Po Soborze Watykańskim II Pan Bóg nie zmienił poglądów.

Zapraszam na mój nowy blog:

niedziela, 19 lutego 2012

Apostołowie czasów ostatecznych


   „Lecz kimże będą owi słudzy, niewolnicy i dzieci Maryi? Będą oni ogniem gorejącym, wysłannikami Pana, którzy wszędzie wzniecać będą ogień Bożej miłości (Ps 104[103], 3).
   Będą oni jako strzały ostre (Ps 127[126], 4) w ręku mocarnej Maryi, by porazić Jej nieprzyjaciół.
   Będą to potomkowie pokolenia Lewi, dobrze oczyszczeni ogniem wielkich utrapień, mocno złączeni z Bogiem (1 Kor 6, 17), niosący w sercu złoto miłości, w duchu kadzidło modlitwy, a w ciele mirrę umartwienia. Dla biednych i maluczkich będą oni wszędzie dobrą wonią Chrystusową (2 Kor 2, 15-16), dla wielkich zaś, bogatych i pysznych tego świata będą wonią śmierci.
   Będą oni jako chmury gromonośne i lotne, które za najlżejszym tchnieniem Ducha Świętego będą zraszały słowem Bożym żywota wiecznego, do niczego  się nie przywiązując, niczemu się nie dziwiąc, o nic się nie troszcząc. Grzmieć będą przeciwko grzechowi, huczeć przeciwko światu, porażać szatana i wspólników jego i przeszywać będą na wylot, na życie lub śmierć, mieczem obosiecznym słowa Bożego tych wszystkich, do których przez Najwyższego posłani zostaną.
   Będą to prawdziwi apostołowie czasów ostatecznych, którym Pan Zastępów da słowo i moc, zdolne działać cuda i odnosić chwalebne zwycięstwa nad Jego nieprzyjaciółmi. Spoczywać będą bez złota ni srebra, a co ważniejsza, bez troski pośród innych kapłanów, duchownych i uczonych. Lecz jednocześnie będą mieli srebrzyste skrzydła gołębicy, by lecieć z czystą intencją chwały Bożej i zbawienia dusz wszędzie, dokąd ich Duch Święty zawoła. A wszędzie, gdzie głosić będą słowo Boże, pozostawią po sobie tylko złoto miłości, będącej doskonałym wypełnieniem całego Zakonu (Rz 13, 10).
   Wiemy wreszcie, iż będą to prawdziwi uczniowie Jezusa Chrystusa, kroczący śladami Jego ubóstwa, pokory, wzgardy świata i miłości, uczący w czystej prawdzie wąskiej drogi Bożej, wedle Ewangelii świętej, a nie wedle zasad świata, bez względu na osobę, nie wyłączając, nie oszczędzając, ani słuchając lub lękając się jakiegokolwiek śmiertelnika, choćby najpotężniejszego. Będą mieli w ustach obosieczny miecz słowa Bożego (Hbr 4, 12; Ef 6, 17), na barkach nieść będą zakrwawiony sztandar krzyża, w prawej ręce krucyfiks, różaniec w lewej, święte imiona Jezusa i Maryi na sercu, a skromność i umartwienie Chrystusowe w całym swym postępowaniu.
   Takimi będą ci wielcy ludzie, którzy powstaną, ale których na rozkaz Najwyższego urobi Maryja, aby rozciągnęli królestwo Jego nad włodarstwem bezbożnych, bałwochwalców i mahometan. Ale kiedy i jak się to stanie...? Bogu Jedynemu wiadomo. My zaś milczmy, módlmy się, wzdychajmy i wyczekujmy: Exspectans exspectavi – z upragnieniem wyglądałem (Ps 40[39], 2)”.
   
   Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort, wielki wspaniały przedsoborowy Święty, napisał ten aktualny tekst w swoim dziele: Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny.
   Komentarz zbyteczny.



   Cyt. za: Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort, Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, Wydawnictwo Księży Marianów MIC, Warszawa 2006.
  
