niedziela, 15 stycznia 2012
Gromadźcie się częściej na modlitwę!
Święci uczą nas mądrości, wiary i pobożności.
Istnieją dzisiaj wpływowe środowiska, które dążą do wygaszania w sercach i umysłach ludzi mądrości, wiary i pobożności. Oto niektóre symptomy tego wygaszania – w wielu (!) parafiach: likwidacja wystawienia Najświętszego Sakramentu, adoracji Eucharystycznej, nieszporów, nabożeństw, nowenn, Różańca, modlitw poza Mszą Świętą… Skutek jest taki, że diabeł hula po parafiach i niszczy życie łaski w sercach ludzi. Ateizm coraz powszechniejszy – także w Polsce.
Łaska świętości będzie owocować w sercach wielu ludzi, gdy powrócimy do Pana Boga i ugniemy przed Nim kolana, i będziemy się modlić. Trzeba dokładać wszelkich godziwych starań, aby w naszych parafiach wróciły: wystawienie Najświętszego Sakramentu, adoracja Eucharystyczna, nieszpory, nabożeństwa, nowenny, Różaniec, modlitwy poza Mszą Świętą…
Wobec destrukcyjnego procesu wykasowywania wspólnej modlitwy z wielu kościołów drogocenne pozostają praktyczne wskazówki – więcej: polecenia! – jakie dają nam Święci.
Z listu św. Ignacego Antiocheńskiego, biskupa i męczennika, do Efezjan (nr 13 - 18, 1):
„Dołóżcie starań, aby się częściej gromadzić na dziękczynieniu i uwielbianiu Boga. Gdy bowiem zbieracie się razem, słabnie moc szatana i dzięki zgodnej waszej wierze rozprasza się zło, które on sprowadza”.
sobota, 14 stycznia 2012
Wielbić Boga hołdem samego gestu za życia i po śmierci
XV. 1. Opowiadał później błogosławiony Antoni, że z taką prędkością przebiegł drogę, która mu pozostawała, iż przefrunął jak ptak. Słusznie zaś to uczynił; gdy bowiem wszedł do jaskini, ujrzał martwe ciało ze zgiętymi kolanami, wyprostowaną głową i wzniesionymi ku górze rękoma.
2. Myśląc początkowo, że on żyje, zaczął także się modlić. Później jednak, nie słysząc żadnych westchnień, które zwykle modlący wydawał, schyliwszy się, by złożyć żałobny pocałunek, zrozumiał, że także zwłoki Świętego modliły się do Boga, dla którego wszystko żyje, hołdem samego gestu.
piątek, 13 stycznia 2012
czwartek, 12 stycznia 2012
Obrona przed złym: radość i gest egzorcyzmujący.
1. Św. Jan Bosko był Świętym, który na swojej drodze świętości i na drodze świętości, której uczył innych czerpał od wielu Świętych. Był Świętym charakteryzującym się radością, którą czerpał m. in. od św. Filipa Nereusza – Świętego, któremu mistyczne ekstazy przeżywane podczas Mszy Świętej nie przeszkadzały w innych okolicznościach okazywać pewnych form radości, które gorszyły „ułożonych”. Od tego Świętego ks. Bosko zaczerpnął maksymę: „Róbcie wszystko, co chcecie, bylebyście nie grzeszyli”. Stąd i sentencja pokrewna: „Diabeł boi się ludzi radosnych”. Aby zapobiec nieporozumieniom: chodzi o „radość w Duchu Świętym” (Rz 14, 17), która rodzi się w sercu czystym, pełnym łaski, wolnym od zbrukania grzechem.
Ergo: tarczą obronną przeciw zakusom złego jest radość w Duchu Świętym.
2. Kardynał Joseph Ratzinger w swoim dziele Duch liturgii napisał: „Wspomnieć także można opowiadanie zaczerpnięte z apoftegmatów Ojców Pustyni o tym, jak to diabeł został zmuszony przez Boga do pokazania się niejakiemu opatowi Apollonowi. Diabeł był czarny, brzydki, o przerażająco wątłych członkach, przede wszystkim jednak nie miał kolan. Niezdolność klęczenia okazuje się zatem istotą elementu diabolicznego”.
Dzisiaj, kiedy po Mszy Świętej i adoracji Eucharystycznej modliłem się przed Najświętszym Sakramentem, przyszła mi taka prosta myśl: klękanie przed Panem Bogiem jest gestem egzorcyzmującym.
