Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mass media. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mass media. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 12 września 2010
Sprawy naglące: ekspijacja i mass media!
Wczoraj, przed udzieleniem błogosławieństwa, mówiłem zgromadzonym pod Krzyżem o konieczności wynagradzania Panu Bogu i Matce Najświętszej za wszystkie zniewagi i bluźnierstwa, które mają miejsce na Krakowskim Przedmieściu. Przyjdzie kara Boża na Polskę, jeśli będziemy milczeć i jeśli zaniedbamy modlitwę ekspijacyjną. To jest sprawa najwyższej wagi i najwyższej powagi. Grzechem jest na grzech drugich milczeć.
Módlmy się i zamawiajmy w naszych parafiach Msze Święte w intencji wynagradzającej! To dzisiaj najwyższa konieczność!
Różaniec wieczorny ofiarowaliśmy w intencji wynagradzającej, wielu z nas klęczało. Klęcząc odśpiewaliśmy Suplikacje.
Słowo Boże jest jednoznaczne: „Nie łudźcie się: Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne. W czynieniu dobrze nie ustawajmy, bo gdy pora nadejdzie, będziemy zbierać plony, o ile w pracy nie ustaniemy. A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze.” (Ga 6,7-10).
Zachęciłem zgromadzonych do korzystania z mass mediów. Pan Bóg daje nam do ręki potężne środki społecznej komunikacji, szczególnie internet! Byłoby karygodnym grzechem zaniedbania, gdybyśmy z nich nie korzystali. To jest szkoła świętych: św. Maksymiliana Kolbe, bł. Ignacego Kłopotowskiego, św. Franciszka Salezego, św. Jana Bosko i innych, którzy wyróżniali się odważnym i wielkodusznym korzystaniem z mass mediów w dziele ewangelizacji i przekazywania Prawdy.
Poleciłem zgromadzonym szczególnie stronę internetową W obronie Krzyża, prowadzoną przez dr. Stanisława Krajskiego, która jest chyba jedyną stroną relacjonującą na bieżąco wydarzenia z Krakowskiego Przedmieścia.
Wczoraj modliliśmy się także za nowego Nuncjusza Apostolskiego w Polsce, Arcybiskupa Celestino Migliore. W języku włoskim migliore znaczy lepszy. Mamy więc, z woli Ojca świętego, lepszego Nuncjusza.
* * *
Msza Święta:
Za ś.p. Jadwigę, Katarzynę, Balbinę i Marię Wojtowicz.
piątek, 13 sierpnia 2010
Witaj, Krzyżu zwycięski!
Pan Bóg jeszcze mnie nie pozbawił używalności rozumu, więc zacznę od prostych pytań: Czy jeśli jakiś polityk wypowiada się w obronie Krzyża i Jego obecności w sferze publicznej, to on manipuluje Krzyżem i wykorzystuje go "do swoich celów"? Czy zadaniem polityka nie jest roztropna troska o dobro wspólne? A czy w zakresie tego dobra nie znajduje się przede wszystkim człowiek, także z jego wymiarem religijnym i prawem do publicznego manifestowania swojej wiary? Niepokoi mnie to siermiężne, a priori, zarzucanie manipulacji i instrumentalizacji tym, którzy pełniąc funkcje publiczne, stają w obronie Krzyża. Właśnie to pachnie mi manipulacją i nieuczciwym uogólnieniem, i podejrzliwością powszechną. To niepokojące.
Czy politycy nie mają prawa zabierać głosu w sprawie obrony obecności znaków wiary w sferze publicznej? Czy ktoś chce im zamknąć usta szybkim argumentem manipulacji? W jakim celu? Są przedstawicielami narodu, więc dlaczego z góry się ich dezawuuje, kiedy jasno stawiają sprawę? Czy nie jest raczej problemem i wielkim znakiem zapytania dlaczego tak mało polityków w tej sprawie ma jasne, ludzkie i zgodne z Konstytucją stanowisko?
Czy politycy nie mają prawa zabierać głosu w sprawie obrony obecności znaków wiary w sferze publicznej? Czy ktoś chce im zamknąć usta szybkim argumentem manipulacji? W jakim celu? Są przedstawicielami narodu, więc dlaczego z góry się ich dezawuuje, kiedy jasno stawiają sprawę? Czy nie jest raczej problemem i wielkim znakiem zapytania dlaczego tak mało polityków w tej sprawie ma jasne, ludzkie i zgodne z Konstytucją stanowisko?