   * * *
 
Msza Święta, Jasna Góra:
   W intencji Ojczyzny (intencja 26 zamówiona przez M. E. D.).
   

sobota, 18 lutego 2012

Ciekawostka wydawnicza i mądrość Papieża


   W dobie pomieszania powszechnego spotykają nas sytuacje, które już nie dziwią. Świadczą o tym, że pomieszanie powszechne jest faktem.
   Cenzura bezczelna! Pewnego razu w jednej katolickiej księgarni porównałem kilka książeczek do nabożeństwa. W części katechizmowej, wśród uczynków miłosiernych co do duszy, w jednej książeczce znalazłem jakieś wygładzone sformułowania. A w innej książeczce w ogóle nie było: „Grzeszących upominać”. Nie ma. Usunięto. „Katolickie” wydawnictwa. „Katolicka” księgarnia. Uchowaj Boże!
   Na Apelu Jasnogórskim, cytując św. Faustynę, opuszcza się słowo „kara”. A przecież całość wątku w wydanym Dzienniczku przedstawia się tak:
   „9 II [1937]. Ostatki. W ostatnie te dwa dni karnawału poznałam wielki nawał kar i grzechów. Dał mi Pan poznać w jednym momencie grzechy świata całego w dniu tym popełnione. Zemdlałam z przerażenia i pomimo że znam całą głębię miłosierdzia Bożego, zdziwiłam się, że Bóg pozwala istnieć ludzkości. I dał mi Pan poznać, kto podtrzymuje istnienie tej ludzkości: to są dusze wybrane. Kiedy dopełni się miara wybranych, świat istniał nie będzie” (Dzienniczek, 926).
   Mądrość Papieża. W tegorocznym Orędziu na Wielki Post czytamy:
   „«Troszczenie się» o brata oznacza również, że dbamy o jego dobro duchowe. W tym miejscu pragnę zwrócić uwagę na pewien aspekt życia chrześcijańskiego, który jak mi się wydaje, popadł w zapomnienie – upomnienie braterskie z myślą o zbawieniu wiecznym. Dzisiaj na ogół podchodzi się z dużą wrażliwością do kwestii opieki i miłości w kontekście dobra fizycznego i materialnego innych, natomiast niemal całkowicie pomija się milczeniem duchową odpowiedzialność za braci. Inaczej jest w Kościele pierwszych wieków i we wspólnotach cechujących się prawdziwie dojrzałą wiarą, którym na sercu leży nie tylko cielesne zdrowie brata, ale także zdrowie jego duszy, ze względu na jego ostateczne przeznaczenie”.
   Już przeczytajmy Orędzie. Słowo Prawdy dobroczynne na czas pomieszania powszechnego.
  

piątek, 17 lutego 2012

Lektury pożyteczne (4)


   „Kiedy szaleją burze, kiedy grożą mi prześladowania i niebezpieczeństwa, ze spokojem zagłębiam się w Najświętsze Serce i znajduję w Nim bezpieczne schronienie. Moja dusza jest spokojna, chociaż ciało ciskane jest po wzburzonych falach zimnego, samolubnego świata”.
   (Św. Mary MacKillop)

   * * *

Msza Święta, Jasna Góra:
   Za śp. Ks. Andrzeja Recę SDB – w dzień po pogrzebie.
   

czwartek, 16 lutego 2012

Lektury pożyteczne (3)