Ergo: osobom dręczonym przez złego i osobom, które są w stanie grzechu śmiertelnego radzę częstą modlitwę na klęcząco.
środa, 11 stycznia 2012
wtorek, 10 stycznia 2012
O wierności Prawdzie punktów dziewięć i o innych ziarnach słów kilka
W ostatnich kilkudziesięciu latach niejeden katolik czuje się zagubiony w wielu istotnych kwestiach dotyczących wiary, Kościoła, liturgii, moralności, odniesienia do świata, do innych religii, do kwestii życia publicznego i do pewnych nowych zjawisk i nowych zachowań ludzi Kościoła. Zdaje się, że na niwie Kościoła ktoś posiał jakieś inne ziarna. Zmutowane. Kto? W jakim celu?
Prawda z trudem toruje sobie drogę do umysłów i serc ludzkich. Od początku Kościoła był problem wierności Prawdzie. Wystarczy przeczytać pod tym kątem listy św. Pawła i pisma św. Jana! Czytając je, mamy dostęp do szerokiego spectrum tematów i problemów, które trapiły pierwsze wspólnoty chrześcijańskie. Już wtedy byli siewcy jakiegoś innego ziarna wprowadzający zamieszanie. Czy jest to dziwne, że i dzisiaj Prawda z trudem toruje sobie drogę do umysłów i serc ludzkich? Czy jest to dziwne, że i dzisiaj ktoś sieje wewnątrz Kościoła jakieś inne ziarna wprowadzając zamieszanie?
Wobec pewnych nowości niejeden katolik zdaje się pozostawiony sam sobie i w niejednej kwestii nie znajduje autorytatywnej i jednoznacznej odpowiedzi. Jak owce bez pasterza. Brak integralnej spójnej wizji wiary, wizji, która harmonijnie obejmowałaby wszystkie dziedziny ludzkiego życia, staje się problemem wielu.
Słowo Boże i Tradycja dają autorytatywne i pewne odpowiedzi. Bezpieczne. Prawdziwe.
W tej sytuacji – i zawsze, i wszędzie – światła orientujące, bezpieczne, pewne i prawdziwe to przede wszystkim:
1. Bóg w Trójcy Świętej Jedyny, który po Soborze Watykańskim II nie zmienił poglądów,
2. Jezus Chrystus, który po Soborze Watykańskim II pozostaje „wczoraj i dziś, ten sam także na wieki” (Hbr 13, 8),
3. Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny, pełne łaski (Łk 1, 28), rozważające tajniki Bożej Prawdy (Łk 2, 19),
4. Słowo Boże, w którym po Soborze Watykańskim II nie zmieniła się „ani jedna jota, ani jedna kreska” (Mt 5, 18),
5. Ewangelia, której po Soborze Watykańskim II nie zmienił żaden „anioł z nieba” (Ga 1, 8),
6. Tradycja, która pozostaje krystalicznym źródłem Bożego Objawienia,
7. Nieomylne Magisterium Kościoła, zawarte nade wszystko w sformułowaniach dogmatycznych,
8. Życiorysy wielkich Świętych, które pozostają bezpiecznym świadectwem Prawdy zrealizowanej w historii,
9. Pisma wielkich Świętych, w których Prawda Bożego Objawienia mieni się wieloma szlachetnymi barwami.
(Precyzuję: przez wielkich Świętych rozumiem wielkich Pasterzy, Doktorów Kościoła, Apologetów, tych którzy zasłużyli na zaszczytne miano defensor fidei; np. św. Atanazy).
Dziewięć punktów. Przynajmniej dziewięć punktów, na których można bezpiecznie oprzeć swoje dążenie do Prawdy, dawanie świadectwa Prawdzie, wierność Prawdzie.
Jest taki tekst w Liście do Tesaloniczan, pisany z troską – wobec zakusów ludzi różnych siejących inne ziarno: „Przeto, bracia, stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu” (2 Tes 2, 15).
W poważnym dyskursie nie wypada powoływać się na personalne predylekcje. A jednak to napiszę: bardzo podoba mi się to słowo: „niewzruszenie”. Mniej personalnie: warto zauważyć, że w tym tekście słowo „niewzruszenie” jest!
