środa, 18 maja 2011
Modlitwa, modlitwa, modlitwa...
Jeden wiekowy salezjanin – już świętej pamięci – mawiał: Modlitwa, modlitwa, modlitwa…
Od ponad roku w centrum naszej Stolicy, na Krakowskim Przedmieściu, Polacy dobrowolnie – bo chcą – gromadzą się o godz. 21.00, aby razem z kapłanem modlić się za Ofiary tragedii pod Smoleńskiem, za ich Rodziny, za Kościół i Polskę. Ta codzienna modlitwa, według ustalonego porządku, odbywa się bez pośpiechu i trwa długo, zwykle kończymy około godz. 22.30.
Kto jest człowiekiem modlitwy, ten rozumie jej ważność i nieodzowność.
Mędrków różnych i – pożal się Boże – „doradców” oraz ludzi „z misją” i ich mocodawców nie brakuje. Stosują różne metody i najchętniej posłaliby nas do piwnicy a w najlepszym razie rozmieniliby modlitwę na gadki różne.
Opatrzność Boża czuwa nad tym miejscem i nad Polakami tam modlącymi się. Niejeden znak to potwierdza. O tym czasem rozmawiamy.
Codziennie modlimy się za Ojca Świętego Benedykta XVI. I oto nasz Papież, pokorny Benedykt XVI, daje nam ważną i umacniającą nas pomoc: środową katechezę o modlitwie – dzisiaj już trzecią. Po raz kolejny dzisiaj odczytałem zgromadzonym słowa Ojca Świętego. To nauczanie Papieża jest światłem dla serc ludzkich - także dla tych, którzy codziennie wieczorem gorliwie przybiegają na Miejsce Pamięci, Prawdy i Nadziei w centrum Warszawy, aby tutaj się Panu Bogu napraszać w sprawach ważnych.
Teksty papieskich katechez o modlitwie będę umieszczał w alfabetycznie uporządkowanym sektorze tematycznym pod flagą, w dziale „Modlitewnik”. Czytajmy, podejmujmy refleksję nad tymi tekstami i… módlmy się!
Modlitwa, modlitwa, modlitwa…
Dla wygody Czytelników podaję także tutaj linki do wspomnianych katechez:
* * *
Msza Święta:
O błogosławieństwo Boże i zdrowie dla wszystkich, którzy duchowo i materialnie wspierają moją posługę kapłańską.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.