Po Soborze Watykańskim II Pan Bóg nie zmienił poglądów.

Zapraszam na mój nowy blog:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą modlitwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą modlitwa. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 maja 2011

Drogocenne pouczenie i umocnienie


   No i proszę! Polacy, którzy codziennie modlą się na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie otrzymują od Ojca Świętego Benedykta XVI szczególny dar: katechezę o modlitwie. W najbliższych tygodniach tematyka środowych katechez będzie właśnie ta: modlitwa. To cenne pouczenie i umocnienie dla nas.
   Groteskowe wymądrzania się ludzi różnych, którzy bądź lekceważąco wyrażali i wyrażają się o modlitwie, bądź różnymi sposobami próbują zniszczyć modlitwę, bądź ją ingorują, nie odniosły powodzenia. Polacy nadal codziennie modlą się w centrum naszej Stolicy! Wielkie dobro!
   Dzisiaj otrzymujemy znakomite pouczenie od samego Papieża!
   O dzisiejszej katechezie możemy już przeczytać tutaj.
  W najbliższych tygodniach będziemy w środy ze szczególną uwagą nadstawiać ucha na słowo Ojca Świętego.
   
   * * *
  
Msza Święta:
   Za śp. ks. Andrzeja Mazewskiego SDB.
    

wtorek, 3 maja 2011

Wytrwałość


   Zawirowania klimatyczne, które nas dotykają mogą być dla nas lekcją wytrwałości w realizacji dobra.
   Modlitwa jest dobrem. Jest realizacją dobra. Przez ponad rok na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie Polacy modlą się za Ofiary tragedii pod Smoleńskiem, za ich Rodziny i za naszą Ojczyznę. Dzieje się wielkie dobro.
   Modlitwa trwa każdego wieczoru niezależnie do kontekstów klimatycznych, personalnych, innych…
   Mają swoje zdanie na ten temat ludzie różni. Mają swoje zdanie na ten temat politycy opcji różnych. Mają swoje zdanie na ten temat mądrzejsi katolicy przedsoborowi i mądrzy katolicy posoborowi. Mają swoje zdanie na ten temat ci, którzy przychodzą pod krzyż z „misją” i ci, którzy ich wysyłają. Opinii ci u nas dostatek...
   Jest coś ważniejszego niż wszystkie te konteksty i opinie razem wzięte: Polacy modlą się codziennie za swoją Ojczyznę. W centrum naszej Stolicy codziennie wieczorem od godz. 21.00 dzieje się wielkie dobro: trwa modlitwa. Dzisiaj po raz kolejny ze zgromadzonymi modliło się trzech kapłanów. Co oni tam robili? Modlili się.
   Realizujemy klarowne i zobowiązujące Słowo Boże:
   „W każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem!” (Flp 4, 6).
   „Chcę więc, by mężczyźni modlili się na każdym miejscu, podnosząc ręce czyste, bez gniewu i sporu. Podobnie kobiety” (1 Tm 2, 8-9).
   Dzisiaj pogoda była zimna, deszczowa i wietrzna. A modlitwa trwała do końca.
   Zawirowania klimatyczne, które nas dotykają mogą być dla nas lekcją wytrwałości w realizacji dobra. Niezależnie od kontekstów i podtekstów.
   Pan Jezus nakazuje: „Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie” (Łk 21, 36).
  