   Historia Świętych jest nauczycielką życia

   Pan Bóg nie próżnuje! JEST zawsze i od zawsze Święty i Uświęcający. Świętość jest posłuszeństwem Panu Bogu i działaniu Jego łaski. Świętość jest nieposłuszeństwem wszystkiemu, co sprzeciwia się Panu Bogu i działaniu Jego łaski.
   Świętość nie jest potulnością powszechną. Aby przekonać się o tym, warto (i trzeba!) czytać życiorysy Świętych. A i sam nasz Pan Jezus Chrystus, gdy było trzeba, chwycił za bicz i powypędzał kupczące bankierstwo ze świątyni! I niejednokrotnie używał słów dosadnych dla skruszenia serc zatwardziałych i pyszałkowatych.
   Naśladując Pana Jezusa i Świętych, dla obrony dzieł Bożych, trzeba w niektórych sytuacjach zdecydowanie i jasno powiedzieć ludziom: nie! Św. Teresa z Avila, doktor Kościoła, kobieta wybitnej orientacji w sprawach duchowych, pisze z właściwą sobie jasnością: „Przeklęta taka wierność, która posuwa się aż do sprzeniewierzenia się prawu Bożemu! Jest to przewrotny obyczaj świata” (Księga życia).
   Powiedzielibyśmy dzisiaj: przeklęta poprawność! Jest poprawność polityczna, jest jakaś poprawność w niektórych środowiskach kościelnych. To, że większość tak mówi, to, że większość tak robi, to nie znaczy, że to jest miłe Panu Bogu i zgodne z Jego Najświętszą Wolą. Więc, parafrazując św. Teresę, powiemy: „Przeklęta taka poprawność, która posuwa się aż do sprzeniewierzenia się prawu Bożemu! Jest to przewrotny obyczaj świata”.
   Trzeba bardzo wnikliwie badać, co jest miłe Panu Bogu, co jest zgodne z Jego Najświętszą Wolą, co jest działaniem Jego łaski.
   Trzeba cierpliwie i z determinacją czynić to, co jest miłe Panu Bogu, co jest zgodne z Jego Najświętszą Wolą, co jest posłuszeństwem działaniu Jego łaski.
   Trzeba cierpliwie i z determinacją dawać zdecydowany odpór wszystkiemu, co nie jest miłe Panu Bogu, co nie jest zgodne z Jego Najświętszą Wolą, co nie jest posłuszeństwem działaniu Jego łaski.
   „Lepiej nam się narazić ludziom niemądrym, nierozważnym, wyniosłym, chełpliwym niż Bogu” (Kazanie św. Piotra Chryzologa, biskupa).
   Równowaga między posługą hierarchiczną a kreatywnym swobodnym działaniem Ducha Świętego jest – jak pokazuje historia Kościoła – często w stanie nierównowagi, nawet konfliktu. Może to świadczyć o roztropnej ostrożności bądź o nieadekwatnym procesie duchowego rozeznania ze strony hierarchii. Nieadekwatnym, bo nie rozpoznającym Bożej inspiracji w Bożych dziełach. Przykładem jest obciążony wieloma przeciwnościami proces powstawania nowych zakonów (ogrom cierpienia, niezrozumienia, krytyki założycieli!). Przykładem jest też trudny proces ustosunkowania się do autentycznych prywatnych objawień, które często były dezawuowane a osoby, które ich doświadczyły – upokarzane i marginalizowane.
   Wzmiankowane problemy były – przez większość jej życia – udziałem pierwszej australijskiej Świętej: Mary MacKillop, założycielki Sióstr Świętego Józefa (józefitek), kobiety dzielnej, odważnej, przedsiębiorczej, gotowej do wielu poświęceń dla realizacji dzieła Bożego w służbie dzieciom i ubogim.
   Do swojej matki pewnego dnia pisała: „Musisz bardzo uważać na to, komu przekazujesz treść moich listów. Aby Cię pokrzepić, piszę Ci bowiem rzeczy, których nie powiedziałabym każdemu, nawet wielu ludziom, którzy podają się za moich przyjaciół. Kocham ich i zawsze będę ich kochać za okazaną mi dobroć, ale nie czuję, że są przyjaciółmi zgromadzenia […]. Zachowuj szczególną powściągliwość wobec duchownych […] – dodawała. – Wszystko wyjdzie na jaw w stosownym czasie”.
   Kampania oszczerstw. Biskup nałożył na nią karę ekskomuniki twierdząc, że Mary „podżega siostry do nieposłuszeństwa i buntu”. Została zganiona przezeń za „duchową pychę” i za „zło”, które wprowadziła do klasztoru. Biskup zagroził, że każdy kto będzie się z nią zadawał również zostanie ekskomunikowany. Nie zgodziła się na nakazaną zmianę konstytucji zakonnych. Znalazła pomoc w Stolicy Apostolskiej i u niektórych duchownych. Życie barwne, naznaczone wieloma napięciami, przeżywanymi w zaufaniu Panu Bogu, choć nie wolne od momentów zniechęcenia w chwilach, gdy trudności się nasilały.
   Biograf dopiero o końcowym etapie jej życia napisał: „Zgromadzenie istniało już prawie czterdzieści lat i zyskało ustabilizowaną pozycję. Na szczęście do przeszłości należały też spory z szalejącymi biskupami”.
   Kanonizowana przez Ojca Świętego Benedykta XVI dnia 17 października 2010 roku.
   Świętość nie jest potulnością powszechną. Aby przekonać się o tym, warto (i trzeba!) czytać życiorysy Świętych. Czytajmy życiorysy Świętych!
   Taka była moja druga lektura rekolekcyjna: Święta buntowniczka. Mary MacKillop. Zaznaczę tylko, że Autorka biografii, w kilku sformułowaniach nie jest niestety wolna od – określmy to oględnie – lewoskrętnej wizji Kościoła i chrześcijaństwa. Nie przekreśla to oczywiście cennej roli całego opracowania, które daje nam okazję poznania Świętej Mary i pięknego dzieła Bożego rodzącego się pośród ogromnych trudności na chwałę Boga i dla dobra wielu.
   I jeszcze jedno – jeśli by się komuś podobało: św. Mary MacKillop jest przedsoborową świętą!
   Historia sanctorum magistra vitae est. Święci uczą.
   Polecam!
  