Jeżeli ktoś ogłasza tydzień modlitw o nawrócenie żydów, to taka inicjatywa mieści się w szlachetnej katolickiej perspektywie dziewięciu wyżej wzmiankowanych punktów. Inicjatywa bezpieczna. Podejmowana z troską i w Prawdzie.
Choćby nam przyszło siać pośród wielu przeciwności i jawnego czy zakamuflowanego ostracyzmu ze strony tych czy innych czynników, hojnie siejmy zdrowe ziarno Prawdy czerpane odważną ręką z niewyczerpanego skarbca Tradycji.
Niechże nas dobroczynnie rozświetli i umocni Słowo Boże, abyśmy zachowali wierność Prawdzie i abyśmy z odwagą i rozwagą podejmowali inicjatywy mające na celu zachowanie i przekazanie następnym pokoleniom krystalicznego skarbu Prawdy – depositum fidei:
„Przeto, bracia, stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu. Sam zaś Pan nasz Jezus Chrystus i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i przez łaskę udzielił nam nie kończącego się pocieszenia i dobrej nadziei, niech pocieszy serca wasze i niech utwierdzi we wszelkim czynie i dobrej mowie!” (2 Tes 2, 15-17).
Amen!
poniedziałek, 9 stycznia 2012
Zegarek i miłość
Miłość mierzy się czasem. Kto kocha, ten ma czas dla osoby kochanej. Spoglądanie na zegarek podczas rozmowy jest oznaką braku szacunku dla osoby, z którą rozmawiam.
Wypowiedzi niepokojące:
Msza Święta „za długo”
modlitwa „za długo”
kazanie „za długo”
spowiedź „za długo”
bycie w kościele „za długo”
„za długo”…
Kiedy, idąc do kościoła, zostawiam zegarek w domu, daję Panu Bogu znak miłości. Idę na spotkanie wyborne, zaszczytne!
Dla Pana Boga mam czas.
niedziela, 8 stycznia 2012
Chrzest
Święto Chrztu Pańskiego. Najważniejszy w dzisiejszym świętowaniu jest Pan Jezus i tajemnica Jego Chrztu.
Jest to także okazja stosowna do podziękowania Panu Bogu, Kościołowi i Rodzicom za dar naszego Chrztu.
Chrzest przyjąłem 13 października 1962 roku w kościele parafialnym pw. Św. Bonifacego we Wrocławiu przy Pl. Ks. Stanisława Staszica 4. Otrzymałem imiona Jacek Paweł. Szafarzem Chrztu był ks. Stanisław Draguła, chrzestnymi – już śp. – Józef Kaglik, mój dziadek i Helena Sipowicz, moja ciocia.
Modliłem się dzisiaj za Kapłana, który udzielił mi Chrztu i za moich zmarłych Chrzestnych.
Pan Jezus mówi:
„Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego” (J 3, 5).
„Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16, 16).
W Sakramencie Chrztu niech Bóg będzie uwielbiony!
sobota, 7 stycznia 2012
Klękam
Klękanie przed Panem Bogiem to jest kwestia, którą można rozpatrywać w wielu aspektach. Jest to m. in. kwestia filozoficzna, antropologiczna, teologiczna, duchowa, mistyczna, moralna, mistagogiczna, pedagogiczna, obrzędowa, obyczajowa, psychologiczna, socjologiczna, kulturowa, cywilizacyjna. Istotne jest zwrócenie uwagi na relację człowieka z Panem Bogiem.
W tekście kazania kard. Karola Wojtyły na 50-lecie śmierci Alberta Chmielowskiego czytamy: „Im bardziej Bóg udziela się duszy, im bardziej się do niej przelewa przez dary Ducha Świętego, tym bardziej rzuca ją na kolana”.
Jakaż to oczywista konstatacja!
Im więcej w sercu człowieka wiary, miłości, pokory, czci, szacunku dla Pana Boga, tym częściej człowiek przed Panem Bogiem klęka. Dziecko to rozumie i profesor. Mędrcy to rozumieją i pastuszkowie. Tęgie głowy to rozumieją i Boży prostaczkowie.