Pan Bóg jeszcze mnie nie pozbawił używalności rozumu, więc stawiam pytania. Poważne pytania i ważne.
Nocna modlitwa pod Krzyżem. Znowu było nas dwóch kapłanów.
Uczono mnie szczególnego szacunku dla ludzi, którzy się modlą. Mój promotor uczył nas na wykładach, abyśmy z respektem traktowali człowieka i jego sferę duchowości, modlitwy, przeżyć religijnych. Może Ksiądz Profesor nie przewidział, że już wkrótce mogą nastać w Polsce - za jakąś publiczną aprobatą! - czasy nowej anty-szkoły: pogardy dla ludzi modlących się, nieuszanowania czasu i miejsca modlitwy.
Zwieńczeniem i najpiękniejszym owocem człowieczeństwa jest duchowość - życie człowieka z Bogiem - w relacji miłości, ufności, wiary. Kto gardzi człowiekiem modlącym się, uderza w to, co w człowieku najpiękniejsze, intymne, szlachetne. Kto gardzi człowiekiem modlącym się, gardzi Bogiem. Skutki poniesie.
Zwieńczeniem i najpiękniejszym owocem człowieczeństwa jest duchowość - życie człowieka z Bogiem - w relacji miłości, ufności, wiary. Kto gardzi człowiekiem modlącym się, uderza w to, co w człowieku najpiękniejsze, intymne, szlachetne. Kto gardzi człowiekiem modlącym się, gardzi Bogiem. Skutki poniesie.
Podchodzą blisko, gadają głośno, ktoś czasem bezczelnie wykrzykuje… Są i inne przejawy pogardy, o których wolę nie pisać. Wczoraj w nocy odczułem, jak trudno jest modlić się w takich warunkach. Wytrwaliśmy.
Tyle jest przestrzeni w Warszawie a oto jest grupa ludzi, którzy przychodzą właśnie tam i zamiast skupienia, modlitwy, rzeczowej rozmowy, mają jakąś destrukcyjną anty-„misję” do spełnienia. Czy ich przysyła diabeł? To dzieje się codziennie, co wieczór, co noc i przybiera różny stopień natężenia. Pytam się: Z jakich rodzin oni wyszli? Jakich oni mieli rodziców? Jakie szkoły oni kończyli? Jakich oni mieli nauczycieli, wychowawców, wykładowców? W jakich środowiskach się obracają? Jakie mass media ich tak anty-wychowały? Jakie jest ich zadanie przy Krzyżu?
Trzeba z wielkim szacunkiem podchodzić do ludzi, którzy się modlą. Najlepiej modlić się razem z nimi, uszanować tajemnicę spotkania człowieka z Bogiem - także przy Krzyżu.
Jak wielką moc ma święta liturgia Kościoła! Dzisiaj szczególnie uważnie odmawiałem Hymn z Nieszporów: Każde słowo tej modlitwy jest ważne, nośne i nabiera nowej aktualności w kontekście Krzyża z Krakowskiego Przedmieścia… Zwróćmy nasze serce ku Panu Bogu i w skupieniu pomódlmy się tymi słowami:
Witaj, krzyżu zwycięski,
Zbroczony krwią Chrystusa
Ceno naszej wieczności
Zdobytej Jego męką!
Drzewo twarde i szorstkie,
Na tobie wisiał Jezus,
Aby z Ojcem pojednać
Swych braci marnotrawnych.
Drzewo mocno wrośnięte
W niewdzięczną glebę świata,
Zapuść swoje korzenie
W głębiny ludzkiej duszy.
Światłem jesteś nadziei
Na mrocznej drodze życia,
Siłą w nocy cierpienia
I portem dla zbłąkanych.
Bogu w Trójcy jednemu
Niech zawsze będzie chwała;
Cała ziemia niech sławi
Najświętszy znak zbawienia. Amen.