   * * *
  
Msza Święta:
   Zgodnie z wolą Ofiarodawcy.
   

poniedziałek, 2 maja 2011

Owoce beatyfikacji


   Beatyfikacja, a jeszcze bardziej kanonizacja, jest przypomnieniem Słowa Bożego: „Bądźcie świętymi, ponieważ Ja jestem święty!” (Kpł 11, 44). To Słowo Pan Bóg kieruje do każdego człowieka. Do nas.
   Świętość jest darmowym darem Boga, który otrzymujemy na chrzcie świętym.
  Świętość jest obligatoryjnym zadaniem, które powinniśmy realizować.
   Świętość jest bezpieczną drogą, która prowadzi do wieczności szczęśliwej.
   Święci wskazują na Boga i pomagają nam w realizacji świętości – przykładem i skutecznym wstawiennictwem u Boga.
   Podstawowym wyrazem świętości i środkiem do wzrostu w świętości jest modlitwa. Wszyscy święci są ludźmi modlitwy.
   Modlitwa to o wiele więcej niż mówienie do Pana Boga pobożnych tekstów. One są ważne, ale chodzi o szczere spotkanie serc, chodzi zawsze o wiarę, nadzieję i miłość.
   Pisał przed laty nasz Ojciec Święty – słowo o wysokiej aktualności (!):
   „Gdy więc nie możemy nic więcej, jak tylko milcząco zwracać się do Boga, czyńmy to, a przekonamy się, że to modlitewne milczenie przemieni się, przemieni nas i przemieni czas. Mając czas dla Boga, czyniąc nasz czas czasem Boga, a więc otwierając «eschaton» – Jego czas, służymy właśnie w ten sposób ludziom.
   Nie dać się zbałamucić przez tych, którzy nie mają czasu, którzy cały czas poświęcają tylko sobie: oto jest zadanie nas chrześcijan w tej historycznej godzinie, zadanie, które powinniśmy cierpliwie i spokojnie wziąć na siebie” (Kard. J. Ratzinger, Dogma und Verkündigung, cyt. za: Służyć prawdzie, 23 IX).
   Jeżeli dzisiaj modliłem się więcej i lepiej, to beatyfikacja już przynosi owoce.
  
   * * *
  
Msza Święta:
   W intencji syna Marii – o jego powrót do żony.
    

piątek, 29 kwietnia 2011

Modlitwa niedzowna


   Ambicja. Różne są ambicje. Ambicja oddziaływania na rzeczywistość, na ludzi, na ich decyzje... Taka ambicja bezpieczna jest wtedy, gdy ma na celu dobro i gdy stosuje się ewangeliczne metody. Manipulacja wykluczona. Pogarda dla człowieka wykluczona.
   Jedną z bezpiecznych i skutecznych, i dyskretnych metod dobroczynnego oddziaływania na rzeczywistość, na ludzi i na ich decyzje jest modlitwa. Słowo Boże poleca: „módlcie się jeden za drugiego” (Jk 5, 16).
   Jest wokół nas wiele zła. Gdy nawiedza nas pokusa zniechęcenia i porzucenia modlitwy albo gdy wierzymy bardziej w siłę siły i w siłę przemocy niż w siłę dobra, wtedy przypomnijmy sobie Słowo Boga, który użala się nad Izraelem i nad nami:
   „Lecz ty, Jakubie, nie wzywałeś Mnie,
   bo się Mną znudziłeś, Izraelu!
   […] raczej Mi przykrość zadałeś twoimi grzechami,
   występkami twoimi Mnie zamęczasz” (Iz 43, 22.24b).
   To słowo szczególnie wybrzmiewa i przynagla, gdy porzuca się modlitwę dla działań różnych…, gdy zaczyna się traktować modlitwę jako kwiatek do kożucha – modlitwa niech tam sobie i będzie, ale my tu dopiero pokażemy! Groteskowe „my”…, groteskowe „pokażemy”…, groteskowa pyszałkowatość… A przecież „nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym” (Mt 5, 36). Całkowicie zależymy od Pana Boga! Taki jest obiektywny stan rzeczy.
   Modlitwa to nie jedyna metoda dobroczynnego oddziaływania na rzeczywistość, na ludzi, na ich decyzje. Fundamentalna.
  
   * * *
  
   Z racji trwającej Oktawy Wielkanocy, w dniu dzisiejszym nie obowiązuje wstrzemięźliwość od spożywania pokarmów mięsnych.  
   