Filozofia realistyczna uczy nas mądrościowego namysłu nad rzeczywistością. A dzięki temu daje nam racjonalną podstawę do kształtowania naszych adekwatnych do tej poznawanej rzeczywistości odniesień. Filozofia realistyczna wychodzi bowiem nie od naszych opinii, upodobań, emocji, ale od obiektywnego stanu rzeczy. Punktem wyjścia jest odniesienie się do realnie istniejącego bytu poprzez elementarne pytanie: co to jest? A w odniesieniu do Pana Boga: kto to jest?
Jeśli, pouczony Bożym Objawieniem, odpowiadam sobie na to pytanie, to ta odpowiedź prowadzi nieodzownie do ugięcia kolan przed Panem Bogiem. Nie może być inaczej.
W ten sposób dokonuje się piękna synteza mądrości i pobożności. Wiary i pokory. Sfery umysłu, serca i zewnętrznego gestu. Taka synteza charakteryzowała Mędrców, którzy poznawszy Prawdę, padli przed Nią na twarze.
Wierzący przed Panem Bogiem klęka.
Pan Bóg jest Nieskończony. Majestat Wszechobecny, Wszechmocny, Wszechżyciodajny, Bez Początku i Końca. JEST.
Człowiek jest mały – jak nicość. Pyłek w niezmierzonym oceanie Bóstwa.
Klękam.
„Im bardziej Bóg udziela się duszy, im bardziej się do niej przelewa przez dary Ducha Świętego, tym bardziej rzuca ją na kolana”.
* * *
Msza Święta, Jasna Góra, godz. 14.45: O nawrócenie, dobrą spowiedź i błogosławioną śmierć dla ciężko chorej osoby – intencja zamówiona przez A.S.
piątek, 6 stycznia 2012
Królewski gest
Ostatnio nawiedza mnie taka prosta myśl: klęczenie przy przyjmowaniu Komunii Świętej jest gestem królewskim!
Trzej Mędrcy „gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon” (Mt 2, 10-11).
Wczoraj jeden młody człowiek z Warszawy napisał do mnie: „Z okazji jutrzejszej Uroczystości życzę Księdzu, aby parafianie przyjmowali naukę Księdza i przyjmowali Pana Jezusa w Komunii Świętej po królewsku, czyli na kolanach. Amen”.
czwartek, 5 stycznia 2012
Na marginiesie pewnych dialogów
Zamysł naszego Pana Jezusa Chrystusa na temat jedności jest jasny: „Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz” (J 10, 16).
Po Soborze Watykańskim II Pan Jezus nie zmienił poglądów. Po Soborze Watykańskim II Pan Jezus nie zmienił swojego zamysłu na temat jedności.
Po Soborze Watykańskim II Pan Jezus nie zmienił poglądów. Po Soborze Watykańskim II Pan Jezus nie zmienił swojego zamysłu na temat jedności.
Dialog. Słowo często stosowane i odmieniane przez wszystkie przypadki. Roboczo powiedzmy, że dialog jest tylko procedurą.
Jeśli akceptujemy dialog, rodzą się – nieodzownie (!) – dwa pytania fundamentalne, precyzujące: pytanie o zawartość merytoryczną i pytanie o cel. Prościej: jakie treści ma zawierać dialog i do jakiego celu ma prowadzić?
W encyklice Mortalium animos Ojciec Święty Pius XI wzywa wszystkich chrześcijan odłączonych do nawrócenia i powrotu do jedynego prawdziwego Kościoła Chrystusowego — Kościoła Katolickiego. Taka jest odwieczna nieomylna nauka Kościoła, umocowana w Tradycji.
Jeżeli anglikanie przychodzą do prawdziwego Kościoła czyli Kościoła Katolickiego, to znaczy, że zawartość merytoryczna ich dialogu zawiera się w kręgu prawdy i osiągnięto cel zgodny z wolą Chrystusa: włączyli się w jedność trwającą w jednym, świętym, katolickim, apostolskim, rzymskim Kościele, założonym przez naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Jeżeli Edyta Stein – św. Teresa Benedykta od Krzyża – przyszła do prawdziwego Kościoła czyli Kościoła Katolickiego, to znaczy, że zawartość merytoryczna jej dialogu zawierała się w kręgu prawdy i osiągnęła cel zgodny z wolą Chrystusa: włączyła się w jedność trwającą w jednym, świętym, katolickim, apostolskim, rzymskim Kościele, założonym przez naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Kilka dni temu wybrzmiało w liturgii Kościoła Słowo Boże:
„Najmilsi: Któż jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest Antychrystem, który nie uznaje Ojca i Syna. Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca” (1 J 2, 22-23).