Cenne są głosy intelektualistów dotyczące aktualnych spraw polskich. Są wśród nich i salezjanie, co mnie osobiście szczególnie cieszy. Oni nas uczą szlachetnego, uczciwego myślenia i odpowiedzialności za dobro wspólne. Zachęcam Czytelników do uważnej lektury dwóch tekstów z dzisiejszego wydania Naszego Dziennika. Chodzi o ważne i kompetentne wyjaśnienia ks. prof. dr. hab. Józefa Krukowskiego i krótki wywiad z ks. prof. dr. hab. Andrzejem Maryniarczykiem SDB. Ks. prof. Maryniarczyk, salezjanin, już po raz kolejny z troską zabiera głos w sprawach naszej Ojczyzny. Niepokornie dodam: jestem dumny, ze miałem takiego wykładowcę :)
Życzliwie przypominam, że wybór tekstów dotyczących obrony Krzyża znajdziemy w dziale „Krzyż - obrona”. A w sobotę koniecznie przeczytajmy sobie życiorys św. Maksymiliana Marii Kolbe - znajdziemy w dziale "Święci i Błogosławieni". Cóż to za wielki Święty! Zapraszam.
* * *
Msza Święta dzisiaj:
W intencji modlących się przy Krzyżu na Krakowskim Przedmieściu oraz w intencji ich rodzin - o błogosławieństwo Boże, umocnienie i obronę przed złem oraz o dobre owoce ich modlitwy.
poniedziałek, 9 sierpnia 2010
Krótki cykl o pożytkach korzystania z katolickich mass mediów - cz. 12
Korzystamy z katolickich mass mediów. To pięknie. Zachęcamy innych do korzystania z nich. To pięknie. Ale: czy wspomagamy te media?
W jaki sposób możemy i powinniśmy to czynić?
* Modlitwą,
* zamawianiem Mszy świętych w ich intencji,
* ofiarowaniem Panu Bogu swoich cierpień w intencji ewangelizacji poprzez media,
* darem materialnym.
Prowadzenie dzieł medialnych wymaga ogromnych funduszy. Ludzie mediów to wiedzą. I my powinnyśmy wiedzieć. Radio Maryja ma status nadawcy społecznego, a to znaczy między innymi, że funkcjonuje bez reklam i utrzymuje się wyłącznie z ofiar słuchaczy.
Gdyby każdy Polak przesłał na katolickie mass media choćby złotówkę miesięcznie, byłoby dobrze. Są tacy, którzy mają olej w głowie i to rozumieją, i pomagają. Jedni mniej, drudzy więcej - według możliwości i hojności serca.
Kiedy spotykam osoby, które są ofiarne, wtedy myślę, że spotkałem ludzi poważnych, który wiedzą o co w tym wszystkim chodzi: mają świadomość tego, że włączają się w szeroki nurt ewangelizacji. Mój Tato regularnie wspomaga darem finansowym katolickie mass media ośrodka toruńskiego. Staram się go naśladować. Nie można inaczej. Sprawa ewangelizacji nagli!
Zakończę wyraźną prośbą do każdego z miłych Czytelników: wspomagajmy regularnie katolickie mass media w naszej Ojczyźnie - modlitwą, zamawianiem Mszy świętych w ich intencji, ofiarowaniem Panu Bogu swoich cierpień w intencji ewangelizacji medialnej oraz darem materialnym. I bądźmy spokojni: przykładamy rękę do wielkiej sprawy - aby mógł trwać siew Słowa Prawdy dla dobra każdego człowieka!
Tak kończę krótki cykl o pożytkach korzystania z katolickich mass mediów.
* * *
Msza Święta dzisiaj:
Za ś.p. ks. Jana Pawlaczka SDB
* * *
W dzisiejsze święto patronki Europy, św. Teresy Benedykty od Krzyża dołączam kilka fotografii spod Krzyża, z pierwszej ręki, z dzisiejszego popołudnia. Byłem i jadę w nocy modlić się z czuwającymi. Ufam, że obecność kapłanów będzie stabilizująca. Módlmy się za Polskę.
niedziela, 8 sierpnia 2010
Krótki cykl o pożytkach korzystania z katolickich mass mediów - cz. 11
No, proszę Państwa, nie bądźmy religijnymi egoistami! :) Korzystanie z katolickich mass mediów jest zobowiązujące. Między innymi w tym sensie, że sami z nich korzystając, mamy zaszczytny obowiązek - Boży imperatyw! - aby o nich mówić innym, z cierpliwością, szacunkiem, odwagą, a jeśli można - to i z humorem, i sympatią.