   Lesley O’Brien, Święta buntowniczka. Mary MacKillop, Wydawnictwo WAM, Kraków 2010, s. 296, ISBN 978-83-7505-665-5.
  

środa, 15 lutego 2012

Lektury pożyteczne (2)


   A zwłaszcza jak źrenicy oka strzeżmy i brońmy czystości i nienaruszalności prawd wiary, zwanych dogmatami, gdyż na Prawdzie opiera się cała reszta.
   Wołajmy też do Boga nieustannie, by oczyścił i uratował swój Kościół dla zbawienia dalszych pokoleń, by pogromił Szatana i jego „apostołów”, by oczyścił i umocnił także nas, swoje wierne dzieci, by nas natchnął żarliwą wiarą, optymizmem, duchem ofensywy i pewnością, że panowanie Boga nad mocami Zła jest nienaruszalne.
   (Ks. Henryk Czepułkowski, Antykościół w natarciu. Rzecz o współczesnej masonerii).
  

 
   * * *
 
Msza Święta, Jasna Góra:
   W intencji Ojczyzny (intencja 25 zamówiona przez M. E. D.).
  

wtorek, 14 lutego 2012

Lektury pożyteczne (1)


   Przedwczoraj wspomniałem o moich lekturach rekolekcyjnych, obiecując powrócić do tematyki tychże – tutaj, na blogu. Co niniejszym czynię. Dzisiaj o pierwszej książce.
   Warto czytać lektury pożyteczne. Pomagają nam one poznawać rzeczywistość, ostrzegają, mobilizują do konstruktywnych działań i do stawiania oporu tendencjom destrukcyjnym.
   Oprócz ważnych opracowań dr. Stanisława Krajskiego, jedną z podstawowych, przystępnych, elementarnych pozycji dotyczących problematyki masonerii jest książka ks. Henryka Czepułkowskiego Antykościół w natarciu.
   Trudno byłoby streszczać to wielowątkowe opracowanie wprowadzające w problematykę, której znajomość jest nieodzowna, aby zachować wierność Prawdzie i ustrzec się niebezpieczeństw w sferze teoretycznej i praktycznej, niebezpieczeństw, które są faktem w wielu istotnych dziedzinach współczesnego życia – m. in. moralnego, religijnego, politycznego, kulturowego.
   Cenne jest wyakcentowanie realnych niebezpieczeństw (i faktów!) dotyczących Kościoła i wiary. Przejrzysty podział tematyczny sprzyja wnikliwej i uporządkowanej lekturze.
   Po przeczytaniu tego ważnego opracowania nasuwa mi się prosta refleksja. Jeśli wolno mi zinterpretować fundamentalny zamysł Autora, to określiłbym go tak: informacja, przestroga, wezwanie do stawiania oporu tendencjom destrukcyjnym i do działania pozytywnego.
   Opracowanie cenne i pomocne także dla tych katolików, którzy czują się zaniepokojeni pewnymi tendencjami i działaniami ludzkiego pomysłu wewnątrz Kościoła. To, co dla wielu pozostaje niepokojącą intuicją, jest tu jasno wyartykułowane. Dlatego – pomocne. I w tym można słusznie widzieć szczególny walor książki Księdza Czepułkowskiego.
   W ramach zachęty do lektury, tylko tytułem zasygnalizowania, podaję podstawowe tematy książki:
   Główne cechy duchowości i cele strategiczne masonerii, Działania masonerii przeciw Kościołowi katolickiemu, Działania sił masońskich na zewnątrz Kościoła, Dywersja masońska i masonoidalna wewnątrz Kościoła, Zamierzenia i działania współczesnej masonerii na froncie politycznym.
   Pewne niedokładności edycyjne są do wybaczenia, chociaż chciałoby się, aby staranność i estetyka wydania były elementem charakteryzującym każdą wydawaną książkę.
   Poznawanie rzeczywistości jest zaszczytnym obowiązkiem. Warto czytać lektury pożyteczne. Warto tę książkę przeczytać.
   