To jest Słowo Boże. To są słowa poważne. To jest słowo o określonym znaczeniu. Ono znaczy to, co znaczy. A nie znaczy tego, czego nie znaczy. Nie można z tego Słowa żartować albo go wykoślawiać i przystosowywać do oczekiwań tych czy innych establishmentowych poprawności.
Jest jeszcze inne poważne Słowo. Boże Słowo. Boży nakaz! Bóg mówi:
„Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem ma wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? Bo my jesteśmy świątynią Boga żywego – według tego, co mówi Bóg:
Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich,
i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem.
Przeto wyjdźcie spośród nich
i odłączcie się od nich, mówi Pan,
i nie tykajcie tego, co nieczyste,
a Ja was przyjmę”
(2 Kor 6, 14-17).
I jest jeszcze jedno słowo poważne, Boże Słowo – do Kościoła, do nas: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16, 16).
Nakaz zaszczytny. Zobowiązanie naglące.
Deus dixit.
Fiat.
środa, 4 stycznia 2012
Szeroko otwarte perspektywy dobra
Nowy Rok. Nowy czas. Dar Boży!
Każdy dzień to nowa szansa-okazja-możliwość realizacji dobra. „Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili” (Ef 2, 10).
Dobro możemy realizować codziennie – myślą, słowem, czynem, modlitwą…
Żadne trudności zewnętrzne nie uniemożliwiają nam realizacji dobra. Święci realizowali dobro w każdych warunkach, nawet najtrudniejszych. Czynnikiem decydującym nie są tu bowiem zewnętrzne okoliczności, lecz decyzja woli. Pan Bóg mówi lapidarnie: „Jeżeli zechcesz, zachowasz przykazania” (Syr 15, 15).
Realizacja dobra jest szeroko – codziennie – otwartą możliwością.
Realizacja dobra jest zaszczytem.
Realizacja dobra jest powinnością.
„Przeto, bracia moi najmilsi, bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu” (1 Kor 15, 58).
Nowy Rok. Nowy czas. Dar Boży!
Każdy dzień to nowa szansa-okazja-możliwość realizacji dobra.
„Otwarła się bowiem wielka i obiecująca brama, a przeciwnicy są liczni” (1 Kor 16, 9).
„Czyńcie dobrze” (Łk 6, 35).
wtorek, 3 stycznia 2012
Najświętsze Imię JEZUS
„dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. (…) nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki” (Łk 2, 11.21).
„To dążenie niech was ożywia;
ono też było w Chrystusie Jezusie.
ono też było w Chrystusie Jezusie.
On, istniejąc w postaci Bożej,
nie skorzystał ze sposobności,
aby na równi być z Bogiem,
lecz ogołocił samego siebie,
przyjąwszy postać sługi,
stawszy się podobnym do ludzi.
A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka,
uniżył samego siebie,
stawszy się posłusznym aż do śmierci –
i to śmierci krzyżowej.
Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył
i darował Mu imię
ponad wszelkie imię,
aby na imię Jezusa
zgięło się każde kolano
istot niebieskich i ziemskich i podziemnych.
I aby wszelki język wyznał,
że Jezus Chrystus jest PANEM –
ku chwale Boga Ojca” (Flp 2, 5-11).
„I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 12).
poniedziałek, 2 stycznia 2012
Msze Święte
Nadrabiam nieco zaległości i podaję mały wykaz odprawionych Mszy Świętych. Pozostałe intencje mszalne, które przyjąłem do odprawienia, będę odprawiał sukcesywnie, w miarę możliwości – o czym poinformuję tutaj, na blogu.
Za złożone przy tej okazji ofiary, składam Ofiarodawcom w imieniu własnym i w imieniu mojej wspólnoty zakonnej serdeczne Bóg zapłać!
8.12.2011, Toruń, kaplica Radia Maryja: Dziękczynna za beatyfikację bł. Jana Pawła II (intencja zamówiona przez W. G.).
15.12.2011, Poznań, kaplica SS. Karmelitanek: W intencji Ojczyzny (intencja zamówiona przez SS. Karmelitanki z Poznania).
27.12.2011, Wrocław: O błogosławieństwo Boże, zdrowie i ochronę przed złem dla rodziny Darżynkiewiczów.
