niedziela, 11 września 2011
Kazanie na XXIV Niedzielę per annum, rok A, wygłoszone w kościele NSPJ w Częstochowie podczas Mszy Świętej o godz. 18.00
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
W naszym życiu wiele czynników oddziałuje na nasze myślenie i na nasze postępowanie. Wielu ludzi wypowiada się na temat ludzkiego życia – jak żyć? po co żyć? dlaczego żyć? Różne są te ludzkie wypowiedzi, poglądy i recepty na życie.
Na te tematy najpełniej wypowiada się Pan Bóg. Boże Objawienie ukazuje nam prawdę o człowieku, o sensie życia, o celu naszego życia i poucza nas o tym, jak życie nasze powinniśmy przeżywać.
Słowo Boże wkracza w samo centrum ludzkich spraw! Dzisiaj Pan Bóg mówi nam o sprawie naszych odniesień do bliźnich, a ściślej – o sprawie przebaczenia.
Powiedzmy to sobie od razu: ileż to problemów w życiu ludzkim, czasem małżeńskim, rodzinnym, sąsiedzkim rodzi się i trwa – nieraz całymi latami – bo ktoś nie chce przebaczyć jakiejś krzywdy, wyrządzonego zła, fałszywej oceny, którą ktoś wydał pod naszym adresem. I tak się czasem przez całe lata ludzie męczą i innych męczą, bo w sercu swoim mają ciągły kwas – nieprzebaczenie!
Ten temat dotyka podstawowego ukierunkowania życia chrześcijańskiego, jakim jest ukierunkowanie ku dobru! Pan Jezus mówi: „czyńcie dobrze” (Łk 6, 35)! Słowo Ewangelii przypomina nam dzisiaj o tym, że Pan Bóg jest dobry dla nas ludzi i że jest dla nas miłosierny. I przypomina nam Ewangelia dzisiaj, że i my mamy być dobrzy i miłosierni dla naszych bliźnich.
Po cóż się męczyć przez lata całe noszonym w sercu nieprzebaczeniem? Lepiej jest przebaczyć doznane krzywdy, zło, niesprawiedliwość i sercem wolnym czynić dobro. Czynić dobro! Jaki piękny program życia! Niezawodny!
Nie dziwmy się ludziom, że postępują źle, że może nas krzywdzą. Taki jest człowiek – skłonny do dobrego i do złego. My zachowajmy zawsze szczerą gotowość realizacji dobra, także wobec tych, którzy nas krzywdzą. Nic na tym nie stracimy a serce będziemy mieli spokojne i będziemy mieli radosne poczucie, że idziemy drogą Bożą.
Powiedzmy to od razu, najprościej: dobro możemy czynić! Dobro możemy czynić zawsze i wszędzie! Nigdy nie jesteśmy postawieni w takiej sytuacji, w której nie moglibyśmy czynić dobra. Słowo Boże odsłania nam nieco z głębin Tajemnicy Bożych zamysłów, kiedy mówi: „Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili” (Ef 2, 10).
Jak pięknie jest rozpoczynać nowy dzień od wdzięcznej modlitwy. Budzę się, klękam i mówię: „Dziękuję Ci, Panie Boże, za nowy dzień, za to, że dzisiaj otwierasz przede mną szeroko perspektywy realizacji dobra, możliwości czynienia dobra!”
Szaleniec Niepokalanej, św. Maksymilian Maria Kolbe, daje nam na ten temat pouczającą lekcję. Oto na ostatnim etapie swojego życia, w miejscu, wydawałoby się, tak niesprzyjającym realizacji dobra, w miejscu pogardy dla człowieka, w miejscu krzywdy, nienawiści i śmierci, czynił dobro! Antyhumanitarne i destrukcyjne środowisko obozu koncentracyjnego potraktował jako miejsce, gdzie mógł czynić dobro. Czynił tam dobro! Pomagał współwięźniom, spowiadał, podnosił ich na duchu i w końcu złożył – w tym środowisku nienawiści – ofiarę najcenniejszą: z własnego życia. Oddał życie za brata. Wypełnił w ten sposób słowo Chrystusa: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15, 13). Wypełnił w ten sposób słowo Chrystusa: „czyńcie dobrze” (Łk 6, 35).
Tak Maryja wychowuje swoich! Do takiego myślenia – głębokiej mądrości. I do takiego działania – do czynów miłości. Święty Maksymilian był wzorowym studentem w Maryjnym Uniwersytecie Świętości! Zdał egzamin – z mądrości i miłości!
Jaka stąd płynie dla nas nauka? Nauka jest ta: w każdym środowisku, w każdych warunkach, także wtedy, kiedy wokół nas jest nienawiść i zło, możemy czynić dobro!
Dziękujmy Panu Bogu za to, że nie żyjemy w tak straszliwych okolicznościach, w jakich przyszło żyć św. Maksymilianowi na ostatnim etapie jego ziemskiego życia. Niemniej jednak trudności nam nie brakuje. Każdy z nas doświadcza tajemnicy Krzyża, przeciwności. I tyle jest zła wokół nas – co stwierdzamy z realizmem – w życiu publicznym, społecznym, politycznym, międzynarodowym, i bliżej nas – w życiu rodzinnym, sąsiedzkim, niekiedy kościelnym, i w nas samych odkrywamy zło, wady, złe przyzwyczajenia. Istnieje tajemnica zła. Ludzki grzech.
