Po Soborze Watykańskim II Pan Bóg nie zmienił poglądów.

Zapraszam na mój nowy blog:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miejsce Pamięci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miejsce Pamięci. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 stycznia 2011

Podsumowanie metodologiczne


   Po dziewięciu miesiącach wypada uczynić małe podsumowanie, jako syntetyczną pomoc dla Wszystkich, z którymi spotykam się pod Krzyżem oraz dla Osób towarzyszących nam z bliska i z daleka. Ad rem.
  
Miejsce:
   Stolica Polski - Warszawa,
   Krakowskie Przedmieście,
   plac przed Pałacem Namiestnikowskim
Nazwa:
   Miejsce Pamięci, Prawdy i Nadziei
Druga nazwa:
   Uniwersytet Świętości pod Krzyżem
Rektor UŚpK:
   Pan Jezus
Wykładowcy:
   Księża katoliccy
W centrum:
   Krzyż
Cztery mury okalające:
   wiara,
   nadzieja,
   miłość,
   Różaniec
Motywacja bazowa:
   upamiętnienie Ofiar katastrofy pod Smoleńskiem,
   troska o zwycięstwo Prawdy w naszej Ojczyźnie 
Kryteria podstawowe:
   prawda,
   dobro,
   jawność
Unikamy:
   kłamstwa,
   intryg,
   anonimowości
Praktyczna metoda:
   informacja,
   formacja,
   organizacja,
   akcja
Czas spotkań:
   codziennie o godz. 21.00
Osoby:
   wszyscy, którym leży na sercu:
   priorytet Boga i Krzyża,
   dobro Polski,
   wyjaśnienie przyczyn tragedii pod Smoleńskiem
Wyposażenie uczestników:
   Krzyż,
   Różaniec
Zadania do wykonania:
   świętość na co dzień,
   codzienna modlitwa,
   codzienne korzystanie oraz przekazywanie tym, którzy nie mogą tu przybywać informacji o dwóch stronach internetowych umożliwiających łączność z Miejscem Pamięci, Prawdy i Nadziei:
http://novushiacynthus.blogspot.com/
Duchowa łączność:
   z Rodzinami Ofiar tragedii pod Smoleńskiem,
   ze wszystkimi ludźmi dobrej woli, 
   z Jasną Górą - duchową Stolicą Polski
Lekura obowiązkowa:
   Pismo Święte - Stary i Nowy Testament,
   życiorysy i pisma Świętych polskich,
   życiorysy i pisma polskich kandydatów na ołtarze
Inna lektura:
   wszelkie opracowania spełniające kryterium prawdy i szacunku dla osób
Zadanie specjalne - serdecznie obowiązkowe:
   codziennie przekazywać spotykanym osobom - życzliwie i w krótkich słowach - informację o tym, że modlitwa Polaków na Krakowskim Przedmieściu pod Krzyżem codziennie trwa!
  
   * * *
  
Msza Święta:
   O Boże błogosławieństwo dla Rodziny Darżynkiewiczów.
   

czwartek, 13 stycznia 2011

Zaszczytny posterunek

  
   Posterunek modlitewny na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie jest wołaniem o Prawdę. Dziewięć miesięcy minęło. Ale perspektywy są tu otwarte! Zdaje się, że Miejsce Pamięci, Prawdy i Nadziei długo będzie się wypełniać obecnością polskich serc wierzących, ufających, pragnących zwycięstwa Prawdy.
   Wczorajszy dzień naznaczony biczem kłamstwa jest wezwaniem, aby nie ustępować w walce o Prawdę. Jest to konieczne, nieodzowne, naglące.
   Sam Bóg użala się nad swym ludem:
   „O mój ty ludu wymłócony
   i wytłuczony na klepisku!” (Iz 21, 10).
   Nie godzi się spać, kiedy naród jest smagany biczami kłamstwa.
   Nie godzi się spać, kiedy Rodziny Ofiar tragedii pod Smoleńskiem smagane są biczami kłamstwa.
   „A zwłaszcza rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu”! (Rz 13,  11).
   Aby wytrwać na zaszczytnym posterunku modlitewnym potrzebna jest wiara. Pan Bóg nas dzisiaj pouczył serdecznie:
   „Uważajcie, bracia, aby nie było w kimś z was przewrotnego serca niewiary, której skutkiem jest odstąpienie od Boga żywego, lecz zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia, póki trwa to, co «dziś» się zwie, aby żaden z was nie uległ zatwardziałości przez oszustwo grzechu. Jesteśmy bowiem uczestnikami Chrystusa, jeśli pierwotną nadzieję do końca zachowamy silną” (Hbr 3, 12-17).
   Modliliśmy się dzisiaj.
   Będziemy się modlić.
   Trzeba się modlić.
   * * *
   Św. Jan Maria Vianney powiedział:
   „Tak wielu ludzi poddaje się słabościom i nieróbstwu, nic więc dziwnego, że diabeł trzyma ich pod pantoflem
   Ot, co :)
   * * * 
Msza Święta:
   O dary Ducha Świętego dla siostry Teresy i jej rodziny.
   

wtorek, 11 stycznia 2011

Minęło dziewięć miesięcy...