   * * *
  
Msza Święta:
   Za śp. Kazimierza Kaglika – w 20 r. śm.
    

czwartek, 21 kwietnia 2011

Dziękuję!


   Wielki Czwartek to dzień upamiętniający ustanowienie przez Pana Jezusa Sakramentu Eucharystii i Sakramentu Kapłaństwa. Modliłem się dzisiaj za kapłanów.
   Dziękuję wszystkim, którzy w dniu dzisiejszym ofiarowali mi dar modlitwy i życzliwego słowa. Bóg zapłać!

   * * *

Msza Święta:
   Msza Krzyżma, godz. 9.00, Archikatedra Wrocławska: Dziękczynna za dar kapłaństwa i o uświęcenie duchowieństwa.
   Msza Wieczerzy Pańskiej, godz. 18.00: Za zmarłych kapłanów, którzy pracowali w parafii Chrystusa Króla w Wrocławiu.
   

wtorek, 12 kwietnia 2011

Jak wygląda nasza codzienna modlitwa?


   Dzisiaj tylko lapidarna informacja o przebiegu codziennych modlitw w centrum naszej Stolicy na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.

21.00 Apel Jasnogórski - transmisja z Jasnej Góry
         (Radio Maryja)
         Modlitwa za kapłanów

21.20 Modlitwa z kapłanem:
   Poświęcenie przedmiotów religijnych (każdy może
      przynieść do poświęcenia krzyże, obrazki, medaliki
      itp.)
   Pieśń, pokropienie zgromadzonych wodą święconą
   Różaniec w intencji ofiar tragedii pod Smoleńskiem
   Litania Loretańska za Rodziny Ofiar
   Pod Twoją obronę… (w wymienianych intencjach
      Kościoła i naszej Ojczyzny)
   Modlitwa do św. Józefa po Różańcu (w intencji
      o bezpieczeństwo dla przychodzących na modlitwę
      i naszych rodzin)
   Modlitwa papieża Leona XIII do św. Michała Archanioła
   Modlitwa do Anioła Stróża
   Wezwanie Świętych
   Wspomnienie zmarłych
   Rachunek sumienia
   Akt żalu
   Modlitwa końcowa
   Pieśń w intencji naszej Ojczyzny
   Słówko wieczorne (miły zwyczaj salezjański)
   Błogosławieństwo kapłana
   Możliwość błogosławieństwa indywidualnego
   
   Miejsce Pamięci, Prawdy i Nadziei jest codziennie otwarte dla każdego!
   Nic się tutaj nie skończyło!
  Minął rok a w centrum naszej Stolicy Polacy nadal codziennie razem z kapłanem modlą się za Ojczyznę!
   Przychodzimy z krzyżem i różańcem, i z flagą Polski!
  
   * * *
  
Msza Święta:
   10.04.2011 - Archikatedra Warszawska: Za śp. Jerzego Maderę - w 4 r. śm.
   11.04.2011: Za Ofiary tragedii pod Smoleńskiem.
  12.04.2011: O błogosławieństwo Boże dla Polaków modlących się pod Krzyżem na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie oraz za łączących się z nimi w modlitwie.
  

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Słowo do moich Rodaków w pierwszą rocznicę tragedii pod Smoleńskiem


   Czcigodni członkowie Rodzin Ofiar tragedii smoleńskiej,
   Wielebni Kapłani,
   Szanowni Parlamentarzyści i Przedstawiciele władz różnych stopni i struktur,
   Szanowni Państwo,
   Rodacy żyjący na polskiej ziemi i na wszystkich kontynentach, w różnych krajach!
  
   Gromadzi nas tutaj wydarzenie sprzed roku.  Smoleńsk pamiętamy!
  
   De mortuis nil nisi bene (Diogenes Laërtios, Chilon). Z szacunkiem należnym zmarłym myślimy o Panu Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej i jego Małżonce, o ostatnim Prezydencie Rzeczypospolitej na Uchodźstwie i o pozostałych Uczestnikach tragicznego lotu.