I cóż powiemy? Czy ta tajemnica zła, przeszkadza nam być świętymi i realizować dobro?
Czy zło czynione przez innych przeszkadza nam być świętymi i realizować dobro?
Czy zło, które inni nam czynią przeszkadza nam być świętymi i realizować dobro?
I cóż powiemy?
Żaden polityk nie przeszkadza mi być świętym i realizować dobro.
Żaden ułomny duchowny nie przeszkadza mi być świętym i realizować dobro.
Żaden członek mojej rodziny, który mnie nie chce zrozumieć i ciągle mnie zwalcza nie przeszkadza mi być świętym i realizować dobro.
Żaden człowiek, który się uwziął na mnie i od lat ciągle mnie policzkuje zimną obojętnością, ukrytą intrygą, złośliwym słowem i agresywnym działaniem nie przeszkadza mi być świętym i realizować dobro.
Świętość i realizacja dobra to w najgłębszym wymiarze nie jest problem warunków zewnętrznych, okoliczności, innych ludzi! Świętość i realizacja dobra to w najgłębszym wymiarze kwestia naszej decyzji. Mojej decyzji! Słowo Boże mówi tak prosto – dziecko zrozumie:
„Jeżeli zechcesz, zachowasz przykazania:
Położył przed tobą ogień i wodę,
co zechcesz, po to wyciągniesz rękę” (Syr 15, 15-16).
Zawsze jest czas stosowny, aby czynić dobro. Niedaleki od tej biblijnej prawdy był pogański cesarz i filozof, kiedy pisał: „Zawsze masz możność żyć szczęśliwie, jeśli pójdziesz dobrą drogą i zechcesz dobrze myśleć i czynić. A szczęśliwy to ten, kto los szczęśliwy sam sobie przygotował. A szczęśliwy los – to dobre drgnienie duszy, dobre skłonności, dobre czyny” (Marek Aureliusz).
Św. Paweł wzywa nas serdecznie: „Nikomu złem za złe nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wobec wszystkich ludzi. Jeżeli to jest możliwe, o ile to od was zależy, żyjcie w zgodzie ze wszystkimi ludźmi. Umiłowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwości, lecz pozostawcie to pomście Bożej. Napisano bowiem: Do Mnie należy pomsta. Ja wymierzę zapłatę – mówi Pan – ale: Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód – nakarm go. Jeżeli pragnie – napój go. Tak bowiem czyniąc, węgle żarzące zgromadzisz na jego głowę. Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12, 17-21).
Bracia i Siostry, my mieszkając tutaj w Częstochowie, w blasku Jasnej Góry, jesteśmy uprzywilejowani! Kiedy dzisiaj tracimy ducha z powodu nawarstwiającego się w świecie i w naszej Ojczyźnie zła, kiedy dzisiaj tracimy ducha z powodu zła nawarstwiającego się w naszych relacjach z innymi ludźmi – zapiszmy się, za wzorem polskich Świętych, na Maryjny Uniwersytet Świętości! On jest także tutaj – od wieków! Tutaj nas Maryja, kompetentna Wykładowczyni spraw Bożych, nauczy mądrości, abyśmy zachowali to mądrościowe myślenie, że zawsze, w każdych okolicznościach możemy czynić dobro. Tu, na Maryjnym Uniwersytecie Świętości, Maryja, kompetentna Wychowawczyni Świętych, nauczy nas dobrego działania, dobrych czynów i powtórzy nam to codziennie – delikatnie i z mocą: Czyń dobro! I będziemy czynić dobro i przebaczać naszym bliźnim – codziennie, cierpliwie, wytrwale.
Czasem możemy się zniechęcić, kiedy tego dobra, które czynimy nikt nie doceni, kiedy je zignoruje, kiedy je negatywnie oceni.
Św. Paweł tak serdecznie nas zachęca: „Bracia, nie zniechęcajcie się w czynieniu dobrze!” (2 Tes 3, 13).
I jeszcze: „W czynieniu dobrze nie ustawajmy, bo gdy pora nadejdzie, będziemy zbierać plony, o ile w pracy nie ustaniemy. A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze” (Ga 6, 9-10).
A jeśli mnie jakiś głupi niszczy, kiedy czynię dobro? Św. Piotr mi wtedy odpowie: „Taka bowiem jest wola Boża, abyście przez dobre uczynki zmusili do milczenia niewiedzę ludzi głupich” (1 P 2, 15).
Za chwilę przyjdzie do nas Chrystus w Tajemnicy Eucharystii. Msza Święta to Ofiara Chrystusa. O tym przypomina nam Krzyż ustawiony w centrum ołtarza – jak czyni to nasz Papież Benedykt XVI. W czasie swojej Męki nasz Zbawiciel modlił się: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23, 34).
