Po Soborze Watykańskim II Pan Bóg nie zmienił poglądów.

Zapraszam na mój nowy blog:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 kwietnia 2011

Informacja


   Na prośbę Organizatorów umieszczam poniższą
informację.
  

Zapraszamy na spotkanie
 z dr. Stanisławem Krajskim
 oraz ks. Stanisławem Małkowskim
na temat
Kościół dzisiaj i jutro.
Społeczna rola Kościoła w Polsce.

Spotkanie odbędzie się
w dniu 15.04.2011 r., piątek, o godz. 17.30
w sali domu parafialnego

przy kościele św. Kazimierza
oo. Zmartwychwstańcy
przy ul. Chełmskiej 21 A

         Komitet Upamiętnienia Ofiar
         Obozu Zagłady KL Warschau
   
   * * *
   

Msza Święta:

   13.04.2011: W pewnej intencji.

  14.04.2011: W intencji ekspiacyjno-błagalnej – za Monikę i jej rodzinę o potrzebne łaski i dary Ducha Świętego.
  

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Słowo do moich Rodaków w pierwszą rocznicę tragedii pod Smoleńskiem


   Czcigodni członkowie Rodzin Ofiar tragedii smoleńskiej,
   Wielebni Kapłani,
   Szanowni Parlamentarzyści i Przedstawiciele władz różnych stopni i struktur,
   Szanowni Państwo,
   Rodacy żyjący na polskiej ziemi i na wszystkich kontynentach, w różnych krajach!
  
   Gromadzi nas tutaj wydarzenie sprzed roku.  Smoleńsk pamiętamy!
  
   De mortuis nil nisi bene (Diogenes Laërtios, Chilon). Z szacunkiem należnym zmarłym myślimy o Panu Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej i jego Małżonce, o ostatnim Prezydencie Rzeczypospolitej na Uchodźstwie i o pozostałych Uczestnikach tragicznego lotu.

   Warszawa. Krakowskie Przedmieście. To miejsce, w którym trwa modlitwa Polaków przez dwanaście miesięcy - codziennie! Jest to Miejsce Pamięci, Prawdy i Nadziei.
   
   Obserwując sytuację świata i naszej Ojczyzny, zauważamy liczne i coraz natarczywiej narzucające się przestrzenie ciemności: w sferze publicznej, politycznej, medialnej, etycznej, w sferze relacji międzyludzkich, w ludzkim sercu - grzech.
   W perspektywie wieczności:
   Ludzka historia, dzieje - są drogą ku Światłu.
   Życie nasze jest drogą ku Światłu, ku Bogu, który osądzi ludzkie sprawy i ludzkie czyny - sprawiedliwie.
   Przez ciemności idziemy ku Światłu. Prowadzi nas Nadzieja.
   W perspektywie nadziei prowadzącej ku Światłu patrzymy na Ofiary tragedii pod Smoleńskiem.
   W perspektywie nadziei prowadzącej ku Światłu patrzymy na dzieje naszej Ojczyzny.
   W perspektywie nadziei prowadzącej ku Światłu patrzymy na nasze życie.
   Przez Ojczyznę ziemską zmierzamy do Ojczyzny niebieskiej.
   Pisze św. Paweł: „Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa” (Flp 3, 20).
  
   Nie znamy wiecznego losu tych, którzy zginęli. Wszyscy oni stanęli na Sądzie Bożym. Bóg rozstrzygnął o ich wieczności. My modlimy się za nich. Codziennie.
   Tragedia Smoleńska uświadamia nam kruchość ludzkiego życia i jest naglącym wezwaniem do odpowiedzialności, do nawrócenia i do realizacji dobra.
   Szlachetnym, ludzkim znakiem pamięci o tych, którzy zginęli jest nasza codzienna tutaj obecność.
   Szlachetnym, ludzkim znakiem pamięci o tych, którzy zginęli jest stojący tutaj codziennie Krzyż.
   Szlachetnym, ludzkim znakiem pamięci o tych, którzy zginęli jest nasza codzienna tutaj modlitwa.
   Szlachetnym, ludzkim znakiem pamięci o tych, którzy zginęli jest zapalone tutaj światło – znicz, świeca, pochodnia.
   To jest nasze miejsce.
   To jest nasza ziemia.
   To jest nasza Stolica.
   To jest nasza Ojczyzna.
  