   Warszawa. Krakowskie Przedmieście. To miejsce, w którym trwa modlitwa Polaków przez dwanaście miesięcy - codziennie! Jest to Miejsce Pamięci, Prawdy i Nadziei.
   
   Obserwując sytuację świata i naszej Ojczyzny, zauważamy liczne i coraz natarczywiej narzucające się przestrzenie ciemności: w sferze publicznej, politycznej, medialnej, etycznej, w sferze relacji międzyludzkich, w ludzkim sercu - grzech.
   W perspektywie wieczności:
   Ludzka historia, dzieje - są drogą ku Światłu.
   Życie nasze jest drogą ku Światłu, ku Bogu, który osądzi ludzkie sprawy i ludzkie czyny - sprawiedliwie.
   Przez ciemności idziemy ku Światłu. Prowadzi nas Nadzieja.
   W perspektywie nadziei prowadzącej ku Światłu patrzymy na Ofiary tragedii pod Smoleńskiem.
   W perspektywie nadziei prowadzącej ku Światłu patrzymy na dzieje naszej Ojczyzny.
   W perspektywie nadziei prowadzącej ku Światłu patrzymy na nasze życie.
   Przez Ojczyznę ziemską zmierzamy do Ojczyzny niebieskiej.
   Pisze św. Paweł: „Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa” (Flp 3, 20).
  
   Nie znamy wiecznego losu tych, którzy zginęli. Wszyscy oni stanęli na Sądzie Bożym. Bóg rozstrzygnął o ich wieczności. My modlimy się za nich. Codziennie.
   Tragedia Smoleńska uświadamia nam kruchość ludzkiego życia i jest naglącym wezwaniem do odpowiedzialności, do nawrócenia i do realizacji dobra.
   Szlachetnym, ludzkim znakiem pamięci o tych, którzy zginęli jest nasza codzienna tutaj obecność.
   Szlachetnym, ludzkim znakiem pamięci o tych, którzy zginęli jest stojący tutaj codziennie Krzyż.
   Szlachetnym, ludzkim znakiem pamięci o tych, którzy zginęli jest nasza codzienna tutaj modlitwa.
   Szlachetnym, ludzkim znakiem pamięci o tych, którzy zginęli jest zapalone tutaj światło – znicz, świeca, pochodnia.
   To jest nasze miejsce.
   To jest nasza ziemia.
   To jest nasza Stolica.
   To jest nasza Ojczyzna.
  
   Od dwunastu miesięcy, tutaj, złota nić modlitwy łączy polską ziemię z Niebem. Nie można zaniedbać tej sprawy. Najważniejszej! Modlitwy - ufnej, wytrwałej, natarczywej, codziennej! Modlitwa jest zwieńczeniem i najbardziej szlachetnym wyrazem ludzkich potencjalności serca i umysłu, najpiękniejszym wyrazem człowieczeństwa - humanitas!
  
   Owocem modlitwy jest Boży ład w sercu człowieka.
   Owocem modlitwy jest pokój serca.
   Owocem modlitwy jest rozwój dobra - w myślach, słowach i czynach.
   Owocem modlitwy jest przymnażanie przestrzeni Prawdy.
   Polacy pragną żyć dobrze!
   Polacy pragną żyć w prawdzie!
   Polacy pragną żyć po Bożemu!
   Polacy nie chcą bez-bożności!
   Zdecydowanie sprzeciwiamy się wszelkim próbom wprowadzania na polską ziemię wzorców moralnych sprzecznych z Bożym prawem, wzorców niemoralnych, wzorców demoralizujących.
   Polacy pragną wprowadzać na naszej polskiej ziemi Boży ład i przymnażać tutaj dobra i prawdy!
   Jak to czynić? Kto ma to czynić?
  