   Dzisiaj publikuję słowa, które po Mszy Świętej w Archikatedrze Warszawskiej, wypowiedziałem dobitnie i donośnie wczoraj wieczorem pod Krzyżem, na Krakowskim Przedmieściu, w obecności rzeszy Polaków zgromadzonych w Miejscu Pamięci, Prawdy i Nadziei, w kolejny miesiąc od tragedii pod Smoleńskiem. Po zakończeniu Różańca zabrałem głos. Po doskonałym skupieniu i reakcji zgromadzonych poznałem, że zrozumieliśmy się doskonale. Za wszystko Bogu niech będą dzięki!
  
   Szanowni Państwo!
   Dnia 10 kwietnia Roku Pańskiego 2010 dokonała się wielka tragedia. Zginął Pan Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej z Małżonką, ostatni Prezydent na Uchodźctwie i wielu innych naszych Rodaków. Wśród nich wielu pełniących kluczowe funkcje w naszym państwie. Pamiętamy!
   To rzecz szlachetna pamiętać o tych, którzy umierają. To rzecz szlachetna pamiętać i wyrażać tę pamięć poprzez modlitwę, która jest, poprzez kontakt z Bogiem, najszlachetniejszym wyrazem ducha ludzkiego. Czynimy to! Pamiętamy i tę pamięć wyrażamy przez modlitwę.
   Każdego dziesiątego dnia miesiąca przychodzimy do warszawskich kościołów, aby ofiarować Msze Święte za Tych, którzy zginęli i aby modlić się za ich Rodziny.
   Ale jest coś więcej! Codziennie w tym miejscu, Miejscu Pamięci, Prawdy i Nadziei, trwa modlitwa! W tym Miejscu, wybranym przez wrażliwe polskie serca, codziennie wieczorem rozbrzmiewa modlitwa za Tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem, za ich Rodziny, za Polskę, za naszych Rodaków rozsianych po całym świecie.
   Trzeba to powiedzieć dzisiaj publicznie i ucieszyć się tym, że ta prawda, ta elementarna informacja o codziennej modlitwie tu pod Krzyżem, przebiła się do mediów! Dwa polskie tygodniki w okresie przedświątecznym napisały o tym. To cieszy, że widzi się modlitwę jako podstawowy wyraz troski o dobro naszej Ojczyzny i wyraz pamięci o tragedii pod Smoleńskiem.
   Każdy może tutaj przyjść! 
   Każdy może tutaj zapalić znicz! 
   Każdy może tutaj odmówić modlitwę!
   I nikt nie ma prawa nikomu dyktować, zakazywać, nikogo przesuwać, bo Gospodarzem tego miejsca jest Bóg! Tak mówi Słowo Boże: „Do Pana należy ziemia i to, co ją napełnia”. Jeśli cała ziemia należy do Boga, więc także i to miejsce należy do Boga!
   (oklaski)
   Nazywamy to miejsce Uniwersytetem Świętości pod Krzyżem. Tutaj Krzyż codziennie stoi! Stat crux, dum volvitur orbis! Krzyż tutaj jest! Jako znak Prawdy, znak Pamięci i znak Nadziei!
   Owocem trwania na modlitwie, tutaj pod Krzyżem, jest świętość polskiego serca.
   Nie można budować dobrej przyszłości Polski na kłamstwie, intrydze i anonimowości!
   Można i należy budować przyszłość Polski na prawdzie, dobru i jawności!
   Tego uczymy się tutaj, w Uniwersytecie Świętości pod Krzyżem.
   (oklaski, zapada cisza)
   Kończę. Szanowni Państwo! Dzisiaj mija dziewięć miesięcy od katastrofy pod Smoleńskiem. Czas na narodziny! Ufajmy, że to dzisiejsze nasze zgromadzenie będzie narodzeniem się Większego Dobra w naszej Ojczyźnie. Amen!
   (oklaski)
  
   * * *
  
Msza Święta:
   Za śp. Marię Kempiak, mamę ks. dr. Ryszarda Kempiaka SDB - w dzień po pogrzebie.
  