   Ks. Henryk Czepułkowski, Antykościół w natarciu. Rzecz o współczesnej masonerii, Wydawnictwo Antyk Marcin Dybowski, Warszawa 2002, wyd. 7, s. 130, ISBN 83-87809-72-1.
 
   * * *
   
Msza Święta, Jasna Góra:
   Za śp. Ks. Stefana Mazurkiewicza SDB – w dniu pogrzebu.
    

poniedziałek, 13 lutego 2012

Minął miesiąc...


   Każda dusza jest ważna dla Pana Jezusa! Dzisiaj otrzymałem dobrą wiadomość o tym, że w jednej parafii na północy Polski właśnie w tych dniach, po wielu latach, powstaje róża różańcowa. Wielkie dobro!
   Druga dobra wiadomość. Równo miesiąc temu, 13 stycznia 2012, zaproponowałem małej trzódce codzienny Różaniec. Mała trzódka podjęła tę inicjatywę. Wieczorem przybiegamy na wspólny Różaniec. Diabeł coś tam mruknął z dezaprobatą, ale jakie to ma znaczenie?
   Różaniec jest modlitwą bardzo miłą Matce Bożej. Już ta jedna motywacja wystarczy, aby odmawiać Różaniec codziennie.
   Różaniec jest modlitwą bardzo owocną dla tych, którzy go odmawiają. Ta motywacja wystarczy, aby w trosce o własną duszę odmawiać Różaniec codziennie.
   Różaniec jest modlitwą bardzo owocną dla tych, za których go odmawiamy. Ta motywacja wystarczy, aby w trosce o bliźnich odmawiać Różaniec codziennie.
   Sługa Boży Kardynał August Hlond, salezjanin, Prymas Polski, wyraził się jednoznacznie: „Codziennie, we wszystkich kościołach ma być odmawiany różaniec za Ojczyznę”.
   A tym, z którymi mam zaszczyt od miesiąca modlić się dedykuję słowo serdeczne Pana Jezusa: „Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo” (Łk 12, 32).
   Gdy się bierze Różaniec do ręki, już łaski płyną.

   * * *

Msza Święta:
   Jasna Góra: W intencji Ojczyzny (intencja 24 zamówiona przez M. E. D.).
  

niedziela, 12 lutego 2012

Po rekolekcjach myśli kilka


   Dobrze jest modlić się za innych. To jest szlachetna tajemnica: łaskę Pan Bóg daje jednym ze względu na modlitwę innych. Jak bardzo poważnie Pan Bóg traktuje nas, ludzi! Zaszczyca nas zaproszeniem do współpracy w dziele uświęcenia naszych bliźnich! Ta współpraca dokonuje się wtedy, gdy z ufnością i wytrwale modlimy się za innych. Spełniamy w ten sposób polecenie św. Jakuba – Słowo Boże: „módlcie się jeden za drugiego” (Jk 5, 16).
   Co powiedziawszy, uprzejmie dziękuję raz jeszcze tym, którzy modlili się w ubiegłym tygodniu za mnie i za wszystkich uczestników kapłańskich rekolekcji.
  