28.12.2011, Wrocław: O Boże błogosławieństwo i opiekę Matki Najświętszej dla ks. proboszcza Józefa Piłata (intencja zamówiona przez D. i G. T. z Chełma).
29.12.2011, Jasna Góra: Za zmarłych z rodziny Darżynkiewiczów.
31.12.2011, godz. 11.30, Jasna Góra: O błogosławieństwo Boże dla osób, które w kończącym się roku duchowo i materialnie wspomagały moją posługę kapłańską, dla ich rodzin oraz środowisk, w których podejmują pozytywne działania (Missa in lingua latina).
1.01.2012, godz. 00.00, Jasna Góra: O intronizację Jezusa Chrystusa na Króla Polski (intencja zamówiona przez D. i G. T. z Chełma).
niedziela, 1 stycznia 2012
Abp Antoni Baraniak SDB
Wśród polskich hierarchów było trzech salezjanów: Sługa Boży Kard. August Hlond SDB – prymas Polski, Arcybiskup Antoni Baraniak SDB – metropolita poznański oraz Bp Adam Śmigielski SDB – ordynariusz sosnowiecki.
Na dzisiejszy wieczór zapowiadany jest program red. Adama Suwarta Abp Antoni Baraniak – męczennik za wiarę i Kościół.
cz. 1: Telewizja Trwam, godz. 18.15 audio
cz. 2: Radio Maryja, godz. 21.40 audio
Skorzystajmy i przekażmy szeroko informację innym!
sobota, 31 grudnia 2011
Dziękuję!
Ostatni dzień roku skłania mnie do prostej realistycznej refleksji: wszelkie dobro zawdzięczam Panu Bogu i ludziom. A skoro tak jest, to miłą powinnością jest wdzięczność.
Wszystkim, którzy w ciągu kończącego się roku zaszczycili mnie
* duchową i materialną pomocą,
* życzliwą i rzeczową współpracą,
* dzieleniem się refleksją, książką, artykułem, linkiem, czasem, rozmową,
* wspólnotą myślenia o sprawach istotnych,
serdecznie dziękuję!
Wczoraj otrzymałem piękny dar: Missale Romanum, Editio Typica Tertia, A.D. MMVIII. Ofiarnym Darczyńcom składam serdeczne wyrazy wdzięczności. Dla mnie korzystanie z tego Mszału będzie kolejnym krokiem dojrzewania ku zaszczytnej celebracji najdoskonalszego aktu kultu: Mszy Trydenckiej. Canon Romanus in lingua latina – nieodzownie będę celebrował.
Wyrazem mojej wdzięczności dla wszystkich, którym zawdzięczam jakiekolwiek dobro w dobiegającym końca roku, będzie Msza Święta, jaką odprawię dzisiaj na Jasnej Górze. Posłużę się Missale Romanum.
Szanowni Państwo, słowo błogosławieństwa niech stanie się dla nas faktem w Roku Pańskim 2012:
„Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie swoje oblicze i niech cię obdarzy pokojem” (Lb 6, 24-26).
Felix sit per annum novum!
piątek, 30 grudnia 2011
Sytuacja duszpasterska
Czas świąteczny. Kilka dni temu w jednej parafii rozdawałem Komunię Świętą. Oprócz dwóch osób, które uklękły, pozostali – uparcie stali. Miałem wrażenie, że mam do czynienia z ludźmi z jakiejś innej religii. Poczucie radykalnej obcości.
Czy zapanowała nam epidemia wyprostowanych kolan? Czy to możliwe, żeby tylu ludzi chorowało na kolana?
Klękanie przed Panem Bogiem dobrze robi na kolana. I na duszę.
Wierzący przed Panem Bogiem klęka.
Klękanie przed Panem Bogiem dobrze robi na kolana. I na duszę.
Wierzący przed Panem Bogiem klęka.
czwartek, 29 grudnia 2011
Bp Wacław Depo nowym ordynariuszem Archidiecezji Częstochowskiej
Biskup Wacław Depo, dotychczasowy ordynariusz Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej, został mianowany przez Ojca Świętego Benedykta XVI nowym arcybiskupem metropolitą, ordynariuszem Archidiecezji Częstochowskiej.
Więcej na ten temat:
* Biogram
Subskrybuj:
Posty (Atom)