   Od dwunastu miesięcy, tutaj, złota nić modlitwy łączy polską ziemię z Niebem. Nie można zaniedbać tej sprawy. Najważniejszej! Modlitwy - ufnej, wytrwałej, natarczywej, codziennej! Modlitwa jest zwieńczeniem i najbardziej szlachetnym wyrazem ludzkich potencjalności serca i umysłu, najpiękniejszym wyrazem człowieczeństwa - humanitas!
  
   Owocem modlitwy jest Boży ład w sercu człowieka.
   Owocem modlitwy jest pokój serca.
   Owocem modlitwy jest rozwój dobra - w myślach, słowach i czynach.
   Owocem modlitwy jest przymnażanie przestrzeni Prawdy.
   Polacy pragną żyć dobrze!
   Polacy pragną żyć w prawdzie!
   Polacy pragną żyć po Bożemu!
   Polacy nie chcą bez-bożności!
   Zdecydowanie sprzeciwiamy się wszelkim próbom wprowadzania na polską ziemię wzorców moralnych sprzecznych z Bożym prawem, wzorców niemoralnych, wzorców demoralizujących.
   Polacy pragną wprowadzać na naszej polskiej ziemi Boży ład i przymnażać tutaj dobra i prawdy!
   Jak to czynić? Kto ma to czynić?
  
   Dotknijmy tylko dwóch aspektów.
   Po pierwsze: wiele zależy tu od ludzi służby publicznej, polityki, która - zgodnie z klasyczną definicją - jest i powinna być roztropną troską o dobro wspólne.
   Po drugie: wiele zależy tu od każdego i każdej z nas. Ściślej: od naszego serca.
  
   Najpierw więc słowo do ludzi służby publicznej, do polityków: do polityków o sumieniach nieprzejrzystych, zagmatwanych, niejasnych. Także do tych, którzy podejmując decyzje i działania sprzeczne z prawem Bożym odważają się przyjmować największy dar Chrystusa - Eucharystię, Komunię Świętą. To wielki grzech i zniewaga Boga!
   Pan Bóg mówi! Słowo z księgi proroka Izajasza i z Księgi Mądrości:

„Biada prawodawcom ustaw bezbożnych
i tym, co ustanowili przepisy krzywdzące,
aby słabych odepchnąć od sprawiedliwości
i wyzuć z prawa biednych mego ludu;
by wdowy uczynić swoim łupem
i by móc ograbiać sieroty!
Lecz co zrobicie w dzień kary,
kiedy zagłada nadejdzie z dala?
Do kogo się uciekniecie o pomoc,
i gdzie zostawicie wasze bogactwa?”
(Iz  10, 1-3).
„bo nie stanie ciemięzcy, z szydercą koniec będzie,
i wycięci będą wszyscy, co za złem gonią:
którzy słowem przywodzą drugiego do grzechu,
którzy w bramie stawiają sidła na sędziów
i odprawiają sprawiedliwego z niczym”
(Iz  29, 20-21).
„Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem,
którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności,
którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz!
Biada tym, którzy się uważają za mądrych
i są sprytnymi we własnym mniemaniu!”
(Iz 5, 20-21).
Mówi Bóg:
„Słuchajcie więc, królowie, i zrozumiejcie,
nauczcie się, sędziowie ziemskich rubieży!
Nakłońcie ucha, wy, co nad wieloma panujecie
i chlubicie się mnogością narodów,
bo od Pana otrzymaliście władzę,
od Najwyższego panowanie:
On zbada uczynki wasze i zamysły wasze rozsądzi.
Będąc bowiem sługami Jego królestwa, nie sądziliście uczciwie
aniście prawa nie przestrzegali,
aniście poszli za wolą Boga,
przeto groźnie i rychło natrze On na was,
będzie bowiem sąd surowy nad panującymi.
Najmniejszy znajdzie litościwe przebaczenie,
ale mocnych czeka mocna kara.
Władca wszechrzeczy nie ulęknie się osoby
ani nie będzie zważał na wielkość.
On bowiem stworzył małego i wielkiego
i jednakowo o wszystkich się troszczy,
ale możnym grozi surowe badanie.
Do was więc zwracam się, władcy,
byście się nauczyli mądrości i nie upadli”
(Mdr 6, 1-9).