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Pan Bóg będzie walczył o ciebie

   Po 10 kwietnia ubiegłego roku, każdego dziesiątego dnia miesiąca i codziennie, Polacy przyjeżdżają i przychodzą, aby się modlić w miejscu wybranym przez wrażliwe polskie serca - Miejscu Pamięci, Prawdy i Nadziei. Miejsce to - na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie - naznaczone jest obecnością Krzyża. Tutaj przystoi nam skupienie, zaduma, refleksja, modlitwa, szacunek dla żywych i zmarłych, szacunek dla Pana Boga. Tu jest ważna jakaś Większa Sprawa... Nie zaszkodzi, jeśli przynajmniej od czasu do czasu poczujemy się niegodni stawać i klękać na tym miejscu... Hic Deus est.
   Niektórym Krzyż przeszkadza. Wojowanie z Krzyżem, to znaczy przeciw Krzyżowi, nie jest niczym nowym.
   Święci są odważni i widzą dalej - po wieczność. Nie śpią! Widzą, reagują, mówią, działają. Nie chowają wygodnicko” głowy w piasek poprawności politycznej. Św. Jan Maria Vianney „w 1830 r., kiedy dowiedział się, że we Francji w kilku miejscach zdjęto krzyże z miejsc publicznych, wołał z najwyższym oburzeniem, które zrobiło wielkie wrażenie na ludziach:
   Nic nie zdziałają! Nic nie zdziałają! Krzyż jest od nich mocniejszy, nie uda się im go obalić. Kiedy Chrystus ukaże się na obłokach, nie uda im się wyrwać Mu krzyża z rąk” (Alfred Monnin SJ, Zapiski z Ars, Warszawa 2009, s. 203).
   Dlatego możemy ze spokojem prowadzić naszą szlachetną walkę o obecność Krzyża w sferze publicznej. Fundamentem tej walki jest świętość serca. Ona jest konieczna, bo jeśli kocha się grzech, jeśli serce ma się czarne, jeśli nie żyje się szczerze z Bogiem, trwałego dobra się nie zbuduje. Jeśli nie żyje się pokornie z Bogiem, prędzej czy później wpadnie się w sidła złego - czasem bardzo subtelne sidła, pod pobożnymi hasłami. I szatan cytuje Pismo Święte - także Nowy Testament. Jeśli nie żyje się z Bogiem, łatwo ugrzęźnie się w groteskowych utarczkach i urojeniach tłumu.
   Nie jest dobrze podskakiwać wobec Misterium Krzyża i wobec misterium śmierci naszych Rodaków. Kiedy przychodzimy na Krakowskie Przedmieście, pod Krzyż, Pan Bóg wtedy rozgląda się po naszym sercu i pyta: A co ty tam masz w sercu? Co ty tam masz w głowie? O czym ty tutaj myślisz? Z czym tu przychodzisz? Po co tu przychodzisz? Co tutaj chcesz zwojować? Jakie ty masz tutaj plany? Z Panem Bogiem nie ma żartów. Szczerość tu wymagana - dogłębna!
   Szczerego człowieka Pan Bóg poucza - z troską:
   „Uważaj na okoliczności i strzeż się złego, 
   a nie będziesz się wstydził samego siebie. 
   Nie miej względu na osobę ze szkodą dla swej duszy 
   i nie wstydź się aż tak, by to było twoim upadkiem.
   Nie powstrzymuj mowy, gdy jej potrzeba, 
   mądrość bowiem poznaje się z mowy, 
   a naukę - ze słów języka. 
   Nie sprzeciwiaj się prawdzie, 
   ale wstydź się swej nieumiejętności! 
   Nie płaszcz się przed człowiekiem głupim  
   i nie kieruj się względem na osobę władcy. 
   Aż do śmierci stawaj do zapasów o prawdę, 
   a Pan Bóg będzie walczył o ciebie”
      (Syr  4, 20.22-25.27-28).
   Boże Słowo. Dobre Słowo. Zawsze aktualne. Dzisiaj aktualne. Pod Krzyżem i wszędzie.
   * * *
Msza Święta:
   Rano: O błogosławieństwo Boże dla ks. Arkadiusza Domaszka SDB - z racji imienin.
   Wieczorem w Archikatedrze w Warszawie: O zatrzymanie konsekwencji grzechów dziedzicznych w pewnej rodzinie.
   

wtorek, 4 stycznia 2011

Pan Bóg mówi. Słuchajmy!