Paradygmat takiego zachowania znajdujemy u św. Piotra i u św. Jana, którzy powiedzieli jasno: „Bo my nie możemy nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli” (Dz 4,20). Prawda przynagla do rozpowiadania jej! Pan Jezus mówi tak prosto: „co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach! Nie bójcie się!” (Mt 10,27-28).
W żadnym wypadku nie stawiam siebie jako wzór, ale osobiście korzystam z każdej nadarzającej się okazji, aby dla dobra ludzi, których spotykam, podarować im dobre słowo i życzliwą zachętę do korzystania z katolickich mass mediów. Jak to robię? Nie polemizuję. Polecam konkretne wartościowe programy. Życzliwie zachęcam. A skutki tego sympatycznego mojego gadania pozostawiam Panu Bogu. Trzeba siać.
Siejmy!
A tutaj mamy coś o mieszaniu się Kościoła do polityki. Lektura dla myślących! Cośkolwiek o tym wspomniałem w moim kazaniu opublikowanym poniżej, pod datą 25 lipca. Chciałem na ten temat coś tu dopisać, ale nie dopiszę. Dlaczego ten tekst tutaj umieściłem, dlaczego takimi słowami go anonsuję i dlaczego teraz go umieszczam, inteligentny Czytelnik zrozumie. Przeczytajmy z uwagą!
Słowa dzisiaj jeszcze bardziej aktualne.
Msza Święta dzisiaj:
Zgodnie z wolą ofiarodawcy.
Dzisiaj zainaugurowałem nowy dział - „Różaniec”. Zapraszam.
sobota, 7 sierpnia 2010
Krótki cykl o pożytkach korzystania z katolickich mass mediów - cz. 10
Kontynuujemy nasz krótki cykl dotyczący katolickich mass mediów. W pierwszą sobotę miesiąca słów kilka o maryjności mediów.
Radio Maryja nosi imię Matki Bożej, jest Jej poświęcone, szerzy znajomość Maryi i Ją czci. Z tych czterech powodów to radio szanuję. To proste i oczywiste. Chodzi przecież o naszą Matkę i o dzieło Jej poświęcone.
Przypomnę codzienne maryjne modlitwy, do których możemy przyłączać w domu nasz głos i serce:
* Godzinki o Niepokalanym Poczęciu N.M.P. - godz. 5.10
i 8.05
i 8.05
* Anioł Pański - godz. 6.00, 12.00, 18.00
* Różaniec - godz. 6.30, 12.30, 20.20
Św. Jan Bosko, wybitny czciciel Niepokalanej Wspomożycielki, tak mówił o pobożności maryjnej: „Gdybyście wiedzieli, jak drogocenna jest ta pobożność, nie zamienilibyście jej na żadne skarby świata”. Szkoła Świętych. Pewna!
Dodaję dobre słowo o maryjnych Pasterzach - ci mają dużo oleju w głowie :)
Dzisiaj, na zakończenie modlitwy apelowej, pięknie mówił Biskup Ignacy Dec o czuwających pod Krzyżem na Krakowskim Przedmieściu. Zachęcił do wytrwania. Szlachetne Słowo Pasterza, jak orzeźwiający powiew Ducha Świętego...
Maryjny był Prymas Polski, Sługa Boży kardynał August Hlond, salezjanin. Nie mogę się doprosić Paulinów z Jasnej Góry, aby podczas Apelu modlili się o jego beatyfikację. Śpią! Może ktoś się w końcu upomni o tego wybitnego Pasterza? Polska maryjność powojenna nie zaczyna się od kardynała Wyszyńskiego, lecz od kardynała Hlonda! W ostatnich dniach swojego ziemskiego życia Prymas Tysiąclecia tak pokornie mówił: „Pamiętajmy, że jak kardynał Hlond, tak i ja, wszystko zawierzyłem Matce Najświętszej i wiem, że nie będzie słabszą w Polsce, choćby ludzie się zmieniali.”