   I drugi aspekt przemiany narodu - do uwzględnienia, aby wprowadzać Boży ład, aby dzisiaj przymnażać dobra i prawdy na naszej polskiej ziemi. Aspekt fundamentalny. Chodzi o serce. Człowiecze serce. Nasze. Moje. Każdego i każdej z nas.
   Polskie mistyczki okresu międzywojennego przestrzegały naród Polski przed karą Bożą grożącą ówcześnie żyjącym na skutek nawarstwiającego się na polskiej ziemi zła, grzechów ludzkich.
   Powiedzmy najprościej i pozytywnie: Każda dusza, która pod Krzyżem się nawraca, odnawia Polskę. Jeśli klękam - pokornie i szczerze - u kratek konfesjonału, przyjmując drogocenny dar przebaczenia i Bożego ładu do mego serca - odnawia się Polska. Przez odnowę serca do odnowy Polski! To jest duchowy - najgłębszy! - wymiar patriotyzmu. Chodzi o szczere nawrócenie serca. Chodzi o zgodę z Bogiem. Chodzi o serce czyste. Nie chodzi o bałamutne autodeklaracje - partyjne czy osobiste. Chodzi o życie w prawdzie sumienia, w Bożej Prawdzie! Z czystego serca będą się rodzić zdrowe owoce. Z czystego serca będą się rodzić dobre myśli, dobre słowa, dobre czyny, dobre inicjatywy, dobre przedsięwzięcia, dobre organizowanie się w dobrych celach.
   Pisze francuska mistyczka: „Każda dusza, która się podnosi dźwiga świat” (Elisabeth Leseur, Journal et pensées de chaque jour, Paris 1918, s. 31).
   
   Trzeba przypomnieć i powiedzieć to głośno i wyraźnie, dobitnie: Tutaj tworzy się dobro! Modlitwa jest tworzeniem przestrzeni dobra i prawdy, i budzeniem nadziei. Modlitwa na Krakowskim Przedmieściu, w centrum naszej Stolicy, tutaj, w tym szczególnym miejscu wybranym przed rokiem przez wrażliwe serca Polaków codziennie trwa! Codziennie jest tutaj kapłan reprezentujący Chrystusa i Kościół.
   W blasku Krzyża codziennie gromadzimy się na Apelu Jasnogórskim o godz. 21.00. A we wszystkie piątki Wielkiego Postu o godz. 21.20 odprawiamy tutaj Drogę Krzyżową.
   
   Szanowni Państwo!
   Jest jeszcze kwestia prawdy. Dzisiaj najważniejsza! Postawmy pytania poważne:
   Czy po roku jesteśmy bliżej prawdy o przyczynach tragedii pod Smoleńskiem?
   Czy po roku jesteśmy bliżej poznania prawdy o ostatnich chwilach uczestników tragicznego lotu?
   Czy dotychczasowe działania i zaniechania ludzi polityki pozwalają nam na konstatację, iż dążą oni do poznania prawdy?
   Mamy prawo znać prawdę!
   Mamy obowiązek znać prawdę!
   Wyjątkowo cynicznie brzmiały rok temu, już kilka dni po tragedii, umoralniające wezwania do pojednania.
   Dusza narodu polskiego nie zna pojednania za wszelką cenę.
   Dusza narodu polskiego ceni prawdę.
   Dusza narodu polskiego kultywuje pamięć o tych, którzy odchodzą do wieczności.
   Należy to uszanować.
   Sprawą fundamentalną jest prawda. Naród nasz nie zna prawdy o dramacie pod Smoleńskiem.
   Prawda jest nieodzowna, konieczna. Jest naszym obowiązkiem!
  