   Na Krakowskim Przedmieściu, w centrum Warszawy, codziennie złota nić modlitwy łączy polską ziemię z Niebem. Różne sytuacje tu miały miejsce i różne jeszcze zdarzyć się mogą. Można tutaj przychodzić, aby się modlić i słuchać Słowa Bożego. Można tutaj przychodzić, aby podsłuchiwać. Pan Bóg jednak czuwa nad tym miejscem i z troską poucza nas.
   Dzisiaj po zakończeniu modlitw zatrzymaliśmy się dłużej. Śpiewaliśmy kolędę. Przed udzieleniem błogosławieństwa powiedziałem jak zwykle, salezjańskim zwyczajem, słówko wieczorne. Kończąc je przeczytałem zgromadzonym Słowo Boże: fragment 1 Listu św. Pawła do Tesaloniczan. Słowo, które dotyka sytuacji, postaw, osób gromadzących się w Miejscu Pamięci, Prawdy i Nadziei. Aktualne Słowo! Kto czyta, niech rozumie:
  
   „Nie potrzeba wam, bracia, pisać o czasach i chwilach. Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy. Kiedy bowiem będą mówić: «Pokój i bezpieczeństwo» - tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą. Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej. Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi! Ci, którzy śpią, w nocy śpią, a którzy się upijają, w nocy są pijani. My zaś, którzy do dnia należymy, bądźmy trzeźwi, odziani w pancerz wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawienia. Ponieważ nie przeznaczył nas Bóg, abyśmy zasłużyli na gniew, ale na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który za nas umarł, abyśmy, czy żywi, czy umarli4, razem z Nim żyli. Dlatego zachęcajcie się wzajemnie i budujcie jedni drugich, jak to zresztą czynicie.
   Prosimy was, bracia, abyście uznawali tych, którzy wśród was pracują, którzy przewodzą wam i w Panu was napominają. Ze względu na ich pracę otaczajcie ich szczególną miłością! Między sobą zachowujcie pokój! Prosimy was, bracia, upominajcie niekarnych, pocieszajcie małodusznych, przygarniajcie słabych, a dla wszystkich bądźcie cierpliwi! Uważajcie, aby nikt nie odpłacał złem za złe, zawsze usiłujcie czynić dobrze sobie nawzajem i wobec wszystkich! Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was. Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie! Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie! Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.
   Sam Bóg pokoju niech was całkowicie uświęca, aby nienaruszony duch wasz, dusza i ciało bez zarzutu zachowały się na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wierny jest Ten, który was wzywa: On też tego dokona. Bracia, módlcie się także i za nas! […] Zaklinam was na Pana, aby list ten został odczytany wszystkim braciom.
   Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa z wami!” (1 Tes 5, 1-25.27).
  
   * * *
  
Msza Święta:
   3.01.2011: Za śp. Kazimierza Kowacza.
   4.01.2011: O błogosławieństwo Boże dla Jadwigi Kowacz.
   

piątek, 26 listopada 2010

Pamięć

   Pamięć to dar Boży. Pamięć o tych, którzy przeszli już przez bramę śmierci jest szlachetnym wyrazem naszego człowieczeństwa. Pamięć o tych, z którymi łączyły nas więzi rodzinne i narodowe jest zaszczytnym obowiązkiem. My, salezjanie, obchodziliśmy wczoraj, jak każdego 25 listopada, wspomnienie naszych zmarłych rodziców.
   Po 10 kwietnia 2010 wrażliwe polskie serca wybrały miejsce przed Pałacem Namiestnikowskim w Warszawie jako Miejsce Pamięci, Prawdy i Nadziei. Istotnie - jest to Miejsce Pamięci.
   Pamiętamy tam o wszystkich, którzy zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem.
   Pamiętamy, że nie wyjaśnione pozostają przyczyny katastrofy.
   Pamiętamy, że naszym obowiązkiem jest przyczyniać się do wyjawienia prawdy. Czynimy to naszą codzienną obecnością, wytrwałą modlitwą, pełnym troski słowem,  zapalonym światłem, znakiem Krzyża.
   Powtórzę to jeszcze raz: nic się tam nie skończyło. Modlitwa trwa tam codziennie. Przychodzą ludzie, płyną kolejne Różańce - dzień po dniu… Czy może być inaczej?
   W Miejscu Pamięci odczytałem wczoraj wieczorem donośnym głosem całe kazanie ks. prał. płk. Sławomira Żarskiego, jakie wygłosił 11 listopada 2010 w pobliskiej Bazylice św. Krzyża. Mimo zimna pilni Studenci Uniwersytetu Świętości pod Krzyżem wysłuchali je cierpliwie i w skupieniu. Słowo pamięci o pięknych postaciach i pięknych kartach naszej polskiej historii.
   W tym kontekście pamięć o przeszłości mobilizuje nas do budowania teraźniejszości na naszej polskiej ziemi. Losy Kościoła i naszej Ojczyzny Bóg składa dzisiaj w nasze ręce. Programem jest prawda i miłość Boga i człowieka. Niezasłużony zaszczyt i odpowiedzialność wielka. Czy podejmiemy? Czy podołamy? Czy chcemy?
* * *
Msza Święta:
   25.11.2010: Za zmarłych rodziców salezjanów.
   26.11.2010: O błogosławieństwo Boże dla Ewy ze Szwecji i jej Rodziny.