Zachęcam do lektury niewielkiej rzeczowej książki salezjańskiego historyka ks. dr. Stanisława Zimniaka SDB Zwycięstwo Maryi. Proroctwo Kardynała Augusta Hlonda. Hlond - Wyszyński- Jan Paweł II. Warto zamówić, przeczytać, przekazać innym. To piękne karty naszej polskiej maryjnej historii. Powinny być i dla nas inspiracją. Historia magistra vitae est.
Msza Święta dzisiaj:
Wynagradzająca za wszystkie grzechy i zniewagi wyrządzane Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny.
Dzisiaj, po długiej chorobie, zmarł ks. Zygmunt Malacki - proboszcz Parafii św. Stanisława Kostki w Warszawie.
Requiescat in pace.
Requiescat in pace.
* * *
Zainaugurowałem nowy dział „Matka Boża - pierwsze soboty miesiąca”. Zapraszam.
piątek, 6 sierpnia 2010
Krótki cykl o pożytkach korzystania z katolickich mass mediów - cz. 9
Św. Paweł pisze: "Wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest Słowo Chrystusa" (Rz 10,17). Fides ex auditu!
Do prowadzenia głębokiego życia duchowego potrzebne jest nam pouczenie Słowem Prawdy, Bożym Słowem. Mass media katolickie oferują nam taką możliwość. W Radio Maryja są to codzienne Katechezy o godz. 8.35, czwartkowy (ok. godz. 23.40) kwadrans o życiu duchowym - Duc in altum, który prowadzi ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II oraz piątkowe (o godz. 18.15) przygotowanie do niedzielnej liturgii. W internecie jest dostępne archiwum dźwiękowe katechez i audycji o duchowości.
Do prowadzenia głębokiego życia duchowego potrzebne jest nam pouczenie Słowem Prawdy, Bożym Słowem. Mass media katolickie oferują nam taką możliwość. W Radio Maryja są to codzienne Katechezy o godz. 8.35, czwartkowy (ok. godz. 23.40) kwadrans o życiu duchowym - Duc in altum, który prowadzi ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II oraz piątkowe (o godz. 18.15) przygotowanie do niedzielnej liturgii. W internecie jest dostępne archiwum dźwiękowe katechez i audycji o duchowości.
Warto słuchać, aby w oparciu o Słowo Boże rozwijać swoją więź z Panem Bogiem i dojrzewać do coraz pełniejszej realizacji dobra w codzienności. Św. Paweł pisze: „Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” (Rz 12,2). A winnym miejscu dodaje: „Stawajcie się coraz doskonalszymi!” (1 Tes 4,1). W tym procesie realizacji świętości pomocne są nam katolickie mass media.
* * *
Krzyż. Dojrzewa we mnie myśl syntetycznego opracowania kwestii, która ostatnio jest powtarzana i nadużywana: dzieli czy nie dzieli? Można postawić dalsze pytania: Kto dzieli? Co dzieli? Kogo dzieli? Po co dzieli? Dlaczego dzieli? Jeśli Pan Bóg pozwoli, odezwę się na ten temat.
Dzisiaj, jako wprowadzenie do tego wątku, niech nam posłuży refleksja Kard. Josepha Ratzingera. Przepraszam, że to dodam: naprawdę warto ten tekst dokładnie przeczytać:
„Kto chce naśladować Chrystusa, musi w taki czy inny sposób zrzucić z siebie jakiś balast. Przez pewien czas może niejednokrotnie chrześcijanin żyć na pozór w najlepszej harmonii ze światem, bez rozdźwięków i problemów. Lecz każda generacja i każda jednostka dochodzi do progu, poza który przejść już się nie da. Każdy z nas dochodzi do momentu, w którym trzeba podjąć decyzję: albo stać się w oczach świata głupcem, albo odrzucić Krzyż Chrystusowy. Powiedzmy dobitniej: nie ma chrześcijaństwa bez sprzeciwu. Musimy się z tym zgodzić, a postawa „otwarcia na świat”, która o tym zapomina, nie może się powoływać ani na Pismo święte ani na Sobór. Nie powinno nas to jednak prowadzić do rezygnacji. Właśnie ten, kto odrzuca paktowanie z konformizmem, kto nie kapituluje wobec ducha czasu, staje się człowiekiem wolnym, dojrzałym, twórczym. Tacy ludzie otwierają bramy przyszłości. O tym, jak realne jest to stwierdzenie, świadczą wielkie postacie tego miesiąca: Edyta Stein, Maksymilian Kolbe, Augustyn… […] już tu na ziemi sprawdzają się słowa Jezusa: «Kto by stracił życie swe dla Mnie, ocali je» (Mk 8,35).” (Gottes Antlitz suchen, cyt. za: Służyć Prawdzie, 5 VIII).