   Kończę słowami, które Ojciec Święty Benedykt XVI wypowiedział do nas Polaków.
   Dzisiaj mówił:
   „Drodzy Polacy, bracia i siostry! Dzisiaj, gdy obchodzicie rocznicę katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, w której zginął Prezydent waszego kraju i inne osoby udające się na uroczystości w Katyniu, łączę się z wami w tej szczególnej narodowej modlitwie. Niech Chrystus, który jest naszym życiem i zmartwychwstaniem przyjmie ich do swojej chwały i umocni wasze serca w przeżywaniu tego bolesnego doświadczenia. Waszej Ojczyźnie i wszystkim Polakom z serca błogosławię”.
   A 26 maja 2006 roku mówił tutaj, w Warszawie, do nas:
   „Drodzy Bracia i Siostry,
   Proszę was, trwajcie mocni w wierze, przekazujcie ją waszym dzieciom, dawajcie świadectwo łasce, której doświadczyliście w sposób tak obfity przez działanie Ducha Świętego w waszej historii. Niech Maryja, Królowa Polski, wskazuje wam drogę do swego Syna i towarzyszy wam na drodze do szczęśliwej i pełnej pokoju przyszłości. Niech nigdy nie zabraknie w Waszych sercach miłości do Chrystusa i Jego Kościoła. Amen”.
   Dziękuję.
  

niedziela, 3 kwietnia 2011

Słówko wieczorne z dnia 2.04.2011


   Nasza Stolica. Na Krakowskim Przedmieściu pod Krzyżem było w sobotę wieczorem około 200 osób. Zgodnie z sympatycznym zwyczajem salezjańskim na zakończenie modlitw powiedziałem słówko wieczorne. Oto jakie:

   Dobrym zwyczajem salezjanów jest kończyć dzień życzliwym słowem. My salezjanie nazywamy to: słówko wieczorne.
   Szanowni Państwo, dzisiaj to słówko wieczorne chciałbym poświęcić tematowi modlitwy.
   Wczoraj zachęcałem, abyśmy w tych dniach, jakie dzielą nas od 10 kwietnia nadstawili ucha na te osoby i na te wypowiedzi, które będą wydobywały to dobro, które działo się i dzieje się tutaj, w tym miejscu.
   Otóż jednym z elementów dobra, które działo się i dzieje się w tym miejscu od roku jest modlitwa – rozmowa polskiego serca z Bogiem! To jest wielka sprawa i wielkie dobro!
   Przejeżdżając teraz – tłumaczę się trochę ze spóźnienia dzisiejszego, trudno było zaparkować tu w pobliżu – widziałem:
   Warszawiacy – Polacy modlący się na Placu przy Krzyżu Papieskim.
   Warszawiacy – Polacy modlący się przed Pomnikiem Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
   Warszawiacy – Polacy modlący się tu, w Miejscu Pamięci, Prawdy i Nadziei.
   A ci, którzy pamiętają lata II wojny światowej i czas Powstania Warszawskiego, dobrze wiedzą, że modlitwa w miejscu publicznym to była codzienność! Przy kapliczkach w różnych częściach Warszawy gromadzili się ludzie na modlitwę. Przy kapliczkach w różnych częściach Warszawy księża odprawiali Msze Święte.
   Dzisiaj rozmodliła się nam Warszawa.
   To jest wielka sprawa!
   Rozmodliła się nam Warszawa!
   Tę dobrą wiadomość rozpowiadajmy wszędzie, komu się da!
   Z perspektywy tego roku można powiedzieć to ze smutkiem, że wiele mediów, większość – także mediów katolickich – nie odważyła się napisać prostego zdania, że tutaj Polacy codziennie modlą się za Polskę! Pytamy: co jest przyczyną tego embarga informacyjnego? Dlaczego media katolickie milczą na ten temat?! Największy skarb w naszej Ojczyźnie – to jest serce Polaka i Polki, otwarte na Boga w szczerej modlitwie! I ta modlitwa trwa tutaj codziennie!
   Szanowni Państwo, proszę mi pozwolić, że z wielkim uznaniem wyrażę się tutaj – nie wymieniając nikogo z nazwiska i z imienia – o tych osobach, które tutaj się modlą od roku. Nie zważając na reglamentacje państwowe, nie zważając na reglamentacje kościelne – przychodzą tutaj Polacy, z wolnego serca. Bo chcą się modlić! I to jest wielka sprawa i wielkie dobro!
   To chciałem dzisiaj powiedzieć – z serca. O jednym elemencie dobra, które działo się i dzieje się w tym miejscu wybranym przed rokiem przez wrażliwe polskie serca.
   Mam nadzieję, jesteśmy o tym przekonani, z pewnością, że ten wieczór nie jest ostatnim wieczorem modlitewnym w tym miejscu.
   Nic więcej nie powiem.
   (Bóg zapłać! – słychać życzliwe podziękowania zgromadzonych).
   Udzielę błogosławieństwa. Niech ono towarzyszy nam, naszym rodzinom i wszystkim, którzy łączą się z nami w tej godzinie czuwania za Polskę.
   Pan z wami.
   Niech was i wasze rodziny błogosławi i broni od zła wszelkiego Bóg Wszechmogący Ojciec i Syn, i Duch Święty. Amen.
   Laudetur Iesus Christus!
   In saecula saeculorum. Amen!
   Bóg zapłać za wspólną modlitwę!
  