   Dotknijmy tylko dwóch aspektów.
   Po pierwsze: wiele zależy tu od ludzi służby publicznej, polityki, która - zgodnie z klasyczną definicją - jest i powinna być roztropną troską o dobro wspólne.
   Po drugie: wiele zależy tu od każdego i każdej z nas. Ściślej: od naszego serca.
  
   Najpierw więc słowo do ludzi służby publicznej, do polityków: do polityków o sumieniach nieprzejrzystych, zagmatwanych, niejasnych. Także do tych, którzy podejmując decyzje i działania sprzeczne z prawem Bożym odważają się przyjmować największy dar Chrystusa - Eucharystię, Komunię Świętą. To wielki grzech i zniewaga Boga!
   Pan Bóg mówi! Słowo z księgi proroka Izajasza i z Księgi Mądrości:

„Biada prawodawcom ustaw bezbożnych
i tym, co ustanowili przepisy krzywdzące,
aby słabych odepchnąć od sprawiedliwości
i wyzuć z prawa biednych mego ludu;
by wdowy uczynić swoim łupem
i by móc ograbiać sieroty!
Lecz co zrobicie w dzień kary,
kiedy zagłada nadejdzie z dala?
Do kogo się uciekniecie o pomoc,
i gdzie zostawicie wasze bogactwa?”
(Iz  10, 1-3).
„bo nie stanie ciemięzcy, z szydercą koniec będzie,
i wycięci będą wszyscy, co za złem gonią:
którzy słowem przywodzą drugiego do grzechu,
którzy w bramie stawiają sidła na sędziów
i odprawiają sprawiedliwego z niczym”
(Iz  29, 20-21).
„Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem,
którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności,
którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz!
Biada tym, którzy się uważają za mądrych
i są sprytnymi we własnym mniemaniu!”
(Iz 5, 20-21).
Mówi Bóg:
„Słuchajcie więc, królowie, i zrozumiejcie,
nauczcie się, sędziowie ziemskich rubieży!
Nakłońcie ucha, wy, co nad wieloma panujecie
i chlubicie się mnogością narodów,
bo od Pana otrzymaliście władzę,
od Najwyższego panowanie:
On zbada uczynki wasze i zamysły wasze rozsądzi.
Będąc bowiem sługami Jego królestwa, nie sądziliście uczciwie
aniście prawa nie przestrzegali,
aniście poszli za wolą Boga,
przeto groźnie i rychło natrze On na was,
będzie bowiem sąd surowy nad panującymi.
Najmniejszy znajdzie litościwe przebaczenie,
ale mocnych czeka mocna kara.
Władca wszechrzeczy nie ulęknie się osoby
ani nie będzie zważał na wielkość.
On bowiem stworzył małego i wielkiego
i jednakowo o wszystkich się troszczy,
ale możnym grozi surowe badanie.
Do was więc zwracam się, władcy,
byście się nauczyli mądrości i nie upadli”
(Mdr 6, 1-9).

   I drugi aspekt przemiany narodu - do uwzględnienia, aby wprowadzać Boży ład, aby dzisiaj przymnażać dobra i prawdy na naszej polskiej ziemi. Aspekt fundamentalny. Chodzi o serce. Człowiecze serce. Nasze. Moje. Każdego i każdej z nas.
   Polskie mistyczki okresu międzywojennego przestrzegały naród Polski przed karą Bożą grożącą ówcześnie żyjącym na skutek nawarstwiającego się na polskiej ziemi zła, grzechów ludzkich.
   Powiedzmy najprościej i pozytywnie: Każda dusza, która pod Krzyżem się nawraca, odnawia Polskę. Jeśli klękam - pokornie i szczerze - u kratek konfesjonału, przyjmując drogocenny dar przebaczenia i Bożego ładu do mego serca - odnawia się Polska. Przez odnowę serca do odnowy Polski! To jest duchowy - najgłębszy! - wymiar patriotyzmu. Chodzi o szczere nawrócenie serca. Chodzi o zgodę z Bogiem. Chodzi o serce czyste. Nie chodzi o bałamutne autodeklaracje - partyjne czy osobiste. Chodzi o życie w prawdzie sumienia, w Bożej Prawdzie! Z czystego serca będą się rodzić zdrowe owoce. Z czystego serca będą się rodzić dobre myśli, dobre słowa, dobre czyny, dobre inicjatywy, dobre przedsięwzięcia, dobre organizowanie się w dobrych celach.
   Pisze francuska mistyczka: „Każda dusza, która się podnosi dźwiga świat” (Elisabeth Leseur, Journal et pensées de chaque jour, Paris 1918, s. 31).
   
