Po Soborze Watykańskim II Pan Bóg nie zmienił poglądów.

Zapraszam na mój nowy blog:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 lutego 2011

Sinite parvulos venire ad me...


   Słowo Boże rozbrzmiewające w świętej liturgii Kościoła prowadzi nas codziennie. Dzisiaj Słowo takie:
   „Przynosili Jezusowi dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus widząc to, oburzył się i rzekł do nich: «Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego». I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je” (Mk 10,13-16).
   Mały katolik, który ma „prawie dziewięć lat” był wczoraj ze swoją mamą do końca naszych wieczornych modlitw na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.
   Różne i ważne są zadania rodziców wobec swoich dzieci. Najważniejsze jest to: przyprowadzać swoje pociechy do Pana Jezusa. Zaszczytny przywilej i obowiązek!
   Pobłogosławiłem mamę i małego Kubę. Przez ręce kapłana Pan Jezus błogosławi dzieci.
  
   * * *
  
Msza Święta:
   Za śp. Helenę Małachowską.
    

poniedziałek, 14 lutego 2011

Kilka dobrych motywów...


   Dzisiaj święto Cyryla i Metodego, Współpatronów Europy. Dobra okazja do tego, aby Panu Bogu podziękować ze niezmierzone dobro, które w ciągu dziejów przyniósł i przynosi Europie Chrystus i Kościół. Dobro to realizowało się i realizuje w sferze ludzkiego serca i w sferze publicznej - w sferze kultury, cywilizacji, polityki. Konieczne jest to spojrzenie integralne.
   Historia Europy to historia świętych i historia kultury wyrosłej z inspiracji Chrystusa i Kościoła.
   Chrystus i Kościół są jednością. Chrystus i Kościół są obiektywną Prawdą. Nie jest to partykularna opinia katolików. Taka jest Prawda.
   Zamykanie się na Chrystusa i Kościół jest życiem w fałszu. Otwarcie się na Chrystusa i Kościół jest przyjęciem Prawdy w sferę własnego człowieczeństwa. Nieodzownym.
   Z racji dzisiejszego święta, wczoraj, na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, odczytałem publicznie słowa Sługi Bożego Ojca świętego Jana Pawła II, które wypowiedział u początku swojego pontyfikatu w dniu 22 października 1978 roku a które powtórzył w swojej adhortacji Christifideles laici - o powołaniu i misji świeckich w Kościele i w świecie. Jest to wołanie do serduszka pojedynczego człowieka, ale jest to także wołanie o powszechną akceptację panowania Chrystusa w sferze publicznej - w wymiarze światowym:
  
   „Pragnę skierować raz jeszcze do wszystkich współczesnych ludzi gorący apel, który wyznaczył początek mojej pasterskiej posługi: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Otwórzcie dla Jego mocy zbawczej granice państw, systemów ekonomicznych, systemów politycznych, rozległe dziedziny kultury, cywilizacji, postępu! Nie lękajcie się! Chrystus wie, «co jest w człowieku». On jeden! A dzisiaj człowiek tak często nie wie, co w nim jest, co jest w głębi jego umysłu i serca. Tak często jest niepewny sensu swojego życia na ziemi. Szarpie nim niepewność, która przeradza się w rozpacz. Pozwólcie zatem — proszę Was, błagam Was z pokorą i ufnością — pozwólcie Chrystusowi mówić do człowieka. On jeden ma słowa życia — tak, życia wiecznego” (ChL 34).
   