„Bądźże pozdrowiony, dobry Pasterzu!
Tyś dał duszę swoją za nas na Krzyżu!”
Uszanujmy ten najcenniejszy Dar, jaki daje nam Chrystus: Chleb Życia – Dar miłości! Tak, jak uczy nas nasz Ojciec Święty Benedykt XVI, w postawie klęczącej przyjmijmy Go z wiarą, pokorą i miłością, z najwyższą czcią!
Podziękujmy Panu Jezusowi za to, że tyle nam w życiu przebaczył. I prośmy Pana Jezusa, aby umocnił naszą wolę – aby była ona ukierunkowana ku dobru i abyśmy zawsze byli gotowi przebaczać tym, którzy nas krzywdzą, za wzorem Boga, który zawsze jest gotowy przebaczyć nawracającemu się grzesznikowi.
Panie, wzmocnij nas dzisiaj!
Umocnij nas dzisiaj na drodze dobra, abyśmy zło dobrem zwyciężali!
Amen.
sobota, 10 września 2011
Kilka dobrych motywów w związku z kończącym się tygodniem…
Pan Bóg jest dobry. I nas wzywa do realizacji dobra. O tym przypomni nam niedzielna Liturgia Słowa.
Kończy się dobry tydzień. Modlitwa i praca okazują się programem niezawodnym!
W czwartek, 8 września, zasiadłem za organami kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Częstochowie. Towarzyszyłem stosownie dobraną muzyką uroczystości podniosłej: 18 nowicjuszy salezjańskich z Polski i Okręgu Wschodniego złożyło swoje pierwsze śluby zakonne – ubóstwa, czystości i posłuszeństwa. Śluby przyjmował nasz Przełożony Generalny ks. Pascual Chávez Villanueva SDB.
Tego samego dnia, wieczorem, miałem przywilej uczestnictwa w Apelu Jasnogórskim, podczas którego Polska została poświęcona Niepokalanemu Sercu Maryi, w nawiązaniu do pierwszego poświęcenia, którego na Jasnej Górze dokonał Sługa Boży Kard. August Hlond SDB dokładnie 65 lat temu.
Wczoraj dokonałem dobrego odkrycia: w jednym z kościołów Częstochowy aranżacja ołtarza jest taka, jakiej życzy sobie nasz Ojciec Święty Benedykt XVI. Krzyż stoi w centrum ołtarza, pasyjką w stronę kapłana! Świece ustawione symetrycznie, po obu stronach. To jest Rzymskokatolicka parafia.
Gorąco zachęcam do uważnego wysłuchania kazania, które wygłosiłem w duchowej Stolicy Polski, ze szczytu jasnogórskiego, w siódmym dniu Nowenny przed uroczystością NMP Częstochowskiej, na Jasnej Górze, dnia 23 sierpnia 2011.
Ks. Jacek Bałemba SDB,
Kazanie O prawdzie audio
Nagranie umieszczone dzięki realizacji Radia Jasna Góra.
Przekażmy nagranie innym!
Niech to Słowo biegnie dla dobra Słuchaczy, w kraju i za granicą!
Przekażmy nagranie innym!
Niech to Słowo biegnie dla dobra Słuchaczy, w kraju i za granicą!
* * *
Msza Święta – 8.09.2011, Jasna Góra:
O błogosławieństwo Boże i zdrowie dla Janiny i jej rodziny.
Codziennie módlmy się w intencji naszej Ojczyzny!
Codziennie gromadźmy się z Różańcem w ręku w miejscach publicznych!
Chodzi o miejsca publiczne, ogólnie dostępne – w miastach, miasteczkach, na osiedlach, na wsiach, przy krzyżach, przy figurach, przy kapliczkach; w całej Polsce i za granicą.
Módlmy się codziennie w tych miejscach za Ojczyznę odmawiając przynajmniej jeden dziesiątek Różańca!
piątek, 9 września 2011
Akt poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi, Prymas Polski, kardynał August Hlond SDB, Jasna Góra, 8 września 1946 r.
Wczoraj, w 65 rocznicę, dnia 8 września 2011 r., podczas Apelu Jasnogórskiego w kaplicy cudownego Obrazu, klęcząc ponowiliśmy Akt Poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi.
Akt Poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi
Prymas Polski, kardynał August Hlond
Jasna Góra, 8 września 1946
Niepokalana Dziewico, Boga Matko Przeczysta!
Jak ongiś po szwedzkim najeździe król Jan Kazimierz Ciebie za Patronkę i Królowę Państwa obrał i Rzeczpospolitą Twojej szczególnej opiece i obronie polecił, tak w tę dziejową chwilę my, dzieci narodu polskiego, stajemy przed Twym tronem z hołdem miłości, czci serdecznej i wdzięczności. Tobie i Twojemu Niepokalanemu Sercu poświęcamy siebie, naród cały i wskrzeszoną Rzeczpospolitą, obiecując Ci wierną służbę, oddanie zupełne oraz cześć dla Twych świątyń i ołtarzy. Synowi Twojemu, a naszemu Odkupicielowi, ślubujemy dochowanie wierności Jego nauce i prawu, obronę Jego Ewangelii i Kościoła, szerzenie Jego Królestwa.
