Pan Jezus komentował bieżące wydarzenia. W ich kontekście podawał naukę prowadzącą do życia wiecznego.
Świat dzisiejszy jest pełen głosów ludzkich. One, w sprawach najistotniejszych, nie niosą zbawczej Prawdy. Prawdą jest Słowo Boże.
Parada nieczystości. Inspiracja jest demoniczna - bez wątpliwości. Śmierć duszy - bo jest grzech śmiertelny, wiele grzechów. Śmierć ludzi - bo zginęli ludzie.
Nie silę się na subiektywistyczne komentarze. W tych poważnych kwestiach jedynie istotne jest to, co mówi Chrystus. W Ewangelii czytamy Słowo poważne:
"W tym samym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie»." (Łk 13,1-5).
Dr Mieczysław Guzewicz dzisiaj, na antenie Radia Maryja i Telewizji Trwam, powiedział do małżonków i rodziców wiele pożytecznych zdań. Człowiek godny szacunku jako mąż, ojciec, nauczyciel zatroskany o szerzenie prawdy o małżeństwie. Niestety, pod koniec audycji, odpowiadając na głos jakiegoś dość kulturalnego niedowiarka, nie ustrzegł się poważnego błędu subiektywizmu, fałszującego przekaz Ewangelii. Nawiązując do nierozerwalności małżeństwa i do prawd ostatecznych o życiu wiecznym, o niebie, czyśćcu i piekle, powiedział, że prawdy wiary są dla nas, wierzących.
Otóż, Panie Doktorze, to jest poważny błąd! Pan Jezus jasno mówi: "Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem." (Mt 28,19-20). Prawdy wiary są dla wszystkich ludzi! Pan Bóg je kieruje do wszystkich za pośrednictwem Kościoła Katolickiego. Objawiają one rzeczywistość taką, jaka ona jest, a nie taką, jaka jest kogoś opinia na ten temat. Prawdy wiary interpelują wszystkich i każdy człowiek jest zobowiązany do ich przyjęcia. To, że niektórzy nie przyjmują tych prawd (np. o istnieniu piekła), to jest ich problem, którego perspektywą jest potępienie wieczne. Nie jest tak, że według wierzących niebo i piekło istnieją. Niebo i piekło istnieją obiektywnie, zupełnie niezależnie od czyichś opinii czy poglądów. Jeden kapłan powiedział kiedyś do kogoś dosadnie i z poczuciem humoru: "Co ty myślisz, że istnienie Pana Boga zależy od Twojej wiary czy niewiary?" To jest też kwestia epistemologiczna i kwestia wiarygodności źródeł.
Kiedyś upomniałem po bratersku pewnego kapłana egzorcystę, który na antenie innego radia, na pytanie, czy istnieje szatan, odpowiedział: "Dla mnie istnieje". To jest dyskwalifikacja. Jak widać, choroba subiektywizmu dosięga i kapłanów. Szatan istnieje obiektywnie, niezależnie od jakichkolwiek opinii - czy to najbardziej pobożnych egzorcystów czy najbardziej bezbożnych ateistów. Kapłan się nie obraził :) Ufam, że odpowiada teraz trafnie, tak jak powinien odpowiedzieć mężczyzna myślący i wierzący: "Szatan istnieje".
Przykro mi, że w katolickim radiu, które ma ogromne zasługi w głoszeniu Słowa Prawdy, zdarzył się taki fałsz. Trudno. Kończąc ten wątek przywołam poważne słowa Pana Jezusa:
"I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony." (Mk 16,15-16).
Nic nie dodam. Kto czyta, niech rozumie.
I proszę pokornie: nie rozwadniajmy zwartej i surowej - zawsze dobroczynnej - Prawdy Bożej. Obiektywnej. To Pan Bóg mówi!
O kulisach i celach organizatorów parad nieczystości możemy doczytać tutaj:
Kliknij - przeczytaj - posłuchaj!