   Wczoraj miałem dzień wielu dobrych spotkań.
   Wzruszyło mnie wrażliwe dziecko. „Proszę księdza, mam do księdza zaufanie, chciałabym porozmawiać...” Zdumiewa takie sformułowanie i dojrzałość dziecka z pierwszych klas szkoły podstawowej. Porozmawialiśmy.
   Wieczorem w Warszawie mówi mi student: „Miałem do wyboru: albo być lektorem i wtedy musiałbym przyjmować Komunię Świętą na stojąco albo przestać być lektorem i móc przyjmować Komunię Świętą na klęcząco. Wybrałem”. Klęka.
   Pani, którą spotykam często na Krakowskim Przedmieściu, mówi mi o zamówionych i odprawionych 60 Mszach Świętych w pewnej intencji. Owoc? Postawiono w parafii balaski przed prezbiterium i przywrócono Komunię Świętą na klęcząco. 60 Mszy Świętych! Rozumieją Państwo gorliwość tych ludzi? To są metody.
   No tak to się dobrze dzieje. My tu gadu, gadu a Pan Bóg pracuje w sercach ludzkich. Wielkie Boże dzieła się dokonują. To wspaniałe. Bogu niech będą dzięki za wszystko!

   * * *

Msza Święta:
   W intencji Ofiarodawczyni.
   

sobota, 11 września 2010

Pięć miesięcy +++++

   Dziękuję Panu Bogu za wczorajszy dzień. Msza święta w archikatedrze w intencji poległych w katastrofie pod Smoleńskiem zgromadziła członków ich rodzin, tłumy ludzi a w koncelebrze kilkunastu kapłanów, którym zgromadzeni podziękowali za obecność kilkuminutowymi oklaskami.
   Kazanie, w tonie osobistym, wygłosił proboszcz parafii archikatedralnej ks. Bogdan Bartołd; zakończył je fragmentem Ślubów Jasnogórskich a przedtem nawiązał do słów Sługi Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego o przemianie serca - nie oglądając się na innych, człowiek ma się przemienić!
   W modlitwie wiernych mała dziewczynka pięknie modliła się za młodzież polską, aby pamiętała, że Krzyż nie jest ich wrogiem, ale otwartą bramą do zwycięstwa. Wzruszająca jest modlitwa dzieci.
   Jako muzyk nie mogę nie wspomnieć pełnych kultury i staranności wykonań utworów muzycznych podczas Mszy Świętej. Wyrazy uznania i wdzięczności dla Artystów.
   Później procesyjnie przeszliśmy na Krakowskie Przedmieście, aby kontynuować modlitwę pod Krzyżem.
   Wczorajszy wieczór to był dobry czas, gdzie można było spotkać zdrową cząstkę naszego narodu, Polaków szanujących Chrystusowy Krzyż i zatroskanych o dobrą przyszłość naszej Ojczyzny.
   Następna okolicznościowa Msza Święta 10 października 2010 o godz. 19.00 w Archikatedrze Warszawskiej. Już dzisiaj zapiszmy sobie ten termin w sercu i w kalendarzu, i... przyjdźmy jeszcze liczniej!
   A jeśli tylko możemy, częściej przybywajmy na Krakowskie Przedmieście pod Krzyż, aby się modlić.
  
   Cośkolwiek na temat moich ubiegłych dni w drodze jeszcze napiszę, a dzisiaj dodam tylko intencje moich odprawionych Mszy Świętych.
Msza Święta:
   7.09.2010 Kaplica cudownego Obrazu, Jasna Góra: O błogosławieństwo Boże dla czuwających pod Krzyżem w Warszawie.
   8.09.2010 Kopiec k. Częstochowy: O świętość dla nowicjuszy salezjańskich składających swoje pierwsze śluby zakonne.
   9.09.2010 Wrocław: O błogosławieństwo Boże dla modlących się pod Krzyżem na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.
   10.09.2010: Archikatedra w Warszawie: Za wszystkich, którzy zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem.
   