Jak ongiś po szwedzkim najeździe król Jan Kazimierz Ciebie za Patronkę i Królowę Państwa obrał i Rzeczpospolitą Twojej szczególnej opiece i obronie polecił, tak w tę dziejową chwilę my, dzieci narodu polskiego, stajemy przed Twym tronem z hołdem miłości, czci serdecznej i wdzięczności. Tobie i Twojemu Niepokalanemu Sercu poświęcamy siebie, naród cały i wskrzeszoną Rzeczpospolitą, obiecując Ci wierną służbę, oddanie zupełne oraz cześć dla Twych świątyń i ołtarzy. Synowi Twojemu, a naszemu Odkupicielowi, ślubujemy dochowanie wierności Jego nauce i prawu, obronę Jego Ewangelii i Kościoła, szerzenie Jego Królestwa.
Pani i Królowo nasza! Pod Twoją obronę uciekamy się. Macierzyńską opieką otocz rodzinę polską i strzeż jej świętości. Natchnij duchem nadprzyrodzonym i pobożnością naszą parafię; ochraniaj jej lud od grzechów i nieszczęść, a pasterza umocnij i uświęcaj swymi łaskami. Narodowi polskiemu uproś stałość w wierze, świętość życia, zrozumienie posłannictw. Złącz go w zgodzie i bratniej miłości. Daj tej polskiej ziemi, przesiąkniętej krwią i łzami, spokojny i chwalebny byt w prawdzie, sprawiedliwości i wolności. Rzeczypospolitej Polskiej bądź Królową i Panią, natchnieniem i Patronką.
Potężna Wspomożycielko Wiernych! Otocz płaszczem opieki Papieża oraz Kościół święty. Bądź mu puklerzem w dni prześladowania. Wyjednaj mu świętość i żarliwość apostolską, swobodę i skuteczne działanie. Powstrzymaj zalew bezbożnictwa. Ludom od Kościoła odłączonym wskaż drogę powrotu do jedności Chrystusowej owczarni. Okaż niewierzącym Słońce prawdy i podbij ich dusze czułością Twego Niepokalanego Serca.
Władna świata Królowo! Spojrzyj miłościwym okiem na troski i błędy ludzkiego rodzaju. Wyprowadź go z udręki i bezładu, z nieuczciwości i grzechów. Wyproś narodom pojednanie szczere i trwałe. Wskaż im drogę powrotu do Boga, by na Jego prawdzie budowały swe życie. Daj wszystkim trwały pokój, oparty na sprawiedliwości, braterstwie, zaufaniu.
Przyjmij naszą ofiarę i nasze ślubowanie, Matko Boga i nasza. Przygarnij wszystkich do Swego Niepokalanego Serca i złącz nas na zawsze z Chrystusem i Jego świętym królestwem. Amen.
Kto nie uczestniczył we wczorajszym Apelu, niechaj prywatnie ponowi ten Akt Poświęcenia.
Więcej materiałów na ten temat znajdziemy na stronie internetowej Biura Prasowego Jasnej Góry. Zapraszam do lektury!
Codziennie módlmy się w intencji naszej Ojczyzny!
Codziennie gromadźmy się w miejscach publicznych! Chodzi o miejsca publiczne, ogólnie dostępne – w miastach, miasteczkach, na osiedlach, na wsiach, przy krzyżach, przy figurach, przy kapliczkach; w całej Polsce i za granicą. Módlmy się codziennie w tych miejscach za Ojczyznę odmawiając przynajmniej jeden dziesiątek Różańca!
środa, 7 września 2011
W przeddzień święta naszej Matki i Królowej
Na stronie internetowej Jasnej Góry czytamy: „Po wojnie Jasna Góra jeszcze bardziej uwydatniła swój charakter duchowej stolicy Polski. We wrześniu 1946 r., w obecności półmilionowej rzeszy wiernych, Prymas August Hlond poświęcił Polskę Niepokalanemu Sercu Maryi”.
Dokładnie było to 8 września 1946 roku, w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.
Wczoraj i dzisiaj o. Przeor Roman Majewski OSPPE, podczas Apelu Jasnogórskiego, przed końcowym błogosławieństwem, zapraszał wszystkich do uczestnictwa w jutrzejszym Apelu. 8 września 2011 roku, dokładnie 65 lat po tym znaczącym akcie poświęcenia, zostanie on odnowiony. Polska zostanie poświęcona Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny.
W jutrzejsze święto naszej Matki i Królowej włączmy się we wspólny Apel o godz. 21.00. Kto może, niechaj biegnie na Jasną Górę. Inni niechaj w porze Apelu włączą Radio Maryja.
Ważny dzień. Ważne święto. Ważne wydarzenie.
Przekażmy tę informację innym Polakom
w kraju i za granicą!
Przekażmy tę informację innym Polakom
w kraju i za granicą!