   * * *
   
Msza Święta:  
   3.04.2011: Zgodnie z wolą Ofiarodawcy.
   

poniedziałek, 28 marca 2011

Perspektywy nadziei


   Polska. Polskie serce.
   W pomroczności jaśnieje niezawodne światło nadziei. „A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rz 5, 5).
   Polacy modlą się codziennie do Pana Boga w samym centrum naszej Stolicy. „Otwarła się bowiem wielka i obiecująca brama, a przeciwnicy są liczni” (1 Kor 16, 9).
   Stat Crux, dum volvitur orbis.
   „Chrześcijaństwo ufa, że przez całą historię idzie Pan, że kiedyś zbierze wszystkie nasze łzy i troski, tak że wszystko znajdzie swoje wytłumaczenie i wypełnienie w Jego królestwie. Skoro On istnieje, nie ma bezsensownego i pustego czasu. Z Bogiem każda chwila jest sama w sobie wartością. Z Bogiem można się zawsze jeszcze czegoś spodziewać. […] Człowiek wierzący zawsze z nadzieją czeka na to, co ma nadejść, na to, co się ma jutro zdarzyć, a czas pozornie bezużyteczny może stać się dlań najwyższą formą dojrzewania” (Kard. J. Ratzinger).
   Nagląco potrzebujemy nadziei.
   Więc? Nieograniczona ufność w Bogu i realizacja dobra na co dzień.
   Serce ufające i czyn dobry.
   Program niezawodny.
   Perspektywy nadziei.
   
   * * *
  
Msza Święta:
   O błogosławieństwo Boże i zdrowie dla Janiny.
   