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Niedzielny wieczór - kilka prostych szczegółów…

   Wczoraj pod Krzyżem było przynajmniej trzech księży. Była i muzyka: akompaniament na skrzypcach, inna Pani śpiewała maryjnie. Młodzież i dzieciarnia czuwała z nami.
   Kilka dni temu kupiłem przenośne nagłośnienie, specjalnie z myślą o naszych czuwaniach. Przywożę je ze sobą - bardzo się przydaje na późnowieczornych modlitwach. Na słówku wieczornym zachęciłem zebranych niepokornie :) do przeczytania mojego niedzielnego kazania o pokorze. Nie dlatego, że jest moje, ale - powiem oględnie - dlatego, że zawiera coś więcej, niż proste (choć zawsze aktualne) pouczenie, że należy być pokornym. Może być przydatne (tekst poniżej).
   Na zakończenie, po błogosławieństwie, zwykle rozdaję obrazki z modlitwą do Bł. ks. Jerzego Popiełuszki oraz obrazki z podobizną Sługi Bożego Kardynała Augusta Hlonda SDB, z modlitwą o beatyfikację tego wielkiego Prymasa Polski czasów trudnych. Chętni mogą otrzymać także adres do mojej strony internetowej, na której, jak uważni Czytelnicy mogą tutaj od kilku tygodni zauważyć, staram się pokazywać wydarzenia spod Krzyża z perspektywy kapłana, ściślej: pokazać dobro, które dzieje się na Krakowskim Przedmieściu. Dzieje się dobro.
   Za wszystko Bogu niech będą dzięki.
   Dzisiaj przeczytałem w życiorysie sympatycznego św. Filipa Neri takie zdanie: „Szatan, zaprzysiężony wróg naszego zbawienia, najbardziej boi się widoku modlącego się człowieka i dlatego stara się wszelkimi sposobami w modlitwie mu przeszkadzać”.
   Modlitwa trwa. Pan Bóg zwycięża.

   * * *

Msza Święta:
   O świętość i mądrość dla młodzieży polskiej.
   

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Dzieci przy Krzyżu


   Ewangelia tak opowiada o Panu Jezusie: „Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: «Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego». I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.” (Mk 10,13-16).
   Wczoraj trójka miłych dzieciaków śpiewała patriotycznie i recytowała „Kto ty jesteś? Polak mały.”. Dzieciom podziękowaliśmy oklaskami. Podczas odmawiania Różańca miałem sympatyczną obstawę: dzielni bracia Aleks i Maks, chłopcy ze szkoły podstawowej, czuwali z nami. Wzruszające było patrzeć jak w pewnym momencie jeden z nich z szacunkiem i troską poprawiał przekrzywiony napis i kwiaty. Takie dzieci dają nadzieję na dobrą przyszłość naszej Ojczyzny. Może niektórzy z nich będą kiedyś gorliwymi kapłanami, kochającymi Boga i ludzi, Kościół i Polskę... Wyrazy uznania dla ich Rodziców i Dziadków!
   Zbrodnią jest chowanie Krzyża przed wzrokiem dzieci. Pan Jezus kocha dzieci. A dzieci mają prawo do życia blisko Pana Jezusa, który przez Krzyż uczy je miłości. To dla dorosłych zaszczytne zadanie: prowadzić dzieci do Krzyża, do Jezusa. Dziękuję Panu Bogu za to, że są tacy rodzice i takie dzieci. Dziękuję Panu Bogu za dar niedzielnej modlitwy na Krakowskim Przedmieściu.
   Wczoraj była sympatyczna sztafeta duszpasterska: prowadził modlitwy ks. Małkowski, potem moja skromna osoba, a po mnie modlił się inny kapłan z diecezji siedleckicj, który przyjechał z grupą swoich parafian, aby czuwać przy Krzyżu. Przekazał wyrazy jedności od Arcybiskupa Andrzeja Dzięgi i od innych życzliwych ludzi, którzy modlą się za naszą Ojczyznę. Pan Bóg okazuje nam swoją troskę i nie opuszcza swojej owczarni. Wiem, że przychodzą także siostry zakonne.

   * * *

Msza Święta:
   O błogosławieństwo Boże i świętość dla Magdaleny i Michała z okazji zawarcia sakramentu małżeństwa.