Gorąco zachęcam do odsłuchania kazania, które wygłosiłem w duchowej Stolicy Polski, ze szczytu jasnogórskiego, w szóstym dniu Nowenny przed uroczystością NMP Częstochowskiej, na Jasnej Górze, dnia 22 sierpnia 2011.
Ks. Jacek Bałemba SDB,
Kazanie O miłości do Kościoła audio
Nagranie umieszczone dzięki realizacji Radia Jasna Góra. Niech to Słowo biegnie dla dobra Słuchaczy, w kraju i za granicą!
Codziennie odmawiam dziesiątek Różańca w intencji naszej Ojczyzny. Módlmy się!
wtorek, 6 września 2011
Dobre wiadomości!
Tygodnik Nasza Polska opublikował artykuł na temat mojej książki W blasku Krzyża. Tekst napisała Alina Czerniakowska, autorka wielu wartościowych filmów o naszej polskiej historii. W ostatnich miesiącach spotykaliśmy się wielokrotnie na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie w zaszczytnym kontekście wieczornej modlitwy za Polskę.
Uprzejmie dziękuję Pani Alinie Czerniakowskiej za życzliwy tekst a Szanownej Redakcji Naszej Polski dziękuję za jego opublikowanie.
Zakupmy Naszą Polskę!
O książce wspomniała również krytyk teatralny Temida Stankiewicz-Podhorecka w cennym programie Rozmowy Niedokończone w Telewizji Trwam i Radio Maryja dnia 4 września 2011. Także Pani Temida Stankiewicz-Podhorecka wielokrotnie modliła się z nami na Krakowskim Przedmieściu. Dziękuję!
Szlachetna prostota w sprawach duchowych
Modlitwa, modlitwa, modlitwa…! Święci byli ludźmi szlachetnej prostoty w sprawach duchowych.
Życie Kościoła jako społeczności wymaga pewnych regulacji prawnych, organizacyjnych, strukturalnych. To oczywiste.
Mówiąc jednak o duszy katolika myślimy o elementarnym odniesieniu do Pana Boga. To odniesienie do Pana Boga jest elementem stałym – constans – w ciągu całego naszego życia.
W sprawach duchowych nie są wymagane papiery, struktury, schematy, projekty – choć mogą być pomocne i niejednokrotnie są pomocne. Jeśli myślę o postępie w życiu duchowym nie zdaję się na papiery, lecz na Pana Boga.
Na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie Polacy każdego wieczoru modlą się za Polskę. Tam nie powstała żadna organizacja modlitewna. Tam nikt nie wydawał żadnych papierów uprawniających. Tam polskie serce zdało się na Pana Boga. Szlachetna prostota!
Więc?
Jedynie w Bogu szukaj pokoju, duszo moja,
bo od Niego pochodzi moja nadzieja.
On tylko jest skałą i zbawieniem moim,
On moją twierdzą, więc się nie zachwieję.
W każdym czasie
Jemu ufaj, narodzie.
Przed Nim wylejcie wasze serca.
Bóg jest naszą ucieczką.
(Ps 62, 6-7.9)
* * *
Msza Święta – Jasna Góra:
W intencji śp. Haliny z domu Filipowska w 36 rocznicę tragicznej śmierci oraz jej taty śp. Władysława – intencja zamówiona przez p. Reginę.
poniedziałek, 5 września 2011
Modlitwa za Ojczyznę: o jednym ważnym elemencie
Modlitwa za Ojczyznę. Coraz więcej osób modli się za Polskę. Wszystko pięknie, ale jest jeden element, którego pominąć nie można. Chodzi o gromadzenie się w miejscach publicznych! Chodzi o miejsca publiczne, ogólnie dostępne – w miastach, miasteczkach, na osiedlach, na wsiach, przy krzyżach, przy figurach, przy kapliczkach; w całej Polsce i za granicą.
Takim modelowym miejscem publicznym codziennej modlitwy za Polskę jest Krakowskie Przedmieście w Warszawie, gdzie od 16 miesięcy Polacy gromadzą się każdego wieczoru przed Pałacem Namiestnikowskim. Modlą się z Różańcem w ręku w intencji naszej Ojczyzny. Codziennie. W miejscu publicznym.
Dlaczego w miejscach publicznych? Sam Pan Bóg nas o tym poucza. Słowo Boże zawiera klarowną treść: „Chcę więc, by mężczyźni modlili się na każdym miejscu, podnosząc ręce czyste, bez gniewu i sporu. Podobnie kobiety” (1 Tm 2, 8).
Modlitwa jest dobrym czynem. A Pan Jezus mówi: „Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5, 14-16). Nasza modlitwa jest dobrym czynem, jest światłem, które rozbłyska przed ludźmi, aby chwalili Ojca, który jest w niebie.
Przypomnijmy to raz jeszcze: jesteśmy u siebie. To jest nasza polska ziemia.
Już czas wyjść na ulice!
Już czas wyjść na ulice z Różańcem w ręku!
Już czas wyjść na ulice z Różańcem w ręku, aby podjąć codzienną modlitwę za Polskę!
Jesteśmy u siebie!