   Moja rekolekcyjna lektura – pożyteczna – była taka:
   * Ks. Henryk Czepułkowski, Antykościół w natarciu. Rzecz o współczesnej masonerii,
   * Lesley O’Brien, Święta buntowniczka. Mary MacKillop,
   * Błogosławiony Ksiądz Michał Sopoćko, Dziennik.
   Jeśli Pan Bóg pozwoli, do tematyki tych książek pozwolę sobie w przyszłości nawiązać tutaj, na blogu.
   
   * * *
   
Msza Święta:
   6.02.2012: W intencji Ojczyzny (intencja 18 zamówiona przez M. E. D.).
   7.02.2012: W intencji Ojczyzny (intencja 19 zamówiona przez M. E. D.).
   8.02.2012: W intencji Ojczyzny (intencja 20 zamówiona przez M. E. D.).
   9.02.2012: W intencji Ojczyzny (intencja 21 zamówiona przez M. E. D.).
   10.02.2012: W intencji zmarłych Salezjanów.
   11.02.2012: W intencji Ojczyzny (intencja 22 zamówiona przez M. E. D.).
   12.02.2012 Jasna Góra: W intencji Ojczyzny (intencja 23 zamówiona przez M. E. D.).
   

niedziela, 5 lutego 2012

Rekolekcje


   Przez kilka najbliższych dni będę odprawiał rekolekcje.
   Tym, którzy zechcą pomodlić się o dobre duchowe owoce dla uczestników kapłańskich rekolekcji – serdecznie dziękuję. Bóg zapłać!
  

sobota, 4 lutego 2012

Nie ma niebezpieczeństwa przesady!


   Dobrze czynią ci, którzy klękają przed Najświętszym Sakramentem.
   Dobrze czynią ci, którzy zachęcają do klękania przed Najświętszym Sakramentem.
   Dobrze czynią ci, którzy przyjmują Komunię Świętą na klęcząco.
   Dobrze czynią ci, którzy zachęcają do przyjmowania Komunii Świętej na klęcząco.

   „Nie ma niebezpieczeństwa przesady w trosce o tę tajemnicę, gdyż «w tym Sakramencie zawiera się cała tajemnica naszego zbawienia»” (Bł. Jan Paweł II, Ecclesia de Eucharistia, 61).

   23 sierpnia 2011 roku w kazaniu o prawdzie mówiłem ze szczytu jasnogórskiego:
   „Jeszcze jedna kwestia – poważniejsza. Opinie na temat sposobu przyjmowania Komunii Świętej. Na klęcząco, na stojąco, czy w ogóle –  jak? Wiele jest opinii na ten temat. Tylko jest pytanie – poważne: czy te opinie bazują na rozpoznaniu obiektywnego stanu rzeczy? A obiektywny stan rzeczy jest taki: w tej małej, milczącej, niepozornej hostii jest żywy Bóg! Jeśli to rozpoznaję, jeśli rozpoznaję tę obiektywną prawdę o tym Sakramencie, klękam! Przyjmuję Komunię Świętą na klęcząco. Odchodzi mi ochota do wyrażania prywatnych opinii a przyjmując Komunię Świętą – Chrystusa! – klęczę na dwa kolana. Dobra tradycja!”
                                                  audio
  

piątek, 3 lutego 2012

Kilka refleksji o Różańcu codziennym…


   Pierwsza sobota miesiąca jest, po raz kolejny, okazją do odnowienia naszej miłości do Matki Bożej.
   Św. Jan Bosko, święty na wskroś maryjny, mówił: „Gdybyście wiedzieli jak drogocenna jest ta pobożność, nie zamienilibyście jej na żadne skarby świata”. Miał na myśli pobożność maryjną.
   Tenże Święty Wychowawca rzesz młodzieży powiedział zdecydowanie: „Wolałbym zamknąć wszystkie moje dzieła, aniżeli zrezygnować z Różańca”.
   Sługa Boży Kardynał August Hlond, salezjanin, Prymas Polski, wyraził się jednoznacznie: „Codziennie, we wszystkich kościołach ma być odmawiany różaniec za Ojczyznę”.