* * *
Msza święta dzisiaj:
czwartek, 5 sierpnia 2010
Krótki cykl o pożytkach korzystania z katolickich mass mediów - cz. 8
Wielu pielgrzymuje w tych tygodniach na Jasną Górę. Szlachetni warszawiacy pielgrzymują na Krakowskie Przedmieście, aby się modlić przy Krzyżu. Patrząc na katolickie mass media możemy powiedzieć, że ich codziennością jest pielgrzymowanie.
Tak powiem najprościej: dzięki Radiu Maryja i Telewizji Trwam w ilu już mogliśmy być parafiach, diecezjach, sanktuariach, zakonach, wspólnotach, miejscach uroczystości ważnych i wydarzeń aktualnych. Tak tworzy się wielka wspólnota modlitwy. I tak poznajemy dobro, które dzieje się w Polsce, w świecie, w Kościele. Wiele dobra się dzieje i łaska Boża działa w sercach ludzi. Więc? Za wszystko Bogu niech będą dzięki.
W dziale Transmisje znajdziemy blisko 800 plików dźwiękowych tylko z ostatnich 4 lat. A przecież to nie wszystko. Spotkań było o wiele więcej i lat więcej… Warto sobie spokojnie przejrzeć przynajmniej fragment tej listy. Trzeba Panu Bogu dziękować za to wielkie dobro medialnego pielgrzymowania. Dzięki niemu Pan Jezus i Matka Boża chodzą sobie po Polsce i po świecie, i pukają do serc ludzkich. Odwiedzają nas. Trwa siew Słowa Prawdy.
Wczoraj na jednym lewackim portalu „wisiało” zdjęcie z Krzyżem w bardzo nieprzyzwoitym kontekście. Skandal. Wysłałem zdecydowany protest. Zdjęcie zostało usunięte. Trzeba reagować. Reagujmy!!!
Dzisiaj pierwszy czwartek miesiąca, więc jeszcze słowo o Eucharystii. Na mojej stronie jest do dyspozycji Skrzynka intencji, do której możemy wpisywać nasze prośby i podziękowania. Pokornie przypomnę, że we wszystkich tych naszych intencjach modlę się codziennie i do tego samego zachęcam miłych Czytelników.
W związku z tą inicjatywą dołączam od dzisiaj nową możliwość zamawiania Mszy Świętych. Tak się składa, że dzięki życzliwości moich Przełożonych mam obecnie możliwość dysponowania intencjami i terminami odprawiania Mszy Świętych. Msza Święta jest Źródłem wszelkich łask, otrzymujemy tu wszystko, bo otrzymujemy Chrystusa i Jego dobroczynną łaskę.
Jeśli pragnęlibyśmy zamówić Mszę Świętą w bliskich nam intencjach, za żywych czy zmarłych, możemy skontaktować się ze mną. Więcej szczegółów umieściłem na samym dole strony pod hasłem Msza Święta.
Ostatnio rozmawiałem z życzliwym mi człowiekiem, który powiedział mi, że ta moja strona internetowa jest trochę skomplikowana. Trzeba się trochę wczytać, zapoznać. Życzliwe i pożyteczne rady warto uwzględnić.
Aby więc uprościć nieco układ strony, dzisiaj „odchudziłem” dział wstępny, aby był bardziej przejrzysty. A elementami zasadniczymi pozostają: alfabetycznie uporządkowany, rozbudowujący się dział tematyczny (pod flagą) oraz codzienne wpisy „blogowe”. Do tego dochodzi kilka elementów duchowo-pomocowych umieszczonych nad flagą oraz kilka motywów już zupełnie u dołu strony. Przepraszam, to taka mała metodologiczna „egzegeza” tej strony. Basta :)
Msza Święta dzisiaj:
O Światło Ducha Świętego dla pasterzy Kościoła w Polsce.