* * *
Msza Święta – Jasna Góra:
W intencji Parafii św. Kazimierza w Policach – Ks. Proboszcza, Księży współpracujących oraz Parafian.
Codziennie odmawiam dziesiątek Różańca w intencji naszej Ojczyzny. Módlmy się!
niedziela, 4 września 2011
Wrześniowe motywy: o wolności i jej rozumieniu
Wrzesień przybliża nam sprawę wolności. Wolność jest bliska naszemu narodowi. Perspektywy wolności są dzisiaj przed nami otwarte!
Gorąco zachęcam do odsłuchania kazania, które wygłosiłem w duchowej Stolicy Polski, ze szczytu jasnogórskiego, w piątym dniu Nowenny przed uroczystością NMP Częstochowskiej, na Jasnej Górze, dnia 21 sierpnia 2011.
Nagranie umieszczone dzięki realizacji Radia Jasna Góra. Niech to Słowo biegnie dalej dla dobra Słuchaczy w kraju i za granicą!
Codziennie odmawiam dziesiątek Różańca w intencji naszej Ojczyzny. Módlmy się!
sobota, 3 września 2011
Kryteria poważne
Można sformułować pewne kryteria, które z dużą dozą prawdopodobieństwa pomagają nam rozróżniać pomiędzy postawą katolickiego pasterza (= wiernego Tradycji Kościoła) a pomiędzy postawą najemnika. Tym, których razi takie wyraziste przeciwstawienie polecam rozdział 10 Ewangelii wg św. Jana. Pan Jezus czyni tam bardzo klarowne rozróżnienie pomiędzy pasterzem a najemnikiem. Przeczytajmy koniecznie zwłaszcza J 10, 1-16!
Temat jest poważny. Pan Jezus tego tematu nie unikał!
Dzisiaj tylko trzy kryteria weryfikujące, które moglibyśmy nazwać: blokowanie, podrzucanie zatrutych ciastek, inercja. Sprecyzuję: to, co tu piszę, nie jest osądem nad ludźmi, jest zasygnalizowaniem poważnego problemu, jest zasugerowaniem kryteriów rozeznania, jest pobudzeniem do odpowiedzialności za Kościół.
1. O blokowaniu pisałem przedwczoraj więc nie będę się powtarzał. Zapraszam do lektury niedługiego przecież tekstu opublikowanego poniżej, pod datą 31 sierpnia: Roztropna przestroga i zachęta serdeczna.
2. Podrzucanie zatrutych ciastek. Mówi, mówi całkiem po katolicku, aż nagle wypowiada jakieś jedno zdanie, jakiś jeden wyraz, jakieś jedno sformułowanie, daje jakąś dziwną radę, która obnaża przykrą prawdę: ten człowiek nie myśli po katolicku. Ten człowiek nie jest pasterzem katolickim. Kim jest? Jedno zatrute ciastko wystarczy, aby człowieka doprowadzić do grobu. A tu chodzi o sprawy duchowe – ważniejsze! Jak ważne jest każde słowo, które wypowiada pasterz. Jeśli jest to Słowo Prawdy – chwała Bogu i pożytek dla ludzi. Jeśli fałszuje – zatruwa ludzkie serca i umysły, wprowadza zamieszanie, niepokój. Wiara może wtedy w człowieku słuchającym umrzeć. Jakaż odpowiedzialność za każde słowo! Arystoteles napisał: „Parvus error in principio magnus est in fine” – Mały błąd na początku staje się wielkim w skutkach. Reguła adekwatna w pełni w odniesieniu do tych, którzy odważają się przemawiać w Kościele.
3. Inercja. Prof. Romano Amerio, w swoim monumentalnym dziele Iota unum, nazywa to: „skrócone ramię”. Mówi a nie egzekwuje. Na przykład są pewne grzechy, za które człowiek popada w kary kościelne – w niektóre ipso facto, w niektóre po ich deklarowaniu przez odpowiednią władzę kościelną. Ktoś taki grzech popełnił a tu nic się nie dzieje. Cisza. Nikt kary nie ogłosił. Nie ma problemu. Takim postępowaniem rozmywa się odpowiedzialność ludzi, prowadzi się do dezorientacji w istotnych sprawach dotyczących kwestii i kryteriów moralnych.
Pasterz czy najemnik? Problem jest poważny. I może czas to napisać – z pełną odpowiedzialnością i z szacunkiem dla ludzi: Nie każde słowo, które pada z ust pasterza zasługuje na to, aby je brać na poważnie. Pasterz jest człowiekiem. Nie jest Bogiem. Każde słowo, które pada z ust Boga zasługuje na to, aby je brać na poważnie. Jeśli pasterz sprzeciwia się Słowu Bożemu, jeśli pasterz kontestuje nauczanie i praktykę Biskupa Rzymu, jeśli rozwala Tradycję, jeśli bezceremonialnie niszczy szlachetne katolickie zwyczaje, to czas najwyższy, aby paść na kolana i modlić się do Boga o jego nawrócenie. Takiemu pasterzowi nie powinniśmy klaskać.
Pragnijmy krystalicznej Prawdy Ewangelii! Bez przeinaczeń i lewoskrętnych interpretacji.