   Szczęśliwe są parafie, w których codzienne jest odmawiany Różaniec.
   Szczęśliwe są rodziny, w których codzienne jest odmawiany Różaniec.

   Gradacja jakości:
   Różaniec odmawiany codziennie.
   Różaniec odmawiany codziennie, na kolanach.
   Różaniec odmawiany codziennie, na kolanach, w języku łacińskim.

   Katolicki Różaniec. Dar Matki Bożej. Więź miłości.
   Gdy się bierze Różaniec do ręki, już łaski płyną.

   Mam w ręku Różaniec, ilekroć siadam do konfesjonału. Zawsze spowiadam mając w ręku Różaniec.

   Różaniec formuje Świętych. Różaniec uczy szacunku dla spraw duchowych. Różaniec uczy odpowiedzialności w traktowaniu spraw duchowych. Różaniec uczy odpowiedzialności w wypowiadaniu się na temat spraw duchowych. Różaniec uczy odpowiedzialności duszpasterskiej. Różaniec uczy mądrości. Różaniec uczy Prawdy. Różaniec prowadzi do krystalicznej zdrowej doktryny katolickiej (Wszystkie herezje samaś zniszczyła!). Różaniec uczy powagi wobec Pana Boga. Różaniec uczy dokładności w służbie Panu Bogu. Różaniec uczy pobożności. Różaniec uczy pokory. Różaniec uczy przejrzystej czystości serca. Różaniec uczy radykalnego odrzucenia grzechu. Różaniec uczy  wytrwałości w realizacji dobra. Różaniec uczy wdzięczności. Różaniec uczy…

   Słowo Matki – naglące: „Odmawiajcie Różaniec!”.
   Czy już odpowiadamy na to matczyne słowo codziennie?
   Czy mamy swój osobisty, poświęcony Różaniec?
   Czy mamy go zawsze przy sobie?

   Klękam codziennie. Ave Maria…
   

czwartek, 2 lutego 2012

O kilku szczegółach interpelujących nasze sumienia w czasach zamętu

  
   Oprócz wszystkich uwarunkowań eklezjalnych i wszelkich innych, w jakich żyje i spełnia się chrześcijanin, pozostaje ostatecznie tak: człowiek sam wobec Pana Boga.
   „Gdybym miał, co zresztą mało prawdopodobne, wznieść toast za religię, piłbym go za papieża, ale najpierw za sumienie, a dopiero potem za papieża” (Bł. Kard. John Henry Newman w liście do księcia Norfolku).
   „«My» Kościoła nie opiera się na eliminacji sumienia, a wręcz może się urzeczywistnić jedynie w oparciu o nie” (Kard. J. Ratzinger).
  