   Trzeba przypomnieć i powiedzieć to głośno i wyraźnie, dobitnie: Tutaj tworzy się dobro! Modlitwa jest tworzeniem przestrzeni dobra i prawdy, i budzeniem nadziei. Modlitwa na Krakowskim Przedmieściu, w centrum naszej Stolicy, tutaj, w tym szczególnym miejscu wybranym przed rokiem przez wrażliwe serca Polaków codziennie trwa! Codziennie jest tutaj kapłan reprezentujący Chrystusa i Kościół.
   W blasku Krzyża codziennie gromadzimy się na Apelu Jasnogórskim o godz. 21.00. A we wszystkie piątki Wielkiego Postu o godz. 21.20 odprawiamy tutaj Drogę Krzyżową.
   
   Szanowni Państwo!
   Jest jeszcze kwestia prawdy. Dzisiaj najważniejsza! Postawmy pytania poważne:
   Czy po roku jesteśmy bliżej prawdy o przyczynach tragedii pod Smoleńskiem?
   Czy po roku jesteśmy bliżej poznania prawdy o ostatnich chwilach uczestników tragicznego lotu?
   Czy dotychczasowe działania i zaniechania ludzi polityki pozwalają nam na konstatację, iż dążą oni do poznania prawdy?
   Mamy prawo znać prawdę!
   Mamy obowiązek znać prawdę!
   Wyjątkowo cynicznie brzmiały rok temu, już kilka dni po tragedii, umoralniające wezwania do pojednania.
   Dusza narodu polskiego nie zna pojednania za wszelką cenę.
   Dusza narodu polskiego ceni prawdę.
   Dusza narodu polskiego kultywuje pamięć o tych, którzy odchodzą do wieczności.
   Należy to uszanować.
   Sprawą fundamentalną jest prawda. Naród nasz nie zna prawdy o dramacie pod Smoleńskiem.
   Prawda jest nieodzowna, konieczna. Jest naszym obowiązkiem!
  
   Kończę słowami, które Ojciec Święty Benedykt XVI wypowiedział do nas Polaków.
   Dzisiaj mówił:
   „Drodzy Polacy, bracia i siostry! Dzisiaj, gdy obchodzicie rocznicę katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, w której zginął Prezydent waszego kraju i inne osoby udające się na uroczystości w Katyniu, łączę się z wami w tej szczególnej narodowej modlitwie. Niech Chrystus, który jest naszym życiem i zmartwychwstaniem przyjmie ich do swojej chwały i umocni wasze serca w przeżywaniu tego bolesnego doświadczenia. Waszej Ojczyźnie i wszystkim Polakom z serca błogosławię”.
   A 26 maja 2006 roku mówił tutaj, w Warszawie, do nas:
   „Drodzy Bracia i Siostry,
   Proszę was, trwajcie mocni w wierze, przekazujcie ją waszym dzieciom, dawajcie świadectwo łasce, której doświadczyliście w sposób tak obfity przez działanie Ducha Świętego w waszej historii. Niech Maryja, Królowa Polski, wskazuje wam drogę do swego Syna i towarzyszy wam na drodze do szczęśliwej i pełnej pokoju przyszłości. Niech nigdy nie zabraknie w Waszych sercach miłości do Chrystusa i Jego Kościoła. Amen”.
   Dziękuję.