Sprawy są poważne. Są to nasze sprawy. Trzeba o nich mówić z troską. Losy Kościoła w naszej Ojczyźnie Bóg składa dzisiaj w nasze ręce. Czy podejmiemy tę zaszczytną odpowiedzialność?
Święci widzieli poważne problemy w Kościele. Reagowali modlitwą i działaniem. Św. Katarzyna ze Sieny pisała do Papieża i do biskupów w tych trudnych sprawach. Dzielna kobieta!
Co powiedziawszy, podsuwam życzliwie Czytelnikom na sobotę ważne słowo. Perspektywy dobra są przed nami otwarte! Gorąco zachęcam do odsłuchania kazania, które wygłosiłem w duchowej Stolicy Polski, ze szczytu jasnogórskiego, w czwartym dniu Nowenny przed uroczystością NMP Częstochowskiej, na Jasnej Górze, dnia 20 sierpnia 2011.
Nagranie umieszczone dzięki realizacji i uprzejmemu pozwoleniu Biura Prasowego Jasnej Góry. Można kopiować, rozsyłać – niech to Słowo biegnie dla dobra Słuchaczy, w kraju i za granicą!
Codziennie odmawiam dziesiątek Różańca w intencji naszej Ojczyzny. Módlmy się!
piątek, 2 września 2011
Spowiedź pierwszopiątkowa
W pierwszy piątek miesiąca biegniemy do spowiedzi! Zwyczaj szlachetny, godny kontynuacji. Tak się wyraża nasza troska o duszę zgodna z zamysłem Chrystusa, który w ubiegłą niedzielę przypomniał nam: „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?” (Mt 16, 26).
Na ten temat jeszcze coś dobrego. Ważne słowo do odsłuchania z racji pierwszego piątku miesiąca! Gorąco zachęcam do odsłuchania kazania, które wygłosiłem w duchowej Stolicy Polski, ze szczytu jasnogórskiego, w trzecim dniu Nowenny przed uroczystością NMP Częstochowskiej, na Jasnej Górze, dnia 19 sierpnia 2011.
Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie O czystym sercu audio
Nagranie umieszczone dzięki realizacji i uprzejmemu pozwoleniu Biura Prasowego Jasnej Góry. Można kopiować, rozsyłać – niech to Słowo biegnie dla dobra Słuchaczy, w kraju i za granicą!
czwartek, 1 września 2011
A ja w rzymskokatolickiej parafii powiedziałem dzisiaj takie proste KATOLICKIE kazanie...
Ja wiem, w kogo ja wierzę,
Stałością duszy mej
Mój Pan w tym Sakramencie,
Pełen potęgi swej.
To Ten, co zstąpił z nieba,
Co życie za mnie dał,
I pod postacią chleba
Pozostać z nami chciał.
Ja wiem, w kim mam nadzieję,
W słabości mojej moc,
To Ten, przed którym światło
Pali się w dzień i w noc.
On moim szczęściem w życiu,
On światłem w zgonu dzień.
Zwycięża mroki grzechu,
Rozprasza śmierci cień.
Ja wiem, kogo miłuję
Nad wszelki świata czar,
Kto poi duszę moją,
Kto zna miłości żar.
To Król nad wszystkie króle,
Wielki i słodki Pan,
Co karmi dusze głodne
Ciałem i Krwią swych ran.
Pierwszy czwartek miesiąca. Dzień szczególnej wdzięczności wobec Pana Boga za sakrament Eucharystii i sakrament Kapłaństwa.
Dzisiaj pierwszy czwartek przypada w dniu pierwszym września, w 72. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Pamiętamy o ofiarach tej wojny w dzisiejszej modlitwie. Modlimy się o pokój. I chcemy przymnażać dobra i pokoju naszej Ojczyźnie, światu, naszym rodzinom, naszym sercom.
Skutecznym sposobem przymnażania dobra i pokoju naszej Ojczyźnie, światu, naszym rodzinom i naszym sercom jest modlitwa.
Modlitwa to jest współpraca z Chrystusem. Gdy się szczerze modlimy, wtedy owoce naszego życia są dobre. Tak jak trud Apostołów podjęty na Słowo Chrystusa okazał się owocny – obfity połów!
Kiedy się nie modlimy – jesteśmy sami, nie współpracujemy z Chrystusem. I wtedy owoce naszego życia są mizerne. Tak jak całonocny trud Apostołów okazał się bezowocny – marny połów!
Pan Jezus mówi: „Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15, 5).
A Psalmista woła:
„Jeżeli Pan domu nie zbuduje,
na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą” (Ps 127, 1).
Mówi dzisiaj do nas Pan Jezus: „Duc in altum – Wypłyń na głębię” (Łk 5, 4).
Naszą odpowiedzią niech będzie modlitwa: ufna, szczera, codzienna, szczególnie modlitwa przed Tabernaculum, modlitwa przed Najświętszym Sakramentem.