środa, 4 sierpnia 2010
Krótki cykl o pożytkach korzystania z katolickich mass mediów – cz. 7
Filozofia to umiłowanie mądrości. Filozofia klasyczna uczy nas racjonalnego i logicznego myślenia. Poznajemy rzeczywistość, nazywamy ją i opisujemy. Podstawowe pytania, które stawia filozofia, to: co to jest? skąd jest? dlaczego jest? To ostatnie pytanie dotyczy celowości bytu.
Po tym króciuchnym wstępie już idźmy do tematyki mass mediów katolickich i postawmy pytanie o celowość. Po co są katolickie media?
Najbardziej syntetycznie rzecz ujmując, należy wskazać na mądrość i świętość. Kto chce być mądry i święty, temu mass media katolickie będą pomocą. Kto chce być głupi i grzeszny, temu media katolickie będą permanentnie przeszkadzać. To nie jest kwestia marginalna.
Biorąc pod uwagę inne aspekty i kryteria, syntetycznie ujmuje to zagadnienie o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR. Istotne cele i zadania, jakie wymienia, to: informacja, formacja, organizacja, akcja. Te cele są realizowane w mediach toruńskich. Jest przekazywana informacja (bogata i wieloaspektowa), na bazie słyszanego słowa prawdy formujemy się ku świętości, organizujemy się (wielomilionowa Rodzina Radia Maryja jednocząca Polaków w kraju i z zagranicy), działamy zgodnie z rozpoznaną Wolą Bożą (wiele cennych inicjatyw).
Różne i liczne głosy do nas docierają. Celem owocnego korzystania ze współczesnych mass mediów przyjmijmy serdeczne i pełne troski pouczenie św. Pawła: „Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie! Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.” (1 Tes 5,21-22).
Msza święta dzisiaj:
W intencji dziękczynnej za dar powołania i za wszelkie dobro, jakie otrzymuję do Pana Boga i którym mogę dzielić się z innymi; o błogosławieństwo Boże i świętość dla tych, których spotykam oraz dla wszystkich, którzy w ciągu całego mojego życia wyświadczali, wyświadczają i będą mi wyświadczać jakiekolwiek dobro oraz dla ich rodzin.
W różnych regionach Polski różnie wygląda świętowanie rodzinne. Urodziny są stosowną okazją, aby podziękować Panu Bogu za dar życia, imieniny - aby dziękować za nieoceniony dar Chrztu. W mojej rodzinie obchodzimy imieniny. Ale przecież znaczące jest mieć urodziny w dzień św. Jana Marii Vianneya - wzór świętości i gorliwej realizacji powołania kapłańskiego. Okoliczność miła i zobowiązująca.
Dzisiejszy Patron tak mówił: „Błogosławioną powinnością i zadaniem człowieka jest modlitwa i miłość. Módlcie się i miłujcie: oto, czym jest szczęście człowieka na ziemi.”
* * *
Historia pokazuje, że sprawy Chrystusa i Krzyża często bronili ludzie prości. Jak w stajence pasterze, jak tępy w nauce św. Jan Maria Vianney, jak niewykształcone dzieciaki z Fatimy, jak Siostra Faustyna, należąca do drugiego, podrzędnego chóru, bo miała tylko kilka klas szkoły powszechnej. To byli ludzie dojrzali: mądrzy i kochający Pana Boga i ludzi. Bóg często wybiera to, co głupie w oczach świata i wzgardzone. Pyszałkowaty „oświecony” sanhedryn osądził niesprawiedliwie. To nie tylko historia.
Krzyż został. Cieszę się, że moi Rodacy stanęli solidarnie w obronie Krzyża. To jest wielkie dobro. Poczytuję sobie za zaszczyt możliwość obecności przy nich i wspólnej z nimi modlitwy. Wczoraj ks. Stanisław Małkowski poświęcił Krzyż. Czuwają.
Dotykając Krzyża, dotykam Centrum wszechświata i historii. Centralny nerw całej rzeczywistości! Przez Krzyż Pan Bóg przybliżył się do człowieka najbardziej. Z miłością. To nie jest opinia katolików na ten temat. Taka jest obiektywna Prawda. Co dzisiaj z Nią robimy?