niedziela, 27 marca 2011

Przełamywanie embarga


   O jakie embargo chodzi? O blokadę informacyjną dotyczącą codziennej modlitwy Polaków na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Nie wnikam w powody. Konstatuję fakt embarga. Kontestuję fakt embarga!
   Otóż, przychodzimy. Codziennie pod Krzyżem na Krakowskim Przedmieściu Polacy modlą się za Ofiary tragedii pod Smoleńskiem, za ich Rodziny, za Kościół i Polskę. TRWAMY! Nie ma mowy o czasie przeszłym dokonanym. Jest teraźniejszość: dzisiaj się modlimy. Rozgłaszajmy to światu! Przełamujmy embargo!
   Rozpowiadajmy o tym Polakom w kraju i za granicą. Jeżeli tylko rozeznajemy, że ktoś z poniżej wymienionych może być choćby odrobinę życzliwie zainteresowany sprawą, to rozsyłajmy informacje do: krewnych, znajomych, przyjaciół, sąsiadów, intelektualistów uczciwych, parafii, zakonów, kapłanów, biskupów, sióstr zakonnych, wydawnictw katolickich, redakcji mass mediów katolickich, polskich mass mediów, życzliwych stron internetowych, rzeczowych forów internetowych itp..
   Przekazujmy adres internetowy strony, która przekazuje na bieżąco informacje o wydarzeniach spod Krzyża na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie:
   To strona dokumentująca, prowadzona przez dr. Stanisława Krajskiego i Marię Kominek OPs.
   Jeszcze dopowiem: nie chodzi o robienie reklamy komukolwiek, ale o rzetelność informacyjną. Piszemy, aby przekazać prawdę. A prawda jest taka: od blisko roku modlitwa Polaków w centrum naszej Stolicy codziennie TRWA!
   Czy nie uważają Państwo, że to piękna wiadomość i warta rozgłaszania?
  
   * * *
  
Msza Święta:
   26.03.2011: W pewnej intencji.
   27.03.2011: Zgodnie z wolą Ofiarodawcy.
   

środa, 23 marca 2011

Troska świętych


   Bł. Jerzy Popiełuszko mówił: „Nie chcemy na nikogo ciskać gromów, ale niech nam będzie wolno kochać Ojczyznę i za nią się modlić”.
  
   * * *
  
Msza Święta:
   W intencjach mi polecanych - o ich wysłuchanie, zgodnie z Wolą Bożą.
   

wtorek, 22 marca 2011

Ku wolności...


   Kontakt człowieka z Bogiem przerasta kategorie patriotyczne. A jednak…
   Polska jest zniewolona. Specjaliści dziedzin różnych niechże to wyjaśniają, zdiagnozują, sprecyzują.
   Najgłębszy wymiar problemu? Przewrotne serce niewiary, „której skutkiem jest odstąpienie od Boga żywego” (Hbr 3, 12).
   Najgłębszy wymiar niewoli? Grzech! Pan Jezus mówi nam jasno: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu” (J 8, 34).
   Remedium? Pojednanie z Bogiem, serce czyste, wolne - wolne od grzechu. Tego uwalniającego pojednania człowieka z Bogiem dokonuje Jezus Chrystus. Sam o tym mówi: „Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni” (J 8, 36). Święci i w więzieniu byli ludźmi wolnymi.
   Moje serce stanowi cząstkę Polski. Konfesjonał jest miejscem wysoce patriotycznym. Dlaczego? Odnowa Polski, poszerzanie przestrzeni wolności w naszej Ojczyźnie, zaczyna się od wolności serca. Szczera spowiedź zakończona absolucją to dar wolności dla Polski. Odnawia się jedno serce = odnawia się Polska.
   Jakże będziemy odnawiać Polskę, jeśli jesteśmy niewolnikami grzechu?
   Jakże będziemy przysparzać światła Polsce, jeśli serce mamy czarne od grzechów?
   Świetlana teraźniejszość i świetlana przyszłość Polski ma źródło w światłym sercu.
   Bez wolności serca wszystko inne jest budowaniem na zmurszałym fundamencie. Budowla nietrwała. Niebezpieczna. Zawali się.
   Ergo? Częsta spowiedź - z własnych grzechów. Walka - z własnymi wadami. Walka - z własnymi pokusami. Realizacja dobra - we własnych myślach, własnych słowach, własnych czynach. Droga wolności.
   Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli!” (Ga  5, 1).
   Ach, kiedyż wreszcie zrozumiemy, że królewska droga wolności to realizacja dobra i tylko dobra?
   Przez odnowę serca do odnowy Polski.
   Przez wolność serca do wolności Polski.
   To nie jedyny aspekt wolności. Najważniejszy.
  
   * * *
  
Msza Święta:
   O beatyfikację Sługi Bożego Kard. Augusta Hlonda SDB.