Tabernaculum! Miejsce Najświętsze. Tutaj, dniem i nocą, w ciszy, jest obecny Pan Jezus, utajony w Najświętszym Sakramencie. Szczęśliwe są parafie, w których zachowane jest centralne miejsce Tabernaculum! Panu Bogu należy się centralne miejsce – pierwsze, najważniejsze!
Wieczna lampka. I tu powinien płonąć żywy ogień! Wyraz naszej wiary i miłości żarliwej.
Modlitwa. W Orędziu do zebrania plenarnego Kongregacji Zakonów i Instytutów Świeckich bł. papież Jan Paweł II w 1980 roku napisał:
„Czyż nie ma dla nas znaczenia spostrzeżenie, które narzuca się nam, gdy wracamy wstecz i zagłębiamy się w historię Kościoła, że właśnie w wiekach, w których potrzeby ewangelizacyjne były największe, życie kontemplacyjne przeżywało swój rozkwit i ekspansję niemalże cudowną? Czy nie należy w tym widzieć jakiegoś wskazania Ducha Świętego, który przypomina nam wszystkim - tak często owładniętym przez pokusę aktywizmu i coraz większej wydajności - o wyższości środków nadprzyrodzonych nad czysto ludzkimi?”
Właśnie tym środkiem nadprzyrodzonym, służącym pomnażaniu dobra i pokoju w świecie jest modlitwa.
Kilka dni temu 2 miliony młodych z całego świata zgromadzonych wokół następcy św. Piotra uklękło przed Panem Jezusem utajonym w Najświętszym Sakramencie. Jakże piękny był to widok!
Przywołajmy dziś, w ten wieczór, w ten pierwszy czwartek miesiąca, osobiste wspomnienie naszego Ojca Świętego Benedykta XVI, jakim podzielił się z polskimi kapłanami w dniu 24 maja 2006 roku w Archikatedrze Warszawskiej. Mówił wtedy, zachęcając do modlitwy i wspominając piękne świadectwo modlitwy młodych chłopców i dziewcząt:
„Nie ulegajmy pokusie pośpiechu, a czas oddany Chrystusowi w cichej, osobistej modlitwie niech nie wydaje się czasem straconym. To właśnie wtedy rodzą się najwspanialsze owoce duszpasterskiej posługi. Nie trzeba się zrażać tym, że modlitwa wymaga wysiłku, że podczas niej zdaje się, że Jezus milczy. On milczy, ale działa. Odnośnie do tego chciałbym wspomnieć przeżycie z ubiegłego roku w Kolonii. Byłem wówczas świadkiem głębokiego, niezapomnianego milczenia miliona młodych ludzi, w momencie adoracji Najświętszego Sakramentu! To modlitewne milczenie nas zjednoczyło, podniosło na duchu. Świat, w którym jest tak wiele hałasu, tak wiele zagubienia, potrzebuje milczącej adoracji Jezusa, ukrytego w hostii. Trwajcie w modlitwie adoracji i uczcie wiernych tej modlitwy. W niej znajdą pocieszenie i światło przede wszystkim ludzie strapieni” (Benedykt XVI, Przemówienie do kapłanów, maj 2006, Warszawa, Archikatedra).
Bracia i Siostry! Tyle jest niepokojów w dzisiejszym świecie i tyle zła. Martwimy się o przyszłość naszej Ojczyzny i świata. Martwimy się o przyszłość nowych pokoleń. Jedna jest ostoja, skała, fundament pewny – jest nim Chrystus! Podziękujmy dzisiaj Panu Jezusowi za to, że pozostał i że pozostaje z nami w Najświętszym Sakramencie!
Za wzorem tylu pokoleń naszych przodków, którzy na polskiej ziemi przez dziesięć wieków klękali przed Jezusem Eucharystycznym, i za wzorem polskich Świętych, którzy klękali przed Jezusem Eucharystycznym, i my klękajmy przed naszym Panem – z najwyższym szacunkiem, z najwyższą czcią i z najwyższą miłością.
Klękając przed Panem Jezusem utajonym w Najświętszym Sakramencie, módlmy się – dzisiaj i często – aby Pan przymnażał dobra i pokoju naszej Ojczyźnie, światu, naszym rodzinom, naszym sercom, tak jak mdlimy się podczas każdej Mszy Świętej, przed Komunią Świętą: „Agnus Dei qui tollis peccata mundi, dona nobis pacem – Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, obdarz nas pokojem”.
Niech strofy naszej pięknej, katolickiej, eucharystycznej pieśni będą dzisiaj, tego wieczoru, szczerą i ufną modlitwą naszych serc:
Pan zstąpił z nieba pod postacią chleba;
Choć skryty, bez świty, lecz prawy Bóg.
Cichy, bez chwały, daje się nam cały;
Padnijmy na kolana, uczcijmy niebios Pana,
Z miłością, z czułością wiernych sług!
Jezus przychodzi, troski nam osłodzi;
Więc bieżmy, więc spieszmy do Jego stóp.
On nas z ołtarza łaską swą obdarza;
Padnijmy na kolana, uczcijmy niebios Pana,
Z miłością, z czułością wiernych sług!
Amen.
Subskrybuj:
Posty (Atom)