Uważni Czytelnicy zauważyli, że od kilku dni w dziale tematycznym jest dostępny nowy dział: „Krzyż - obrona”. Zbieram głosy cenne. Zajrzyjmy.
![]() |
| Fot. AFK |
wtorek, 3 sierpnia 2010
Krótki cykl o pożytkach korzystania z katolickich mass mediów - cz. 6
Katolickie mass media toruńskie są interaktywne. Dają słuchaczom możliwość wypowiedzi, zabierania głosu, rozmowy na antenie. Wypowiadają się Polacy z kraju i z zagranicy.
Przy okazji chcę jasno wyartykułować jedną kwestię, która, jak myślę, tego wymaga. Otóż niektórzy gadają tak: Radio Maryja to radio starych ludzi, niewykształconych moherów. Pytam: czy ludzie prości i starsi to jest jakaś druga kategoria Polaków? Czy oni nie mają prawa zabierać głosu, wypowiadać się? Czy oni nie mają swojego doświadczenia życiowego i mądrości życiowej? Czy oni i ich rodziny nie mają swojej historii? Czy nie wnieśli swojego pozytywnego wkładu w życie swoich rodzin i życie społeczne naszego narodu? W rodzinie szanuje się ludzi wiekowych. Powinno się szanować! Dzięki nim my jesteśmy na tym świecie… Cóż to za prostackie byłoby społeczeństwo, które nie szanowałoby ludzi starszych.
Co powiedziawszy, stwierdzić należy, iż teza, że tylko „mohery” słuchają Radia Maryja jest oczywiście fałszywa. Podobnie jest z zabierającymi głos na antenie. Są tam różnorodne wypowiedzi wielu różnych ludzi.
Celowo zbieram w dziale „Audio” głosy profesorów, intelektualistów, których słyszymy na antenie toruńskich mediów - lista nie jest kompletna, lista jest uzupełniana, lista się rozrasta... Bardzo cenię tych ludzi nauki, którzy nie mają alergii ani kompleksów, aby na antenie niepoprawnego politycznie radia, które ateiści zwalczają, zabierać kompetentnie głos, rozmawiać ze swoimi rodakami z kraju i zagranicy. To cenne. Przy okazji zajrzyjmy do mego działu „Audio” pod tym kątem.
Msza święta dzisiaj:
O pomyślność i rozwój dobrych dzieł podejmowanych ku pożytkowi naszej Ojczyzny oraz w intencji wszystkich zaangażowanych w promowanie patriotyzmu.
Stat crux. Dzisiaj stałem przy Krzyżu. Dziękuję Panu Bogu za to, że pozostał. Zamieniłem tylko kilka słów z kilkoma osobami. Milczałem tam długo. Przypomniała mi się Matka Boża stojąca pod Krzyżem. W milczeniu stabat Mater iuxta crucem. Wieczorem słuchałem Stabat Mater Rossiniego. Piękne jest to początkowe wejście w temat - od basów przez tenory aż do sopranów... I monumentalne końcowe polifoniczne "Amen".
I inne głosy przychodziły mi tam na myśl: „zejdź z krzyża i wybaw samego siebie! […] Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Mesjasz, król Izraela, niechże teraz zejdzie z krzyża, żebyśmy widzieli i uwierzyli.” (Mk 15,30-32). Nic nie rozumieli. Historia trwa, powtarza się…
Chcę powiedzieć o dobrych głosach i o dobrych postawach kapłanów. Z całego szumu medialnego wyłowiłem dwa cenne głosy. Pierwszy - księdza prof. dr. hab. Czesława Bartnika (którego nie wiem dlaczego Nasz Dziennik czasem cenzuruje) i jego artykuł Antykrzyżowcy. Drugi kapłan to ks. prof. dr hab. Waldemar Chrostowski, który wypowiadał się w Telewizji Trwam, w dzisiejszym programie Polski punkt widzenia - tu możemy odsłuchać.
Co napisawszy, kończę pozytywnie dzisiejszy wpis.
Dołączam kilka najnowszych zdjęć: najpierw od życzliwej osoby i dwa mojego amatorskiego autorstwa - z dzisiejszego wieczoru.
![]() |
| Fot. AFK |
![]() |
| Fot. AFK |
Subskrybuj:
Posty (Atom)