   Świętość to synteza wiary i działania. Ortodoksja (poprawna wiara) jest równie ważna jak ortopraksja (poprawne działanie).
   W dobie zamętu powszechnego klarowne rozróżnienia terminologiczne i semantyczne w zakresie doktryny są wysoce pożyteczne – nieodzowne!
   Arystoteles sformułował myśl: Parvus error in principio magnus est in fine - Mały błąd na początku staje się wielkim na końcu.
   Szczegóły anonsowane w tytule dotyczą trzech rzeczywistości, z którymi mamy do czynienia: Kościoła, nauczania Kościoła, posłuszeństwa Kościołowi.
   Niejednokrotnie ktoś myśląc o sobie przedstawia się jako Kościół. Niejednokrotnie ktoś przedstawiając swoje poglądy, opinie i preferencje teologiczne, przedstawia je buńczucznie jako nauczanie Kościoła. Niejednokrotnie ktoś żądając posłuszeństwa w sprawach, o których Kościół nie wypowiedział się definitywnie, przedstawia je jako posłuszeństwo Kościołowi. Z tego rodzi się wiele zamieszania w ludzkich umysłach i sumieniach. Uzurpacja nie jest receptą na czasy zamętu powszechnego. Wydaje się, że pewne wpływowe środowiska dążą do zniszczenia Tradycji posługując się narzędziem posłuszeństwa. Kwestia w najwyższym stopniu poważna – niepokojąca!
   Trzeba się bardzo starać, aby z najwyższą starannością rozróżniać to, co jest Kościołem i jego nieomylnym nauczaniem a co jest opinią jednej osoby, bądź gremium, które nie stanowi Kościoła w jego integralności.
   Istnieje jeszcze w najwyższym stopniu poważny problem pewnych wpływowych środowisk, które na naszych oczach coraz bezczelniej na różne sposoby tworzą nowy bezchrystusowy kościół. „Dlatego jest konieczne, abyśmy z jak największą pilnością zwracali uwagę na to, cośmy słyszeli, abyśmy przypadkiem nie zeszli na bezdroża” (Hbr 2, 1).
   Sługa Pański „nie złamie trzciny nadłamanej, nie zagasi knotka o nikłym płomyku” (Iz 42, 3).
   In breve: Kościół. Nauczanie Kościoła. Posłuszeństwo Kościołowi.
   Z szacunkiem należnym wszystkim, którzy należą do Kościoła, poniższe precyzacje nie okażą się nam bezużyteczne.

   Kościół. Nie zawsze tożsamy z tym czy innym duchownym. Nie zawsze tożsamy z tym czy innym teologiem.

   Nauczanie Kościoła. Nie zawsze tożsame z nauczaniem tego czy innego duchownego. Nie zawsze tożsame z nauczaniem tego czy innego teologa.

   Posłuszeństwo Kościołowi. Nie zawsze tożsame z posłuszeństwem temu czy innemu duchownemu. Nie zawsze tożsame z posłuszeństwem temu czy innemu teologowi.

   W dobie zamętu powszechnego rozróżnienia powyższe będą nam przydatne, abyśmy się nie pogubili, abyśmy nie odstąpili od Prawdy, abyśmy godnie trwali przy Prawdzie.
   Istotne kryterium rozeznania: krystaliczna doktryna katolicka zawarta w Tradycji.
   Św. Paweł – serdeczny i po pastersku zatroskany – nalega:
   „Przeto, bracia, stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu” (2 Tes 2, 15).
   „Nakazujemy wam, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście stronili od każdego brata, który postępuje wbrew porządkowi, a nie według tradycji, którą przejęliście od nas” (2 Tes 3, 6).
   Nie głaskajmy bezbożników, nie głaskajmy kłamstwa, nie głaskajmy szatana. Jedna odpowiedź – Chrystusowa: precz!

   Dopowiedzenie – może nieodzowne. W kontekście nieodpowiedzialnych wypowiedzi ludzi różnych, które – jak się wydaje – są zbyt pospieszną, zdumiewająco powierzchowną i nonszalancką oceną rzeczywistości duchowych, niech nam będzie pomocą słowo Apostoła Narodów. Słowo św. Pawła skierowane nie tylko do pasterzy(!):
   „Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie! Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie!” (1 Tes 5, 19-21).
   

środa, 1 lutego 2012

Ingres Abp. Wacława Depo w Częstochowie



   2 lutego 2012 r. odbędzie się ingres nowego metropolity częstochowskiego Arcybiskupa Wacława Depo do archikatedry w Częstochowie.

   Transmisja:
   Radio Jasna Góra
   Telewizja Trwam i Radio Maryja
                      o godz. 10.45.
   Oremus pro episcopo nostro Venceslao.

   * Ingres
   * Biogram
  

wtorek, 31 stycznia 2012

Nadzieja i wdzięczność





Słowo Pana dla człowieka szczerego i pokornego:
Don’t be afraid of the future!

   * * *

   Dziękuję uprzejmie wszystkim, którzy z okazji dzisiejszej uroczystości św. Jana Bosko ofiarowali mi dar modlitwy i życzliwego słowa. Bóg zapłać!